NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Golden, Christie - "Narodziny hordy"

Naam, Ramez - "Apex"

Ukazały się

Butcher, Jim - "Drobna przysługa"


 Žamboch, Miroslav - "Ostatni bierze wszystko"

 Hodgson, William Hope - "Szalupy z „Glen Carrig”"

 Larson, B.V. - "Rój"

 Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

 Rochala, Paweł - "Ballada o czarownicy"

 Staveley, Brian - "Ostatnia więź"

 Komuda, Jacek - "Czarna szabla" (wyd. 3)

Linki


Nowa Fantastyka 03/2013 - omówienie numeru

Chociaż na okładce marcowego numeru Nowej Fantastyki widnieje grafika związana z grą komputerową, publicystyka została w nim zdominowana przez inne medium: film. Owszem, pod koniec numeru doszukać się można tekstu przybliżającego „Crysis 3”, ale jeśli czyta się pismo po kolei, to wpierw przyjdzie zmierzyć się z wieloma innymi tekstami. I tak na przykład w związku ze zbliżającą się premierą kolejnego filmu dziejącego się w Oz w numerze pojawił się ciekawy tekst mówiący o niektórych wcześniejszych ekranizacjach bazujących na prozie L. Franka Bauma. Wart uwagi jest też artykuł o prawdziwych superbohaterach: ludziach przebierających się w kostiumy i wypełniających różne misje społeczne. Trochę zwariowany przejaw społeczeństwa obywatelskiego, ale pokazuje też jak fikcja przenika do prawdziwego życia. Ciekawe czy twórcy komiksowych herosów myśleli, że kiedyś ich dzieła staną się inspiracją dla rzeczywistych naśladowców?
Kolejne artykuły nie wzbudziły mojego zainteresowania, chociaż może przegląd filmów o gargulcach czy paranormal romance w literaturze i filmie znajdzie swoich amatorów. Lepszy, chociaż też daleki od moich zainteresowań, jest artykuł o J.J. Abramsie – reżyserze najnowszego „Star Treka” i „Gwiezdnych Wojen”. Cóż, przynajmniej wynotowałem sobie z niego kilka tytułów, po które być może warto sięgnąć. Jest też kolejny odcinek „Z lamusa” – tym razem o zaginionych kontynentach i różnych teoriach ich dotyczących. Jak zwykle rzetelna robota.
Trochę martwi mnie nowy kierunek obrany przez Petera Wattsa i zmiana jego ciętych felietonów na luźne dywagacje o książkach i filmach. O ile jeszcze zeszłomiesięczne rozważania o zapiskach Dicka były interesujące, to porównanie „Avatara” i „Życia Pi” zupełnie do mnie nie przemówiło... chociaż może za sprawą tego tekstu jednak obejrzę ekranizację powieści Yanna Martela. Nieodmiennie o filmie (o serbskim „Nieprzyjacielu”) pisze też Łukasz Orbitowski, tym razem jednak zbliżając się bardziej do obszernej recenzji niż luźnych przemyśleń inspirowanych obrazem: a za to właśnie najbardziej cenię felietony tego autora.
Miesiąc temu mieliśmy pożegnalny tekst Macieja Parowskiego, w tym numerze nowy redaktor działu prozy polskiej przedstawia swój program: a raczej jego brak, czyli chęć prezentowania fantastyki zróżnicowanej. Tylko czy takie postawienie sprawy samo w sobie nie jest określeniem stanowiska? Niemniej program redaktorski w postaci jego braku wydaje się obiecującym początkiem. Skoro już o tekstach okołoliterackich mowa, to warto wspomnieć również o felietonie Rafała Kosika, który pisze o ciężkim losie autora przegrywającego – w najmniej oczekiwanych momentach – z oczekiwaniami czytelników i poprawnością polityczną. Dość zabawne. Wcale zabawny nie jest natomiast kolejny odcinek porad pisarskich Michaela J. Sullivana, przywołujący w pamięci dyskusję Szostaka, Orbitowskiego i Dukaja o przeźroczystym języku. Jako motto tego tekstu niech posłuży cytat: „Nie zliczę, ile razy musiałem cofać i usuwać fragmenty, które były za dobre”.
Dział prozy polskiej rozpoczyna się opowiadaniem... jego byłego redaktora. Napisana prawie czterdzieści lat temu „Euklidesja” to krótki, borgesowski tekst znamionujący, że Maciej Parowski – gdyby nie parał się redaktorką – mógłby z powodzeniem sam pisać. Zresztą, jak wieść gminna niesie, obecnie właśnie tym planuje się zająć.
Oprócz tego w dziale znajdują się jeszcze dwa opowiadania. „Chimaerus” Jędrzeja Burszty początkowo zdaje się być kolejnym klasycznym opowiadaniem o czarodzieju, ale dość szybko przekształca się w niestereotypową opowieść z rozwiązaniem, które pozostaje nieodgadnione aż do ostatnich zdań. Ciekawy debiut (na papierze), wart dalszej obserwacji. Drugie opowiadanie, autorstwa Alexandra Gütchego, porusza znany już od lat w SF temat tożsamości i dążenia do odkrycia prawdy. „Agnozja, zapis przypadku” niekoniecznie wnosi coś nowego (chyba że w kwestii fotokodów sugerujących podkład muzyczny), ale jest porządnie napisanym tekstem i nieco zmienia rozłożenie akcentów w porównaniu do klasycznego ujęcia tych kwestii.
W dziale zagranicznym przeczytać można tylko jedno opowiadanie; za to najdłuższe i najlepsze w numerze. David Marusek skonstruował przemyślaną, wciągającą i budzącą emocje historię. Umiejętnie i powoli odsłania kolejne elementy świata przyszłości, nie robiąc tego jednocześnie na zasadzie sztuka dla sztuki, a wplatając je w losy postaci. Takich tekstów jak „O mało nie oszaleliśmy z radości” chciałoby się czytać jak najwięcej.
Marcowy numer Nowej Fantastyki stanowi przeciwieństwo lutowego, w którym publicystyka przewyższała prozę. W tym miesiącu pojawiło się kilka ciekawych artykułów, ale kilka pozostawiło mnie całkowicie obojętnym: nie zaintrygowały ani ujęciem, ani tematyką. Dla odmiany wśród opowiadań nie ma żadnego, które można określić mianem słabego. Mam nadzieję, że za miesiąc będę mógł tak powiedzieć o całym numerze.

Spis treści marcowej NF można znaleźć tutaj.



Autor: Tymoteusz „Shadowmage” Wronka


Dodano: 2013-03-14 12:50:10
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kurp - 22:02 14-03-2013
Watts jest niemiłosiernie nudny; mało kto jest w stanie udźwignąć comiesięczny felieton, niestety - dlatego nie przepadam za pismami, w których zamiast walki o łamy na ciekawe teksty, autorom rozdaje się felietonowe poletka do uprawy.

Sullivan, moim zdaniem, jest kapitalny. To, że ma określoną pisarską metodę, nie jest chyba żadną wadą? Moim zdaniem pisze naprawdę ciekawie i nie przypominam sobie słabszego odcinka. Prawdę mówiąc głównie przez niego żałuję, że miałem przerwę w czytaniu NF.

Marcowa proza bardzo dobra!

malakh - 23:04 14-03-2013
No to już wiecie, dlaczego puściłem aż tak długi tekst w głównym grzbiecie, zamiast przerzucić do "FWSa", jak wszystkie mikropowieści.

Marusek kopie tyłki.

A w "NF" 4/13 jest McIntosh - na bank was zaskoczy;)

lmn - 23:54 14-03-2013
@malakh
W Asimov's zastosowano w tym opowiadaniu McIntosha specjalny podział na kolumny, co w NF jest normą. Jak to rozwiązaliście? Nie pokićka się normalny podział ze specjalnym? :)

Rheged - 00:28 15-03-2013
Sullivan popełnia podstawowy błąd każdego, kto pisze porady dla autorów. Otóż pisze porady dla autorów.

Shadowmage - 09:59 15-03-2013
kurp pisze:Sullivan, moim zdaniem, jest kapitalny. To, że ma określoną pisarską metodę, nie jest chyba żadną wadą? Moim zdaniem pisze naprawdę ciekawie i nie przypominam sobie słabszego odcinka. Prawdę mówiąc głównie przez niego żałuję, że miałem przerwę w czytaniu NF.
To nie krytyka jego metody, raczej załamka tym, jak się opłaca pisać. Sullivan stosuje to świadomie (nawet jeśli argumenty nie do końca mnie przekonują), a nie oburza się, że on artysta, jak niektórzy :)

malakh - 11:53 15-03-2013
lmn pisze:@malakh
W Asimov's zastosowano w tym opowiadaniu McIntosha specjalny podział na kolumny, co w NF jest normą. Jak to rozwiązaliście? Nie pokićka się normalny podział ze specjalnym? :)


Jak kupisz numer, to zobaczysz;p Nie martw się, mamy móżdżki i z nich korzystamy.

Shadowmage - 11:56 15-03-2013
Ale wiesz, czasem nie wychodzi - jak w Stephensonie, co się formatowanie posypało w pewnym momencie.

malakh - 14:27 15-03-2013
Stary program graficzny miał to do siebie, że niekiedy nie "łykał" formatowania z worda, często też sklejał wyrazy.

już tego nie robi

kurp - 11:34 16-03-2013
A czym składacie? :)

malakh - 14:48 16-03-2013
Iriną;p

Shadowmage - 09:36 19-04-2013
Test...

kurp - 21:49 21-04-2013
malakh pisze:
lmn pisze:@malakh
W Asimov's zastosowano w tym opowiadaniu McIntosha specjalny podział na kolumny, co w NF jest normą. Jak to rozwiązaliście? Nie pokićka się normalny podział ze specjalnym? :)


Jak kupisz numer, to zobaczysz;p Nie martw się, mamy móżdżki i z nich korzystamy.

Nawet fajnie to wyszło (i autorowi koncepcja, i Wam wykonanie). W ogóle dość solidny numer.

Komentuj


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Delaney, Joseph - "Rytuał"


 Golden, Christie - "Assassin's Creed"

 Atwood, Margaret - "Rok Potopu"

 Gaiman, Neil - "Mitologia nordycka"

 Brennan, Marie - "Historia naturalna smoków"

 Aczel, Amir D. - "W poszukiwaniu zera"

 Łukawski, Jacek - "Grom i szkwał"

 Tregillis, Ian - "Mechaniczny"

Fragmenty

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

 Sanderson, Brandon - "Idealny stan"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 Liu, Cixin - "Problem trzech ciał"

 Clare, Cassandra i inni - "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS