NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Moore, Stuart - "Marvel: Wojna domowa"

Jordan, Robert - "Oko Świata" (wersja filmowa)

Ukazały się

Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"


 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

Linki

Martin, George R.R. - "Nawałnica Mieczy. Stal i śnieg" (okładka filmowa, twarda)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia
Tytuł oryginału: A Storm of Swords. Steel and Snow
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: Kwiecień 2013
ISBN: 978-83-7785-210-1
Oprawa: twarda
Format: 140×205 mm
Liczba stron: 736
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 2000
Tom cyklu: 3, część 1



Gra o tron subiektywnym okiem (s03e05)

Po odcinku pełnym akcji i walk przyszła kolej na nieco spokojniejszy epizod. Nie oznacza to jednak, że w połowie sezonu tempo siada i nic się w „Grze o tron” nie dzieje: po prostu, zgodnie z duchem „Pieśni Lodu i Ognia”, na pierwszy plan wysuwają się spiski i intrygi. Poświęcono też nieco czasu rozwinięciu kilku pobocznych wątków i lepszemu przedstawieniu charakterystyki postaci – także tych pomijanych lub nieco już zapomnianych.
Główna intryga w Królewskiej Przystani toczy się wokół Sansy i jej przyszłego męża. Wydawałoby się, że Petyr ma swoje plany, ale wystarczy, że Cersei na niego zawarczy, a już jest potulny jak baranek. Zresztą spisek Tyrellów i Varysa z zeszłego odcinka zostaje przejrzany błyskawicznie, przy sporym udziale niedoszłego męża: Loras błyskawicznie się wygaduje, wystarczy by jakiś przystojniak wypolerował mu kopię... Lannisterowie szybko załatwiają sprawę po swojemu, a w zasadzie Tywin załatwia swoich potomków w sposób koncertowy, aranżując im małżeństwa, a protesty szybko ukrócając.
Swoją drogą rezygnacja z Willasa jako dziedzica Tyrellów i obsadzenie w tej roli Lorasa wydaje się uzasadniona: najstarszy z rodzeństwa Tyrellów w książce odgrywa marginalną rolę i wprowadzanie dodatkowego bohatera (albo i tylko imienia) wprowadziłoby jedynie niepotrzebny zamęt. W przyszłości w razie potrzeby zawsze można wprowadzić dodatkowego, młodszego przedstawiciela tego rodu. I nawet może się nazywać Willas. Dziwi mnie natomiast brak Mace’a. Co prawda w powieściach też za dużo się nie pojawiał, ale jednak jego nieobecność w serialu jest widoczna. Niby Olenna wykonuje robotę za dwoje (na przykład nieźle pozamiatała Tyriona; w ogóle Karzeł w tym sezonie jakiś nieswój jest) i wszędzie jej pełno, ale jednak głowa jednego z najważniejszych rodów Westeros powinna się przynajmniej na chwilę pojawić.
Wreszcie zaczęło się coś dziać w armii Północy, chociaż scena zamordowania dwóch młodych Lannisterów wypadła słabo. Potem Robb zachowuje się tak, jak zachowałby się Ned i rozprawia się ze zbrodniarzami bezwzględnie. W efekcie ma jeszcze bardziej przerąbane, bo połowa armii go opuszcza i wpada na pomysł sprzymierzenia się z Freyami. Tadaaa! Zbliża się wielka chwila i punkt zwrotny. Swoją drogą scenarzyści poprzez zmianę małżonki Robba i rozwoju wydarzeń na froncie trochę pozmieniali ciąg wydarzeń. Dziwi też brak Greyjoyów: niby słyszy się, że opanowali Północ, ale wątek ten jest raczej pomijany. Szkoda, bo to była całkiem ciekawa ekipa i można było wprowadzić przynajmniej kilka scen, chociażby z Fosy Callin. Dodałoby to też dramatyzmu sytuacji armii Króla Północy i uzasadniałoby desperację jego poczynań.
Spore znaczenie w odcinku odgrywa Pan Światła, a w zasadzie jego wyznawcy. W zasadzie jedyną dynamiczną sceną jest pojedynek Dondarriona z Ogarem: całkiem nawet zgrabnie rozegrany (co prawda zatłoczona i zagracona jaskinia jest średnią areną), chociaż Sandor Clegane powinien się bardziej bać ognia; tutaj zostało to pokazane tylko pro forma. Rozczarowała mnie za to scena wskrzeszenia, a i późniejsze tłumaczenie Aryi, jak to jest po wielokrotnym wstaniu z martwych, nie przekonuje. W powieści dało się wyczuć, że dowódca Bractwa bez Chorągwi staje się pustą skorupą, a tutaj takiego wrażenia nie mam. A co do samej Starkówny – zaczyna być równie irytująca jak w tym etapie książki, co oczywiście jest i zaletą, i wadą – zależy, czy patrzeć pod kątem wierności adaptacji, czy przyjemności ze śledzenia wątku.
Akcja przenosi się również na Smoczą Skałę, gdzie do porzuconego przez Melisandre Stannisa przychodzą wyrzuty sumienia i postanawia poświęcić chwilę uwagi rodzinie. Żona okazuje się chyba jeszcze większą religijną świruską niż w książce i jest niezwykle szczęśliwa, że mąż się puszczał z kapłanką. W tle natomiast stoją trzy wielkie słoje z płodami w formalinie. Słabe i pretensjonalne. Zdegustowany bohater udaje się do swojej oszpeconej córki, która okazuje się całkiem sympatyczna i chyba bardziej rezolutna niż w książce; a także zdaje się woleć Davosa od ojca. Całość pokazuje Stannisa jako jeszcze większą fajtłapę niż do tej pory, a z drugiej strony przestajemy się dziwić, że tak łatwo uległ Melisandre. Wracając jeszcze na chwilę do Cebulowego Rycerza: pobyt w lochu najwyraźniej mu służy, bo wygląda lepiej niż ostatnio, a i chyba forma intelektualna mu wraca, bo zaczyna się od Shireen uczyć czytać. W każdym razie wątki na Smoczej Skale na razie wypadają słabo.
Nadal nie jestem fanem wątku Jona, który wypada mało wiarygodnie. W tym odcinku najpierw próbuje wykazać się twardością charakteru i pokazać Dzikim, że jest jednym z nich (niezależnie od własnych intencji), ale robi to dość drętwo. Potem jest scena rozdziewiczania, w której może i wypada dość wiarygodnie, ale raczej ze względu na własną drętwotę niż wczucie się w rolę skrępowanego młodego człowieka podczas pierwszego razu. Towarzyszą temu słabe dialogi i ogólnie raczej chodzi o dostarczenie dawki seksu i cycków niż pokazanie czegoś wnoszącego do rozwoju fabuły.
Nie przekonała mnie też scena z Brienne i Jaime’em w jednej wannie. Z jednej strony nie wiadomo po co pokazują tyle golizny Dziewicy z Tarthu, a z drugiej – wyznanie Lannistera jest zdecydowanie za długie i chyba nieco podrasowane wobec tego, co wymyślił Martin. Wydaje się, że wersja o połowę krótsza byłaby znacznie bardziej dramatyczna niż oglądanie przez kilka minut wykrzywionej w ten sam sposób twarzy Królobójcy, a później jeszcze jego omdlenie w szerokich ramionach Brienne... Niemniej scena swoje zadanie spełnia i można się spodziewać dalszego ocieplenia stosunków między tymi postaciami. Odwrotnie się dzieje między Selmym i Mormontem: konflikt będzie narastał, chociaż na razie nie jestem przekonany, czy przebiegnie tak jak w książce – w końcu były lord dowódca Królewskiej Gwardii powiedział, że w Małej Radzie nie zasiadał; toteż o zdradzie Joraha nie powinien wiedzieć. Zawsze jednak pretekst się znajdzie: pytanie tylko kiedy scenarzyści postanowią go wykorzystać. Przekonamy się, ale chyba nieprędko... chociaż zaskoczenia w serialu się już zdarzały.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2013-05-05 20:15:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS