NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bradbury, Ray - "Green Town"

Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Ness, Patrick - "Siedem minut po północy"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tytuł oryginału: A Monster Calls
Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Data wydania: Czerwiec 2013
ISBN: 978-83-61386-27-8
Oprawa: miękka
Format: 143 x 205 mm
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2011



Ness, Patrick - "Siedem minut po północy"

„Siedem minut po północy” to pozycja pod wieloma względami wyjątkowa. Nietypowa jest już sama historia powstania tej powieści – rozpoczętej przez cierpiącą na raka Siobhan Dowd i napisanej już po jej śmierci przez Patricka Nessa. Książka jest bogato ilustrowana, a genialne, mroczne i niepokojące grafiki Jima Kaya wnoszą ogromny wkład w klimat tej opowieści.

Powieść stanowi historię wewnętrznej walki, jaką toczy z przeciwnościami losu i własnymi uczuciami trzynastoletni chłopiec, Connor O’Malley, którego matka jest ciężko chora, ojciec porzucił rodzinę, a przyjaciele mają spory problem ze znalezieniem z nim wspólnego języka. Osamotniony, zbuntowany i wściekły na świat próbuje uciekać przed prawdą i rzeczywistością. Ta dopada go jednak pod postacią potwora, zjawiającego się o tytułowej porze i snującego opowieści.

Oryginalność polega na tym, że w tej historii nic nie jest na swoim miejscu, a znane motywy są przewrotnie zniekształcane. Potwór nie pełni bowiem roli, jaką zwykle pełnią potwory. Wplecione w powieść szkatułkowe opowieści rozwijają się w całkowicie niespodziewanym kierunku, a pointom z pozoru brakuje ładu, składu i morału. W całej historii zaś, jak się okazuje, problem i zagrożenie leży w innym miejscu, niż mogłoby się z pozoru wydawać.

Efektem jest dość nieszablonowa, budząca niepokój powieść, w którą czytelnik dosłownie się zapada. W jakiś sposób, gubiąc się w niej, współuczestniczy w zagubieniu głównego bohatera, dla którego, jak można mniemać, życie jest taką właśnie, pozbawioną sensu i wymykającą się zrozumieniu opowieścią. Ness nie udziela żadnych jasnych odpowiedzi, nie krzesze żadnych iskier nadziei a wręcz zdaje się głosić tezę, że rzeczywistość jest niezwykle złożona, nie ma żadnych prostych odpowiedzi i klarowna granica między dobrem i złem nie istnieje.

To bardzo subiektywna opinia, ale niżej podpisanemu zabrakło właśnie jakiegoś przesłania, moralnego kręgosłupa albo po prostu przejrzystej idei, aby w pełni cieszyć się tą historią. Banalny morał często zabija podobne opowieści, ale tu autor popadł w drugą skrajność – tworząc książkę, której zdaje się brakować fazy katharsis; w której czytelnik słyszy wiele pytań, ale ani przez chwilę nie ma wrażenia, że gdzieś niedaleko kryje się jakakolwiek odpowiedź.

Jeśli ktoś chce emocjonalnej bomby, winien raczej poprzestać na „Oskarze i Pani Róży” Érica-Emmanuela Schmitta. Tymczasem „Siedem minut po północy” zapada w pamięć głównie dzięki grafikom Jima Kaya, tworzącym piękną oprawę dla ciekawej opowieści, której jednak zabrakło jakiegoś nieuchwytnego elementu, aby zasłużyć na miano magicznego, niezapomnianego przeżycia.



Autor: Krzysztof Pochmara
Dodano: 2013-06-11 14:05:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Mesjanista - 16:32 11-06-2013
Grafiki rzeczywiście ładne. Kupiłbym nawet dla samej oprawy.

Shadowmage - 15:22 27-09-2013
Mnie się podobało, a morał wydał mi się jasny - chociaż może nie do końca poprawny politycznie. W każdym razie zakończenie, chociaż przewidywalne, mnie usatysfakcjonowało.
Wada - przydałaby się do takiego wydania twarda oprawa.

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Galapagos"


 Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"

 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS