NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Haldeman, Joe - "Wieczna wojna" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Ness, Patrick - "Siedem minut po północy"
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tytuł oryginału: A Monster Calls
Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Data wydania: Czerwiec 2013
ISBN: 978-83-61386-27-8
Oprawa: miękka
Format: 143 x 205 mm
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2011



Ness, Patrick - "Siedem minut po północy"

„Siedem minut po północy” to pozycja pod wieloma względami wyjątkowa. Nietypowa jest już sama historia powstania tej powieści – rozpoczętej przez cierpiącą na raka Siobhan Dowd i napisanej już po jej śmierci przez Patricka Nessa. Książka jest bogato ilustrowana, a genialne, mroczne i niepokojące grafiki Jima Kaya wnoszą ogromny wkład w klimat tej opowieści.

Powieść stanowi historię wewnętrznej walki, jaką toczy z przeciwnościami losu i własnymi uczuciami trzynastoletni chłopiec, Connor O’Malley, którego matka jest ciężko chora, ojciec porzucił rodzinę, a przyjaciele mają spory problem ze znalezieniem z nim wspólnego języka. Osamotniony, zbuntowany i wściekły na świat próbuje uciekać przed prawdą i rzeczywistością. Ta dopada go jednak pod postacią potwora, zjawiającego się o tytułowej porze i snującego opowieści.

Oryginalność polega na tym, że w tej historii nic nie jest na swoim miejscu, a znane motywy są przewrotnie zniekształcane. Potwór nie pełni bowiem roli, jaką zwykle pełnią potwory. Wplecione w powieść szkatułkowe opowieści rozwijają się w całkowicie niespodziewanym kierunku, a pointom z pozoru brakuje ładu, składu i morału. W całej historii zaś, jak się okazuje, problem i zagrożenie leży w innym miejscu, niż mogłoby się z pozoru wydawać.

Efektem jest dość nieszablonowa, budząca niepokój powieść, w którą czytelnik dosłownie się zapada. W jakiś sposób, gubiąc się w niej, współuczestniczy w zagubieniu głównego bohatera, dla którego, jak można mniemać, życie jest taką właśnie, pozbawioną sensu i wymykającą się zrozumieniu opowieścią. Ness nie udziela żadnych jasnych odpowiedzi, nie krzesze żadnych iskier nadziei a wręcz zdaje się głosić tezę, że rzeczywistość jest niezwykle złożona, nie ma żadnych prostych odpowiedzi i klarowna granica między dobrem i złem nie istnieje.

To bardzo subiektywna opinia, ale niżej podpisanemu zabrakło właśnie jakiegoś przesłania, moralnego kręgosłupa albo po prostu przejrzystej idei, aby w pełni cieszyć się tą historią. Banalny morał często zabija podobne opowieści, ale tu autor popadł w drugą skrajność – tworząc książkę, której zdaje się brakować fazy katharsis; w której czytelnik słyszy wiele pytań, ale ani przez chwilę nie ma wrażenia, że gdzieś niedaleko kryje się jakakolwiek odpowiedź.

Jeśli ktoś chce emocjonalnej bomby, winien raczej poprzestać na „Oskarze i Pani Róży” Érica-Emmanuela Schmitta. Tymczasem „Siedem minut po północy” zapada w pamięć głównie dzięki grafikom Jima Kaya, tworzącym piękną oprawę dla ciekawej opowieści, której jednak zabrakło jakiegoś nieuchwytnego elementu, aby zasłużyć na miano magicznego, niezapomnianego przeżycia.



Autor: Krzysztof Pochmara
Dodano: 2013-06-11 14:05:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Mesjanista - 16:32 11-06-2013
Grafiki rzeczywiście ładne. Kupiłbym nawet dla samej oprawy.

Shadowmage - 15:22 27-09-2013
Mnie się podobało, a morał wydał mi się jasny - chociaż może nie do końca poprawny politycznie. W każdym razie zakończenie, chociaż przewidywalne, mnie usatysfakcjonowało.
Wada - przydałaby się do takiego wydania twarda oprawa.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS