NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Loevenbruck, Henri - "Noc wilczycy"
Wydawnictwo: Otwarte
Cykl: Loevenbruck, Henri - "Mojra"
Tytuł oryginału: La nuit de la louve
Tłumaczenie: Eliza Kasprzak-Kozikowska
Data wydania: Czerwiec 2010
Cena: 32,90 zł
Tom cyklu: 3



Loevenbruck, Henri - "Noc wilczycy"

Chrystus kontra Mojra


Czternastoletnia Alea nie skończyła jeszcze opłakiwać śmierci przyjaciół, a znów musi stanąć do walki. Gaelia, targana wewnętrznymi konfliktami wyspa, zostaje areną, na której ścierają się wpływy polityczne i religijne. Konflikt między Rycerzami Płomienia, Armią Ziemi i wyznawcami Mojry wydaje się nieunikniony. Samildanacha czeka także wyzwanie życia. Czy czternastoletnia dziewczynka zrealizuje swoje plany oraz czy spełnią się przepowiednie zawarte w Encyklopedii Analego, dowiedzą się czytelnicy, którzy sięgną po trzeci i ostatni tom „Mojry” Henri Loevenbrucka1).
Powieść „Noc wilczycy” jest uwieńczeniem trylogii fantasy opowiadającej o sierocie z Sarre, która przypadkowo znalazła martwego mężczyznę i zdjęła z jego palca tajemniczy pierścień. Czyniąc to nie wiedziała, że będzie to początek spełniania się przepowiedni z jej udziałem. W poprzednich tomach serii dziewczynka przeżywała przygody mrożące krew w żyłach, ale także znalazła przyjaźń i o wiele większe uczucie. A z czasem stała się Samildanachem.
Główna bohaterka książki to Alea (tak samo, jak poprzednich części trylogii), ale nie jest ona już tą samą, rzuconą w wir wydarzeń i poddającą się zachciankom Mojry, osobą. Czternastolatka przeszła powolną, jednak bardzo wyraźną metamorfozę i choć nadal targają nią emocje, nie są już tak sprzeczne, jak były wcześniej, a wspomnienia dają się okiełznać. Alea stała się przywódczynią, która wie czego chce i stara się to osiągnąć oraz potrafi kierować własną armią, mimo że czuje ciężar odpowiedzialności i najchętniej by się jej pozbyła. Dziewczynka jest nad wyraz dojrzała, rozsądna, ale równocześnie zdeterminowana, aby zmienić oblicze Gaelii i stanąć przeciwko swojemu największemu wrogowi.
W „Nocy wilczycy” po raz ostatni spotkałem większość poznanych wcześniej bohaterów. Oprócz Alei w książce występują bowiem: krasnolud Mjolln, przyrodni brat głównej bohaterki Tagor, który jest przywódcą Tuathannów – ludu żądnego rekonkwisty – oraz młody magistel Erwan, wędrowna aktorka Kaitlin i Wielki Druid Finghin. Wszyscy oni się bardzo zmienili i nieraz mnie zaskoczyli. Najbardziej jednak zdziwiło mnie zachowanie Aminy Salii, przyjaciółki Alei z dzieciństwa, a obecnie królowej Gaelii, której ambicje sięgnęły o wiele wyżej niż sądziłem.
Jeśli do wymienionych kreacji doliczyć: żądnego władzy Ferena Al’Roega (hrabiego Harcourt), Merianda Mora Pięknego (hrabiego Ziemi Brunatnej) i podstępną córkę barona Bizanii, autor stworzył kocioł ciekawych bohaterów. Część z nich jest szwarccharakterami, ale niektórych, jak na przykład Merianda, nie potrafię jednoznacznie ocenić. Zachowanie innych przekonało mnie także, iż nawet zaślepieni ludzie potrafią się zmienić i przyznać do błędów.
Takich postaci, i pozytywnych i negatywnych, Loevenbruck powołał do życia dużo więcej. Przyznam jednak, że zaskoczył mnie fakt, iż główny czarny charakter „Mojry”, Maolmórdha, został odsunięty na plan dalszy i przez większość utworu przewijał się tylko w tle. Autor opisał go też mniej szczegółowo niż w poprzednich częściach trylogii, przez co czytelnicy nieznający ich treści, w trakcie lektury nie będą posiadać pełnej wiedzy na jego temat. Plusem jest jednak to, że Loevenbruck nie zostawił Maolmórdhy samemu sobie. Podobnie sytuacja przedstawia się z białą wilczycą Imalą, która w poprzedniej części („Wojna wilków”) odegrała istotną rolę, jak nie jedną z decydujących. Nadal, na szczęście, stanowi ważne ogniwo fabularne.
W omawianej powieści, pisarz skupił się przede wszystkim na konfliktach politycznych i religijnych między władcami, przez co utwór posiada epickie sceny bitewne. Muszę tutaj zaznaczyć, że „Noc wilczycy” jest najbardziej drastyczną i brutalną częścią trylogii.
Fabuła utworu ma miejsce w epoce zwanej Trzecią Erą, o czym Loevenbruck wspomniał w „Wilczycy i Córce Ziemi” (pierwszej części „Mojry”), ale dopiero w tej powieści uszczegółowił informacje. W książce znajduje się bowiem historia Gaelii, w której autor opisał trzy Ery i podał ich daty graniczne. Jest to jeden z dodatków w „Nocy wilczycy”. Pozostałymi są: opis i charakterystyka najważniejszych bohaterów trylogii, geografia polityczna wyspy oraz występujące na niej rasy i kasty. Jest to wyraźny plus książki, ponieważ w poprzednich tomach brakowało mi tych elementów i gubiłem się w fabule.
W utworze znajduje się także mapka. Dzięki niej mogłem śledzić przygody bohaterów i poznać lokacje, w których miały miejsce poszczególne sceny (Galację ze stolicą w Providence, Harcourt z Rią, Ziemię Brunatną z Mericourt, Bizanię i Góry Gor-Draka). Układ Gaelii przypomina obszar współczesnej Irlandii, co zauważyłem już pisząc recenzję „Wojny wilków”. Znalazłem także inne nawiązania do „zielonej wyspy”: druidzi i ich panowanie oraz walka z rozszerzającym się chrześcijaństwem.
Autor zaskoczył mnie fabułą, pogłębieniem historii przodków głównej bohaterki oraz skupieniem się na wątkach politycznych i konflikcie zbrojnym, które przysłoniły odwieczną walkę dobra ze złem.
Podoba mi się fakt, że utrzymana została konwencja okładki znana z poprzednich części „Mojry”. Różne odcienie niebieskiego koloru mieszają się na niej z szarością. Znajdująca się na oprawie, na tle nocy, młoda bohaterka przygotowuje się do użycia Saimana, a obok niej szczerzy kły Imala. Stojące za nimi wilki także sposobią się do ataku lub obrony.
Czytelna czcionka sprawiła, że nie męczyłem się w trakcie lektury. Wydawca zastosował w fabule dwa jej kroje: prosty i kursywę, a autor dwa czasy: teraźniejszy i przeszły. Pierwsze (prosty krój i czas przeszły) dominują w utworze, a drugimi wyróżniono myśli bohaterów, wyrażenia pochodzące z obcych języków i opisy Djar (rzeczywistości między światami, wymiarami oraz życiem i śmiercią), w którym czasem przebywa Alea.
Z wad zapamiętałem tylko pojawiające się w treści literówki. Niewiele dowiedziałem się o Loevenbrucku. Notka o nim informuje, między innymi o tym, że autor jest pisarzem, kompozytorem i muzykiem rockowym, a w utworach fantasy wielokrotnie sięga do wątków z celtyckich legend i mitologii.
Jakkolwiek podobały mi się poprzednie części „Mojry”, tak wobec zwieńczenia trylogii mam mieszane uczucia. I nie mam na myśli tego, że ostatni tom jest bardziej brutalny i krwawy od poprzednich. Loevenbruck utrzymał poziom „Wilczycy i Córki Ziemi” i „Wojny wilków”, ale go nie podwyższył. Bohaterowie, choć ulegli metamorfozie i nieraz mnie zaskoczyli zachowaniem, niestety zaczęli się zacierać w pamięci po odłożeniu książki na półkę. Podobnie jak fabuła utworu.
Lekturę „Nocy wilczycy” polecam wszystkim miłośnikom fantasy i twórczości Loevenbrucka. Choć do poznawania losów nastoletniego Samildanacha niektórych czytelników może nieco zniechęcić fakt, iż dynamika utworu rozwija się stopniowo, kulminacyjny moment go wynagradza.



1) Autor recenzji omawiał poprzednie tomy w numerach 2.2013 i 3.2013 „Głosu Fantastyki”.



Autor: Konrad Staszewski
Dodano: 2013-12-19 13:24:21
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

historyk - 16:46 19-12-2013
Recenzja jeszcze gorsza od książki, a sama książka jakieś 50 metrów poniżej dna... Myślałem, że w katedrze dbacie o poziom, a tu pełna błędów stylistycznych, naiwna recenzja, jakby z wypracowania słabego gimnazjalisty...

Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS