NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

Ukazały się

Biskup, Agnieszka; Adwentowska, Dagmary - "Mamidła"


 Shannon, Samantha - "Koniec maskarady"

 Clare, Cassandra - "Mechaniczna księżniczka" (twarda)

 Clare, Cassandra - "Mechaniczny książę" (twarda)

 Clare, Cassandra - "Mechaniczny anioł" (twarda)

 Hardinge, Frances - "Światło głębin"

 Hady, Sasza - "Zefiryna i księga uroków"

 Kaszyński, Mariusz - "Pogorzelisko"

Linki

Kańtoch, Anna - "Przedksiężycowi", część 3
Wydawnictwo: Powergraph
Cykl: Kańtoch, Anna - "Przedksiężycowi"
Data wydania: Grudzień 2013
ISBN: 978-83-64384-01-1
Oprawa: twarda
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 344
Cena: 42,00 zł
Tom cyklu: 3



Kańtoch, Anna - "Przedksiężycowi", część 3

I staniesz się bogiem


Trzeci tom „Przedksiężycowych”, chyba najciekawszej trylogii, z jaką miałam do tej pory do czynienia, ukazał się z początkiem grudnia. Od razu zabrałam się za lekturę, jednak pisanie o tej części przychodzi mi niezwykle trudno. Anna Kańtoch umieściła bowiem w książkach tyle szczegółów, że spamiętanie ich wszystkich i złożenie w całość nie było łatwym zadaniem. Wiem, że za jakiś czas ponownie sięgnę do książek i wtedy, mam nadzieję, każdy fragment układanki trafi na swoje miejsce. Tym bardziej ciężko pisać o trzecim tomie, że styl autorki pozostaje niezmienny (czyli wciąż jest bardzo dobry), a świat został już na tyle rozbudowany, że nie pozostało tu nic do dopisania. Skupić się więc można na fabule i bohaterach, choć na tej pierwszej też nie za bardzo, aby nie zdradzić zbyt wiele.
Ostatnia część „Przedksiężycowych” składa wszystkie rozproszone wątki w zwartą całość, wyjaśnia motywy bohaterów, by dać czytelnikowi całkiem spektakularny finał. Główny zwrot fabuły jest zaskakujący, z pewnością nic, z czym czytelnik spotkał się w trakcie lektury, nie stanowi jasnej wskazówki. W tej powieści świat i miasto przestają być istotne, wszystkie wydarzenia prowadzą prosto do nieuchronnego końca, nie ma tu już miejsca na tajemnice i pokręcone zwroty akcji. Jedyną prawdziwą niespodzianką jest Kaira, która w tej części ma już w pełni ukształtowany charakter i nie przypomina w żadnym stopniu kruchej, zagubionej istoty, jaką poznajemy w pierwszym tomie. Rozczarował mnie natomiast Finnen, którego przemiana tak naprawdę w żaden sposób nie zmieniła, a jego przewrotna lojalność wobec Kairy jest mało wiarygodna. Nie są to jednak bohaterowie, nad których losem specjalnie się pochylałam w czasie przygody zafundowanej przez autorkę. Bardziej przejęła mnie walka kapitan Tellis i jej oddanego partnera, ten wątek jest jednym z lepszych, z jakimi się spotkałam w ogóle.
Mam wrażenie, że im więcej postaci pojawia się w powieści Anny Kańtoch, tym mniejszą autorka ma nad nimi kontrolę, nie prowadzi ich równomiernie – jeszcze pierwszoplanowi Kaira i Finnen są skrupulatnie oddani, natomiast już drugo-, trzecio-, czwartoplanowi i dalsi są bardzo zróżnicowanie opisani, zdecydowanie można wychwycić „faworytów”, którzy zostali najlepiej oddani i budzą jakieś emocje - Daniel Pantalekis, Niraj/Unaj, kapitan Tellis, Mahameni. Brin Issa stracił moje zainteresowanie już w drugim tomie, chociaż w pierwszym zapowiadał się na naprawdę złą i wyrachowaną, wyzutą z wszelkich uczuć kreaturę. Imion jego rodzeństwa nawet nie pamiętam, nie mówiąc o pozostałych bohaterach. Te postacie w żaden sposób mnie nie wzruszyły, związane z nimi poboczne wydarzenia nie zatrzymały się na dłużej w mojej pamięci. Ponieważ dla mnie sposób prowadzenia bohaterów i to, żeby mnie w jakiś sposób zatrzymali przy sobie, jest ważny, ta warstwa pozostanie w „Przedksiężcyowych” rozczarowaniem. Na szczęście to tylko jeden element, pozostałe są bez zarzutu.
Mimo pewnych luk pamięciowych i niezbyt przekonujących ról zapadłam się w lekturę ostatniego tomu dosyć szybko. Kolejne słowa pochłaniałam z niesamowitą prędkością, byleby jak najszybciej znaleźć rozwiązania, wychwytując każdą z odpowiedzi na wcześniej zadane pytania. „Przedksiężycowi” to dobra trylogia, wbrew rozbiciu szczegółów, zwarta i logiczna, intrygująca, trzymająca w napięciu. Nie ma tutaj niepotrzebnych dłużyzn czy wątków, a to moim zdaniem spory sukces – nie rozciągać fabuły o historie, które nie mają większego znaczenia i nawet pośledniego związku z główną osią wydarzeń. Aby jednak w pełni czerpać przyjemność z lektury „Przedksiężycowych”, warto przeczytać wszystkie tomy po kolei, jak jedną powieść, do czego serdecznie zachęcam.



Autor: Anna Zasadzka
Dodano: 2014-02-06 00:31:27
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Cameron, Miles - "Upadek smoków"


 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Stiefvater, Maggie - "Wezwij sokoła"

 Vonnegut, Kurt - "Slapstick, albo nigdy więcej samotności!"

 Lim, Elizabeth - "Tkając świt"

 Kucenty, Magdalena - "Zodiaki. Genokracja"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Simmons, Dan - "Pieśń Bogini Kali"

Fragmenty

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Szczubełek, Kamila - "Droga do wyraju"

 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS