NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia" (Wehikuł czasu)

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Bear, Greg - "Prom kosmiczny 03"
Wydawnictwo: Albatros
Tytuł oryginału: Hull Zero Three
Tłumaczenie: Krzysztof Bednarek
Data wydania: Wrzesień 2013
ISBN: 978-83-7659-758-4
Oprawa: miękka
Format: 140 x 205 mm
Liczba stron: 400
Cena: 33,60 zł
Rok wydania oryginału: 2010



Bear, Greg - "Prom kosmiczny 03"

Miało być inaczej. Po dotarciu do kresu misji miałeś być wybudzony. Z nadzieją, lękiem, ekscytacją obserwować z kosmosu wasz nowy dom. Snuć plany kolonizacji, zabierać się do pracy z energią płynącą z powodzenia podróży, aby rozruszać umysł po stuleciach zimnego snu. Obok ciebie kobieta, z którą śniłeś przez cały ten czas. Teraz miało was czekać wspólne życie w rzeczywistości.

A tymczasem twoje wybudzenie jest brutalne. Wypadasz nagi z kokonu na zimną, lodowatą podłogę. Nie wiesz, co się dzieje. Szok po obudzeniu miesza się z lękiem. Jakaś dziewczynka każe ci uciekać za nią. I uciekasz niemal instynktownie. Wokół ciebie jest lodowato, a ucieczka to pogoń za ciepłem i życiem. Zdajesz sobie sprawę, że powinieneś być na statku kosmicznym, a skoro się obudziłeś, nadszedł kres twej podróży. Ale nie tak miał wyglądać. Potem widzisz stwory, niektóre chcą cię zabić. Nie masz czasu myśleć, bo musisz walczyć o życie. Ale nawet gdybyś miał czas na zastanawianie się – to nie wiedziałbyś, co masz myśleć. W głowie czujesz pustkę, niczego nie pamiętasz. Wspomnienia wracają falami, ale nie te, które są potrzebne i na dodatek wracają tylko za sprawą skojarzeń. Ale nie potrzebujesz na razie żadnych odpowiedzi, najpierw musisz przeżyć. Kiedy jednak znajdujesz czas na myślenie – perspektywy nie wyglądają zachęcająco. Wrogowie. Sojusznicy. Wszystko wygląda jak z koszmaru. Niektórzy z sojuszników znają cię, spotkali cię już wcześniej, ale to przecież niemożliwe, bo obudziłeś się niedawno. Kiedy masz już czas, aby wszystko układać sobie w głowie i wokół siebie – odpowiedzi, które nadchodzą, wydają się jeszcze gorsze niż niewiedza. Ale musisz działać. Rozwiązać problem, nawet jeśli wydajesz się być jego częścią...

To ledwie szkic fabuły „Promu kosmicznego 03” Grega Beara. Wydawcę należy uznać za bardzo odważnego, gdyż porwał się na wydanie powieści należącej do gatunku, który, jeśli nie jest kolejnym klonem z uniwersum „Gwiezdnych Wojen”, posiada niemal zerowy potencjał komercyjny. W Polsce jest wielu fanów science fiction – można to wnosić po sukcesach wielu konwentów i po działalności tak zwanych fandomów. Ale ilu z nich czyta science fiction? Obawiam się, że zbyt mało, aby powieść okazała się sukcesem wydawniczym. Bardzo chciałbym się mylić. Ale był już w Polsce pisarz, który przez czytelników został niedoceniony. Nazywa się Alastair Reynolds i jego twórczość jest bardzo przystępna, atrakcyjna i niemal całkowicie zignorowana przez polskich czytelników, w szczególności fanów fantastyki – czy bardziej wąsko: science fiction. Nie wspominam o Gregu Eganie, który jest pisarzem wymagającym i którego potencjał komercyjny jest jeszcze mniejszy niż Reynoldsa. Zdarzają się wyjątki, jak Peter Watts ze swoim „Ślepowidzeniem”.

Piszę to dlatego, że Greg Bear mieści się właśnie gdzieś pomiędzy Alastairem Reynoldsem a Gregiem Eganem. Fabuła „Promu kosmicznego 03” jest bardzo przystępna i atrakcyjna dla czytelnika, szczególnie dla tzw. fantasty (brzydkie słowo, wiem, i nie lubię skojarzeń, jakie wywołuje, ale potrzebuję skrótu). Początkowe rozdziały to po prostu survival horror na statku kosmicznym. Te rozdziały czyta się szybko, są wypełnione akcją, wiele się dzieje, są emocje. W dalszych częściach konwencja się drastycznie nie zmienia, ale autor nasyca ją większą ilością science fiction, doprawiając w finale skromną w swej prostocie humanistyczną refleksją. I im więcej science fiction, tym większa może być bariera między powieścią a czytelnikiem niewprawionym w gatunku. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że powieść jest znakomita, naprawdę chcę się mylić i mam nadzieję, że dobrze się sprzeda, torując drogę innym książkom z gatunku science fiction.

Survival horror w wykonaniu Beara przypadł mi do gustu. Ale w trakcie lektury czekałem na więcej. Na odpowiedzi. A właściwie, także na dobrze zadane pytania. I kiedy autor zaczął ich udzielać – również nie było mowy o rozczarowaniu. Choć miałem wrażenie, że wszystko to już gdzieś było (nie będę spoilerował), to Greg Bear jest na tyle doświadczonym pisarzem, aby nie wpaść w koleiny. Nawet kiedy udzielił wszystkich odpowiedzi, zrobił to zgrabnie, elegancko, ciekawie. Bez uciekania w skomplikowane naukowe wywody. Nie jest to „twarda” science fiction. Nie stawia przed czytelnikiem Problemu. Nie każe się z nim mierzyć. Ale może jednak wymaga pewnej dozy zrozumienia i daje pole do refleksji nad ludzką naturą, jednocześnie – przy całej dosłowności fabuły – nie trywializuje jej wielkimi słowami. „Prom kosmiczny 03” jest powieścią konwencjonalną i konwencyjną. Nie przełamuje barier gatunku. To inteligentna powieść, należąca do gatunku, który w Polsce jest na wymarciu, a w Stanach Zjednoczonych (czy Wielkiej Brytanii) pewnie zaliczono by ją do czegoś, co egzotycznie nazwę „science fiction środka”. Stąd też na polskim bieda-rynku wydawniczym takie powieści to orzeźwiający wiosenny powiew świeżości, podczas gdy w Ameryce czy na Wyspach to „tylko” błogość letniego skwaru.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2013-10-01 09:15:50
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS