NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Naam, Ramez - "Apex"

Cetnarowski, Michał - "Bestia najgorsza"

Ukazały się

Hearn, Lian - "Cesarz ośmiu wysp"


 Rowling, Joanne K. - "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz"

 Majka, Paweł - "Berserk"

 Luceno, James - "Katalizator"

 Cichowski, Rafał - "Pył Ziemi"

 Patykiewicz, Piotr - "Tajemnica mroku"

 Cholewa, Michał - "Echa"

 Dick, Philip K. - "Elektryczna mrówka"

Linki


Co nas czeka w 2014 r.?

Nowy rok to nowe oczekiwania i nadzieje wydawnicze (oraz czytelnicze). Już szmat czasu słyszy się westchnienia wydawców dotyczące kryzysu na rynku, a czytelnicy marudzą, iż niekoniecznie ukazuje się to, na co mają ochotę. Chyba obie strony się do tego przyzwyczaiły i znieczuliły, a interes kręci się dalej. Wśród oficjalnych i nieoficjalnych zapowiedzi, a nawet zwykłych plotek, znajduje się wiele interesujących tytułów, ale jak pokazały nasze wcześniejsze próby „jasnowidzenia”, nie tak łatwo przewidzieć, co też w nadchodzącym roku ujrzy światło dzienne. Niemniej i tak pokusiliśmy się o stworzenie przeglądu oferty wydawnictw na obecny rok; nie obyło się rzecz jasna bez spekulacji, czarnowidztwa i nadziei.

W naszej opinii niekwestionowanym liderem rynku książek fantastycznych jest Mag, który swoją pozycję buduje konsekwentnie od kilku lat poprzez działanie zarówno na rynku literatury popularnej, jak i wydawaniu pozycji trudniejszych (a także mniej chodliwych). Jest też jedynym wydawnictwem, które podało wstępną listę kilkudziesięciu tytułów, które mają szansę ukazać się w bieżącym roku, więc w tym przypadku wróżenie z fusów jest znacznie ograniczone.

Zacznijmy omawianie oferty Maga od książek wydawanych raczej dla chwały domu, gdzie prym wiedzie oczywiście „Uczta Wyobraźni”. W momencie, w którym to czytacie, w księgarniach leżą jeszcze ciepłe i pachnące farbą drukarską cztery nowe powieści w serii: „TV Ciało” Noona, „Tonąca dziewczyna” Kiernan, „Ciemny Eden” Becketta oraz „Pokój” Wolfe’a. W serii mają szansę ukazać się w tym roku jeszcze maksymalnie cztery pozycje, z czego „Echopraxia” Wattsa oraz „The Course of the Heart” Harrisona są pewniakami. Wielkiego manewru więc nie ma... a ponieważ nie chcemy, by były to wznowienia (w kontekście serii pojawiała się „Księga Nowego Słońca” Wolfe’a, „Diamentowy wiek” Stephensona czy „Stacje przypływu” Swanwicka), więc obstawiamy np. „The Unreal and the Real” Le Guin i „Wake Up and Dream. Breathmoss” MacLeoda, chociaż nie pogardzimy też jakimś nowym autorem wyciągniętym z kapelusza.

Będą też inne książki w wydaniach dla bibliofilii, jak na przykład rozpoczęcie twardookładkowych wznowień „Cyklu barokowego” Stephensona. Ekskluzywne wydania książek Neila Gaimana, Davida Mitchella czy wreszcie „Trupiej otuchy” Simmonsa. Można też trzymać kciuki za wznowienie „Ilionu” tegoż autora jesienią. Czy to wszystko? Mag lubi zaskakiwać, więc nie zdziwimy się za bardzo, gdy do księgarń trafi zupełnie inny, pięknie wydany tom. Ba, szanse ma nawet wreszcie „House of Leaves” Danielewskiego! Tak, wiemy, że piszemy to co rok. W miękkiej okładce ma się ukazać „Mongoliada”, ale fani Stephensona zapewne się tym nie zrażą, chociaż poprzednie jego książki doczekały się znacznie ciekawszej oprawy.

Oferta książek o mniejszym ciężarze gatunkowym też zapewne będzie bogata. Wkrótce ukażą się nowe powieści Sandersona i Parker(a), będzie wznowienie i nowy cykl Robin Hobb, do oferty wydawnictwa powróci Łukjanienko i Weeks. Nowe tomy Rajaniemiego, Hamiltona i Cobbleya (a także zapowiadana jako ostatnia wydana w Polsce książka Reynoldsa „Galaktyczna północ”) zaspokoją zwolenników kosmicznej przygody, a wisienką na torcie mogą być „Ogrody słońca” i „Cicha wojna” McAuleya. W zapowiedziach widnieją również tytuły autorów na razie w naszym kraju nieznanych, jak np. Ben Aaronovitch czy Rachel Hartman. Przewijających się w spekulacjach nazwisk jest tak dużo, że nie sposób przedstawić choć części z nich. Może ukaże się też coś z tzw. rozliczeń z przeszłością? Cykle Farmera i Donaldsona udało się w zeszłym roku zakończyć rzutem na taśmę, ale w odwodzie pozostaje np. „The Gate of Gods” Wells czy niemal już zapomniane książki Emmy Bull. O nich na razie cisza, ale za to są szanse na ukazanie się kolejnego Iana Camerona Esslemonta, Jacqueline Carey czy R. Scotta Barkera.

A na koniec deser: jest szansa – chociaż na razie to nic oficjalnego, że po wakacjach Mag ruszy z nową serią, w której ukazywać będzie się klasyka fantastyki, która do tej pory nie ukazała się w Polsce, a się nie zestarzała. Na razie ewentualna lista tytułów jest tajemnicą, jedynie „Stand on Zanzibar” Brunnera wydaje się być pewniakiem. Trzymamy kciuki, że seria ujrzy światło dzienne, podobnie jak za serię horrorową, wobec której deklaracje są jeszcze bardziej mgliste... i raczej nie na ten rok.

Skoro o klasyce mowa, nie można zapomnieć o Solaris, które w zasadzie wycofało się z wydawania regularnych książek (chociaż nie wątpimy, że kolejny tom „Kroków w nieznane” w 2014 r. się ukaże), ale z dokładnością szwajcarskiego zegarka wydaje w niewielkich nakładach klasykę światowej i polskiej fantastyki. Tutaj nawet nie ma co snuć przypuszczeń: wszystko jest ładnie rozpisane na miesiące, co można sprawdzić w naszym dziale zapowiedzi. Natomiast nowością w ofercie wydawnictwa jest seria „Krytycy o fantastyce”, w której ma się ukazywać okołofantastyczna publicystyka znanych polskich dziennikarzy, redaktorów i krytyków. Zapowiada się smakowicie, chociaż docelowa grupa odbiorców wydaje się jeszcze mniejsza, niż w przypadku „Galaktyki Gutenberga” czy „Archiwum polskiej fantastyki”.

Od czasu do czasu jednak Solaris potrafi zaskoczyć czymś niestandardowym. Zwykle są to teksty mniej znanych polskich autorów, takich jak ostatnio Agnieszka Hałas czy Alan Akab – tytuły te jednak ukazują się dość nagle i na razie żadnych przecieków nie ma. W zapowiedziach natomiast widnieje „Nova” Delany’ego – jest to tytuł, na który z pewnością warto czekać. Oby takich było jak najwięcej.

Obiecujemy sobie trochę po dwóch wydawnictwach, które może nie robią wiele szumu, ale tytuły ciekawe wydają. Mowa o Papierowym Księżycu i Drageusie. Pierwszy jest zupełnie nieprzewidywalny i czasem ma się wrażenie, że nawet on sam nie wie, co i kiedy do jego oferty trafi: może kolejna powieść McCammona albo kontynuacja „Silosu” Howeya? Drugi działa znacznie bardziej systematycznie, ale wiele na temat tegorocznych publikacji nie ujawnił. Przypuszczać należy, że będzie kontynuował rozpoczęte serie (m.in. „Star Carriera” Douglasa), ale liczymy na kolejne ciekawe tytuły. Rynek horrorów i powieści postapokaliptycznych natomiast zasili z pewnością Replika; jak na razie wśród jej zapowiedzi intrygująco wygląda „Po apokalipsie” Maureen F. McHugh.

Po lekkiej zadyszce do formy zdaje się wracać Fabryka Słów. Na początek roku wydawnictwo przygotowało podwójne mocne uderzenie: trzeci tom „Pomnika cesarzowej Achai” Andrzeja Ziemiańskiego i nowe przygody Mordimera Madderdina pióra Jacka Piekary. Pewnie krytycy będą się zżymać na poziom, ale fani powinni być zadowoleni. A to przecież dopiero początek. W poczekalni jest jeszcze zbiór opowiadań Magdaleny Kozak, drugie spotkanie z „Dreszczem” Jakuba Ćwieka i już czwarta wizyta w magicznym Toruniu Anety Jadowskiej. Tylko czy wśród tych pewniaków znajdzie się miejsce dla „młodych gniewnych”? Światełkiem w tunelu wydaje się być antologia „I żywy stąd nie wyjdzie nikt”, ale na to czy będzie ona trampoliną do kariery dla któregoś z mniej znanych autorów przyjdzie nam poczekać.

O ile o krajową ofertę nie powinniśmy się specjalnie martwić, to pewne obawy budzi ta obcojęzyczna. W ciągu ostatnich lat Fabryka Słów zdążyła rozpocząć wiele cykli, a na dodatek zapowiada premierę kolejnych (vide obiecujący, chociaż podzielony na dwa tomy, „Golem i Dżin” Heleny Wecker). Wątpliwe, by polscy czytelnicy doczekali się kontynuacji cykli Patricii Briggs czy Illony Andrews – moda na paranormalne romanse, przynajmniej u nas, wydaje się wygasać. W 2014 roku nie należy się także spodziewać kolejnej powieści Petera V. Bretta (cykl „Malowany Człowiek”), ale podejrzewać należy, że za sprawą Giny Damico zaliczymy co najmniej jeden zgon. Pozostaje mieć też nadzieję, że w tym roku do polskich księgarń trafi kolejny tom Marka Hoddera rozpoczynający nowy etap przygód Burtona & Swinburne’a.

Być może Fabryka Słów zaskoczy nas wydaniem jakiejś głośnej powieści, tak jak to było w wypadku „2312” Kima Stanleya Robinsona. Dobrej fantastyki nigdy dość, a dotychczasowe – chociaż sporadyczne – ruchy tego wydawnictwa wskazują, że nie chce się ono ograniczać wyłącznie do pulpowej jej odmiany.

Na polu polskiej literatury fantastycznej na pewno godnym rywalem Fabryki Słów będzie Powergraph. Bez wątpienia najmocniejszym punktem w tegorocznej ofercie będzie najnowsza odsłona „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta Wegnera. W końcu podwójny Zajdel zobowiązuje. Swoje pięć minut dostaną również Wit Szostak („Sto dni bez słońca”), Michał Protasiuk („Ad Infinitum”) i Paweł Paliński („Twoje oczy rejestrują śmierć”). Z pewnością miłym zaskoczeniem byłoby ukazanie się wreszcie „Różańca” Rafała Kosika, ale na razie jedynym pewnikiem jest kolejny tom przygód nastoletnich bohaterów spod znaku „Feliksa, Neta i Niki”.

Mile widziany byłby pełny zbiór opowiadań Anny Kańtoch, ale tu na przeszkodzie mogą stanąć prawa licencyjne do poszczególnych utworów; większe szanse ma podobno tomik Jakuba Nowaka – nawet jeśli tylko nieliczne teksty będą nowe, to i tak warto czekać. Zdziwienia nie będą budzić natomiast następne e-booki mniej znanych lub mniej poczytnych autorów. Na pierwszy ogień pójdzie zapewne Paweł Majka ze swoją opasłą space operą (prawdopodobnie szybciej, w nowopowstałym wydawnictwie Genius Creations, ukaże się zapewne jego „Pokój światów”). Na razie jednak Powergraph jest dość oszczędny w dzieleniu się swoimi planami, więc druga połowa roku będzie dla czytelników niespodzianką.

Książki polskich autorów ukazują się też w wielu mniejszych wydawnictwach; wydają też zwykle mniej popularnych autorów i nie chwalą się z dużym wyprzedzeniem swoimi planami. Natomiast wśród dużych graczy na razie cisza; być może przed burzą. Na pewno Wydawnictwo Literackie powróci z Jackiem Dukajem: nawet biorąc pod uwagę tendencję jego książek do dążenia pod względem liczby znaków do nieskończoności, to „Rekursja” powinna trafić do księgarń w tym roku. Liczymy na to, że nie będzie to jedyna premiera fantastyczna: wszak „Cienioryt” (o nowej powieści Piskorskiego na razie nic nie słychać) pokazał, że nie tylko w autora „Lodu” chcą inwestować. Być może Rebis wreszcie ruszy z kopyta z serią redagowaną przez Roberta Szmidta, ale na razie nic na to nie wskazuje; podobnie jak większy odsetek polskiej fantastyki w Grupie Foksal (czyli głównie w W.A.B. i Uroborosie), Zysku czy Prószyńskim. Jeśli już, będą to jakieś horrory czy paranormalne romanse; przynajmniej na to wskazuje dotychczasowa praktyka.

Zysk i S-ka w tej chwili to przede wszystkim George R.R. Martin. Wraz z premierami kolejnych sezonów serialowej „Gry o tron” pojawiają się nowe wydania kolejnych części „Pieśni Lodu i Ognia”, teraz czas na drugą część „Nawałnicy mieczy” z okładką nawiązującą do produkcji HBO. I choć książki w zapowiedziach wydawnictwa jeszcze nie ma, to można być niemal pewnym, że w księgarniach będzie można ją znaleźć już wczesną wiosną. Fani cyklu na pewno ucieszą się z okazji premiery „Rycerza Siedmiu Królestw” (końcówka stycznia, a więc jeszcze przed nowym sezonem serialu) zawierającego trzy minipowieści osadzone w świecie Westeros. A na dokładkę poznańska oficyna przygotowuje reedycję „Światło się mroczy”, powieściowego debiutu Martina.

Biorąc pod uwagę, że kolejne książki Chiny Mieville’a pojawiają się u nas dość regularnie, można mieć nadzieję, że i jego najnowsza powieść – „Railsea” – będziemy mieli okazję przeczytać jeszcze w tym roku. Z kolei więcej niepokoju mogą czuć fani „Koła Czasu” Roberta Jordana. Dwunasty tom, czy może raczej pierwsza część trzytomowego zakończenia, dopisany przez Sandersona ukazał się już ponad dwa lata temu, ale dwa kolejne, „Towers of Midnight” i „A Memory of Light”, wciąż czekają na swoją kolej (wg najnowszych informacji „Bastiony mroku” ukażą się w pierwszym kwartale). Być może impulsem popychającym oficynę do działania będzie tu polska premiera „Drogi królów” Sandersona w Magu?

Wydaje się, że spokojnie mogą spać fani cykli wydawanych przez Rebis i w kolejnych miesiącach powinny ukazywać się ich kolejne części: „War Master’s Gate” Adriana Tchaikovskyego („Cienie pojętnych”), „Hunted” Kevina Hearne’a„Kroniki Żelaznego Druida”, „Trzecie królestwo” Terry’ego Goodkinda czy „Midst Toil and Tribulation” Davida Webera („Schronienie”).

Edycja książek o Conanie okazała się na tyle udanym przedsięwzięciem, że Rebis zdecydował się na przypomnienie kolejnego bohatera wykreowanego przez Roberta E. Howarda – w lutym pojawić ma się „Kull: Banita z Atlantydy”, a w kolejce czeka „Solomon Kane”. Jeśli chodzi o klasykę, to tylko kwestią czasu wydają się być kolejne książki Philipa K. Dicka, wznowienia książek Isaaca Asimova (cykle „Fundacja”, „Roboty”), a także następne pozycje powiązane z uniwersum „Diuny” Franka Herberta. Co prawda utwory pisane przez duet Kevin J. Anderson i Brian Herbert trudno nazwać klasyką albo wybitnymi dziełami, ale na pewno część fanów ucieszy się, jeśli na naszym rynku pojawi się również ich najnowsza książka – „Sisterhood of Dune”.

Niewiele można na razie powiedzieć o planach Prószyńskiego i S-ki, który co prawda oficjalnie wycofał się wydawania fantastyki, ale pozostawił sobie furtkę w postaci największych hitów. Co prawda najnowszą powieść Kinga zgarnął Albatros (który zresztą powinien regularnie wznawiać jego książki, podobnie jak np. Mastertona), ale w odwodzie pozostaje jeszcze Terry Pratchett. W 2014 r. można się spodziewać jego „Raising Steam”, a także napisanej razem z Baxterem „Długiej wojny”. Być może pojawią się też wznowienia powieści Orsona Scotta Carda, albo premiera kontynuacji któregoś z jego licznych cykli.

W ciągu ostatnich lat można było zauważyć, że istnieje spore zapotrzebowanie na książki skierowane do nieco młodszego czytelnika. Stąd też sukces „Zwiadowców” Johna Flanagana czy przygód Percy’ego Jacksona Ricka Riordana. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to pewnie w tym roku doczekamy się kolejnych książek tych autorów, a w odwodzie pozostaje jeszcze Trudi Canavan. Również nasi rodzimi twórcy powinni dorzucić swoje trzy grosze. Oprócz wspomnianego już cyklu o Felixie i spółce można liczyć na ostatnio specjalizującego się w tym gatunku Marcina Mortkę, być coś nowego wyda Romuald Pawlak. Nie należy też zapominać o Wielkim Grafomanie, który ma ponoć w planach kontynuację „Oka Jelenia”.

Ostatnie dwanaście miesięcy to prawdziwe wejście smoka elektronicznych książek. Chyba żadna głośna premiera nie obyła się bez swojego e-bookowego odpowiednika. A jeśli nawet próbowała się obyć, tak jak najnowszy Wiedźmin, to czytelnicy na własną rękę wypełniali tę lukę. Wprawdzie procentowo e-booki stanowią jedynie kilkuprocentowy udział w rynku wydawniczym to na naszym fantastycznym poletku ich oddziaływanie jest dość mocne. Świetnym przykładem jest tu Powergraph czy RW 2010, którzy wypuścili na rynek kilka książek, wyłącznie w formie elektronicznej. Czy jest to przyszłość czytelnictwa w Polsce, czy chwilowa moda – pokaże czas. Póki co widać, że część autorów stojąc przed widmem niewydania swojego dzieła w formie papierowej, coraz chętniej decyduje się na e-booka. Tak stało się w przypadku Emila Strzeszewskiego („Ektenia”) czy Pawła Majki. Można podejrzewać, że i w tym roku czekają na czytelników elektroniczne niespodzianki, które uzupełnią ofertę wydawniczą.

Powyżej przedstawiliśmy jedynie wycinek zapowiedzi na bieżący rok; zapewne część z nich się nie ukaże, a na ich miejsce pojawią się zupełnie inne – być może tak samo lub nawet bardziej interesujące – tytuły. Niemniej można się już pokusić o wybór najciekawszych książek: my wybraliśmy piętnaście, spośród których możecie wyselekcjonować według was tę najciekawszą.


Zapowiedzi 2014

Ankieta została zakończona
Na jaką książkę czekasz najbardziej?
Jacek Piekara - Ja inkwizytor. Głód i Pragnienie
 9 
Jacek Dukaj - Rekursja
 68 
Andrzej Ziemiański - Pomnik Cesarzowej Achai, tom 3
 16 
Peter Watts - Echopraxia
 78 
Robert M. Wegner - Opowieści z meekhańskiego pogranicza, tom 4
 126 
George R.R. Martin - Rycerz Siedmiu Królestw
 24 
Mark Z. Danielewski - House of Leaves
 39 
Wit Szostak - Sto dni bez słońca
 11 
Gene Wolfe - Pokój
 5 
Neal Stephenson - Mongoliada
 31 
Terry Pratchett - Raising steam
 16 
Maureen F. McHugh - Po apokalipsie
 2 
Robert. E Howard - Kull: Banita z Atlantydy
 14 
Samuel R. Delany - Nova
 3 
Kroki w nieznane 2014
 7 

Autor: Katedra


Dodano: 2014-01-16 13:02:47
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kowal - 09:32 17-01-2014
Rok zapowiada się całkiem ciekawie a trzeba pamiętać, że 2013 wcale nie był najgorszy (wbrew powszechnym narzekaniom, szczególnie wydawców). Oczywiście jak większość oczekuję nowego Wattsa i Dukaja ale mam nadzieję na niespodzianki bądź zaskakujące premiery.
Bardo mnie interesują plany wydawnictwa Arsmachina. Ich przebojowy wtargnięcie na rynek antologią VanderMerów i wydanie oczekiwanej trylogii Wattsa pozwalało mieć nadzieję na to, że "żyli długo i szczęśliwie i bogato". Szkoda byłaby wielka gdyby wydawnictwo to miało zaniechać swojej działalności.

drakoniko - 09:40 17-01-2014
Obawiam się, że Ars Machina się nie podźwignie, bo uzależniali dalszą działalność od dobrych wyników sprzedaży w grudniu, ale jak można mieć dobre wyniki z wyłącznie starymi książkami, istniejącymi na rynku od wielu miesięcy? :( Szacunek za wydanie całej trylogii ryfterskiej, ale jeśli nie znajdą jakiegoś źródła finansowania, to raczej nie doczekamy się nowych tytułów.
W temacie - cieszą zapowiedzi Maga. Natomiast Kańtoch to chyba należy teraz wiązać nie z Powergraphem, tylko Uroborosem?

Shadowmage - 10:25 17-01-2014
kowal pisze:Bardo mnie interesują plany wydawnictwa Arsmachina. Ich przebojowy wtargnięcie na rynek antologią VanderMerów i wydanie oczekiwanej trylogii Wattsa pozwalało mieć nadzieję na to, że "żyli długo i szczęśliwie i bogato".
Z tym bogato to od początku wyglądało średnio, bo jednak dość niszowe książki wydawali i samym Wattsem - popularnym, ale przecież jednak to nie hit - pociągnąć się nie da. A reszta porozpoczynanych serii raczej nie spełniła oczekiwań. Ostatni przejaw aktywności to drugie wydanie "Rozgwiazdy" z bodajże września. Na razie nic nowego od nich nie słychać.
drakoniko pisze:Natomiast Kańtoch to chyba należy teraz wiązać nie z Powergraphem, tylko Uroborosem?
Mogę jedynie pospekulować, że Uroboros wydaje raczej rzeczy lekkie i rozrywkowe, więc raczej dalekie od "Przedksiężycowych" czy "Czarnego". Jeśli napisze nową młodzieżówkę, to pewnie wyda w U. ale inne rzeczy już niekoniecznie. Zresztą na spotkaniu, gdy mówiła o kolejnej książce w estetyce "Czarnego", to raczej mowa była o ewentualnym wydaniu w Powergraphie.
Ale w planach ma zdaje się również zwykły kryminał, więc może do tego znajdzie jeszcze innego wydawcę?

Mag_Droon - 14:34 17-01-2014
Hmmm,redaktoriat założył, że nikomu nie wpadnie do głowy czekać na Harrisona czy Agrafka...

kowal - 14:48 17-01-2014
Przecież "redaktoriat" zauważył tych autorów i plany wydania ich powieści.

Shadowmage - 14:48 17-01-2014
Redaktoriat założył, że czytelnikom może się spodobać większość ww. książek, a także te, które w tekście nie zostały wymienione. Niemniej trzeba było się do czegoś ograniczyć w ankiecie (a i tak początkowo miało być 10 tytułów) :)

Spriggana - 15:44 17-01-2014
Na swoim blogu Wojtek Sedeńko pisał, że „Nova” jest ostatnią ksiązką, którą wyda w serii klasyki. A w zapowiedziach poza seriami „tylko w solaris.net” widzę tylko dokończenie „WWW” Sawyera…

Shadowmage - 18:54 17-01-2014
Widziałem to, ale może jednak z czasem zmienią zdanie; nie pierwszy raz przecież.

A nasza czytelniczka donosi, że nowy tom "Koła Czasu" ma się ukazać jeszcze w pierwszym kwartale br.

brokka - 16:57 27-01-2014
Liczę na to, że jeszcze wiele się zmieni w planach wydawniczych, bo gdyby uznać tą wersję za ostateczną (nie tylko z artykułu, ale także z innych zapowiedzi) to zamiast kupować 3-4 książki w miesiącu, jak dotychczas będę się musiał ograniczyć do 2 na kwartał.
Chociaż "może to i lepiej" (jak mawia mój szef, gdy coś mu nie wyjdzie) - zaoszczędzę i kupię w końcu nowy rower. D... ruszę z fotela. I zdrowiej to i nerwów mniej mniej :)

Komentuj


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Delaney, Joseph - "Rytuał"


 Golden, Christie - "Assassin's Creed"

 Atwood, Margaret - "Rok Potopu"

 Gaiman, Neil - "Mitologia nordycka"

 Brennan, Marie - "Historia naturalna smoków"

 Aczel, Amir D. - "W poszukiwaniu zera"

 Łukawski, Jacek - "Grom i szkwał"

 Tregillis, Ian - "Mechaniczny"

Fragmenty

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

 Sanderson, Brandon - "Idealny stan"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 Liu, Cixin - "Problem trzech ciał"

 Clare, Cassandra i inni - "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS