NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Butcher, Jim - "Zimne dni"


 Larson, B.V. - "Świat stali"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" (wydanie papierowe)

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

Linki

Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Gniew smoka"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Dragonships"
Tytuł oryginału: Rage of the Dragon
Tłumaczenie: Maria Anna Smulewska-Dziadosz
Data wydania: Sierpień 2012
ISBN: 978-83-7510-864-4
Oprawa: miękka
Format: 132 x 202 mm
Liczba stron: 432
Cena: 35,90 zł
Rok wydania oryginału: 2012
Tom cyklu: 3



Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Gniew smoka"

Nic nowego


Ćwierć wieku. Tyle lat właśnie upłynęło od pierwszej wspólnej książki autorskiego tandemu Margaret Weis i Tracy’ego Hickmana. Od tamtej pory ich głównym zajęciem było opisywanie losów kolejnych pokoleń bohaterów Krynnu. Co ciekawe, pomimo upływu lat nie wyczuwa się dużej różnicy pomiędzy ich pierwszymi dziełami, a tymi z ostatniego okresu twórczości. Klarowny podział na dobro i zło, wszechobecna magia, archetypiczni bohaterowie (czarodziej, kapłan, wojownik), standardowe questy do wykonania (dotrzeć do miejsca X, odszukać magiczny przedmiot). Mogłoby się wydawać, że z chwilą opuszczenia świata „Dragonlance” autorzy postanowią zażyć ciut swobody i wyjść ze znanych im schematów; nic bardziej mylnego.
„Gniew smoka” to trzeci tom cyklu zatytułowanego „Dragonships”. Jej główny bohater – stylizowany na wikinga, Skylan – nadal poszukuje mistycznych Smoczych Kości, by za ich sprawą przegnać złych nowych bogów. Tym razem jego wyprawa zaprowadzi go aż pod powierzchnie morza.
Jak już wspomniałem w recenzji poprzedniego tomu jedną z cech cyklu jest prezentacja nowych kultur. Raz byli to Vindrasi stylizowani na wikingów, później Quaterzy (quasi-Rzymianie), tym razem dla odmiany mamy do czynienia z podmorskim ludem Aquinów. W tym miejscu warto wspomnieć, że autorzy postanowili nieco poeksperymentować i stworzyli społeczeństwo matriarchalne. Nie jest to rzecz jasna żaden przełom w literaturze fantasy, ale w tego typu książkach każde odstępstwo od schematów to powód do radości. Tym bardziej, kiedy matriarchat zestawi się ze sposobem postrzegania świata przez „mega męskich” Vindrasów. Skylan, stu procentowy samiec alfa, z subtelnością słonia w składzie porcelany, raz po raz popełnia faux pas, nie potrafiąc dostosować się do otaczającej go rzeczywistości. Szkoda tylko, że sam opis podwodnego społeczeństwa nie został bardziej rozbudowany i sprowadza się do kilku prostych zasad. Na czele państwa stoi królowa; kobiety pełnią też funkcje urzędników i wojowników. Z kolei rola mężczyzn sprowadza się do wychowywania dzieci i dbania o dom. Kwestię: czy to jest jeszcze matriarchat, czy już skrajny feminizm – pozostawiam otwartą.
Oprócz wątku z misją Skylana sporo miejsca zajmuje opis losów głównego bohatera negatywnego Raegara. Pomimo porażki w poprzednim tomie, dzięki pomocy bogów, a przede wszystkim ślepo w nim zakochanej Treii, szybko przejmuje władzę nad wyznawcami Aelona. Sam pomysł na wątek polityczny nie był zły, powiem więcej, urozmaicenie niekończącej się serii potyczek i pościgów intrygami politycznymi wydawało się ciekawym pomysłem. Niestety na dobrych chęciach się skończyło. Już liczne książki z cyklu „Dragonlance” pokazały, iż Weis&Hickman nie czują się najlepiej w opisach subtelnych machinacji. Nie inaczej jest i tym razem. Intrygi w „Gniewie smoka” są mało finezyjne, a metody, którymi posługują się bohaterowie, opierają się głównie na zastraszaniu lub skrytobójstwach.
Prostota bije także od fabuły, która prócz wątku poświęconego Raegarowi, sprowadza się głównie do opisów kolejnych pogoni i bitew, urozmaicanych od czasu do czasu jakąś zdradą. Szkoda tylko, że autorzy aż do przesady ułatwiają życie bohaterom i w sytuacjach bez wyjścia wybawiają ich rozwiązaniami deus ex machina. W efekcie całość nie wywołuje u czytelników zbytnich emocji, a na dodatek jest przewidywalna i wtórna wobec dziesiątek powieści fantasy. Pewien potencjał posiadał finał książki, kiedy jeden z głównych bohaterów traci życie, ale i on został zaprzepaszczony w epilogu.
„Gniew smoka” to bardzo standardowa pozycja fantasy. Tak standardowa, że aż chciałoby się powiedzieć – staromodna. Gdyby książka Weis&Hickmana ukazała się piętnaście czy dwadzieścia lat temu, może zostałaby lepiej oceniona, dziś w czasach Stevena Eriksona czy George’a R.R. Martina zadowoli wyłącznie najmniej wybrednych miłośników fantasy. Szkoda.



Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2013-03-13 21:42:17
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"


 Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS