NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Ukazały się

antologia - "Opowieści niesamowite z języka niemieckiego"


 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Zagubiona przyszłość" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Proxima" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Kosmiczni bracia" (reedycja)

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper" (2020)

 Caldecott, Andrew - "Miasteczko Rotherweird"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

 Gwynne, John - "Gniew"

Linki

Wolfe, Gene - "Pokój"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: Peace
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Data wydania: Styczeń 2014
ISBN: 978-83-7480-415-8
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 240
Cena: 37,00 zł
Rok wydania oryginału: 1975



Wolfe, Gene - "Pokój"

Niepokój


Znacie te niepokojące uczucie gdy zabieracie się za twórczość jakiegoś uznanego twórcy i macie wrażenie że zaczęliście to spotkanie od rufy strony? Cierpię na ten syndrom od spotkania z „Jakiś potwor tu nadchodzi” Raya Bradbury'ego, który w istocie okazał się dla mnie czytelniczym horrorem i ostudził na pewien czas chęć dalszej eksploracji jego dorobku. Podobne obawy miałem tkwiąc w lekturze „Pokoju” Gene'a Wolfe'a.

Narracja książki stanowi wyrywkową biografię szarego mieszkańca Amerykańskiej prowincji. Po enigmatycznym wstępie, bohater u kresu życia, podczas lekarskiej wizyty przywołuje wybrane fragmenty swojej historii, od wczesnego dzieciństwa zaczynając. Duża ich część to zasłyszane od innych postaci wspomnienia, historie o duchach, opowiastki ludowe. Po skończeniu książki mamy wrażenie, że mniej więcej go znamy, co więcej – nieszczególnie lubimy, ponieważ to nudny zgorzkniały człowiek ze skłonnością do dygresji, nadmiernego rozpoczynania wątków i równie szybkiego ich porzucania. I to jest wierzchnia warstwa lektury, do której ma dostęp każdy z umiejętnością czytania.

Prawdziwy niepokój czeka natomiast tych, którzy oprócz czytania lubią zadawać pytania. Czemu życiorys narratora jest tak selektywny? Czy wszystko, co nam relacjonuje, jest prawdą? Gdzie się podziała część postaci jemu bliskich, czemu nagle przestaje o nich mówić, zostawiając niedomówienie na końcu? Czemu jego fabryka przyjmuje ziemniaki, a produkuje sok pomarańczowy? Co się właściwie dzieje z bohaterem – wspomina on czy raczej animuje swoje życie zza grobu? Jaki jest powód jego nieczułości? To psychopata, socjopata, kliniczny kłamca? Czy lekarska izba przyjęć jest lekarską izbą przyjęć? „Pokój” to prawdziwa biblioteka wątpliwości. A naiwne historyjki z bajkowym okrucieństwem stanowiące część tej mozaiki zawierają być może klucze do wszystkich jej komnat. Rzecz jasna Wolfe nie był prekursorem takiego pomysłu na opowiedzenie historii. Mnie jednoznacznie kojarzy się ze stylem Vladimira Nobokova, szczególnie tym z powieści „Blady Ogień”. Interpretacje książki, jakie widziałem, wskazywały również na „Przezroczyste przedmioty” tego autora. Co prawda powieści Rosjanina są bardziej złożone i nonszalanckie od strony formalnej, ale „Pokój” wcale nie wygląda przy nich jak biedniejszy kuzyn.

Po przeczytaniu książki, a zwłaszcza po jej grupowym omówieniu na Stolyku Literackim dręczył mnie zupełnie inny rodzaj niepokoju. Powieść Gene’a Wolfe’a porusza fundamentalne kwestie leżące u podstaw tworzenia wymyślonych historii. Czy to rodzaj eskapizmu czy raczej wyzwolonej kreacji, a w dużym stopniu osobistej autokreacji? Na ile nasza tożsamość budowana jest na podstawie przemilczeń, przekłamań, przeinaczeń? Można odnieść to również do rzemiosła recenzenckiego – na ile moja relacja jest rzetelna? Przekonacie się, sięgając po książkę. Chyba gęsto siałem w tym tekście znaki zapytania, ale zakończę zdecydowanie kropką – polecam „Pokój”.



Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2014-03-28 09:58:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Recydywista"


 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

Fragmenty

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS