NAST.pl
 
Komiks
 
Graj
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gaiman, Neil - "Chłopaki Anansiego" (okładka twarda)

Stover, Matthew Woodring - "Caine Czarny Nóż"

Ukazały się

Williams, Tad - "Smoczy tron"


 Martin, George R.R.; Dozois, Gardner; Abraham, Daniel - "Wyprawa łowcy"

 Masterton, Graham - "Duch ognia"

 antologia - "Jeszcze nie zginęła"

 Przechrzta, Adam - "Białe noce"

 Kenyon, Sherrilyn - "Rozkosze nocy"

 Mead, Richelle - "Pocałunek cienia"

 MacHale, D. J. - "Quillańskie igrzyska"

Imprezy

XXIV Bachanalia Fantastyczne
Od: 2010-09-09
Do: 2010-09-12

Copernicon 2010
Od: 2010-10-15
Do: 2010-10-17

Drugie Chrzanowskie Dni Fantastyki
Od: 2010-10-15
Do: 2010-10-17

Linki




Mortka, Marcin - "Karaibska krucjata. Płonący Union Jack"
Wydawnictwo: Runa
Data wydania: 31 Sierpień 2005
ISBN: 83-89595-18-4
Format: 125×185 mm
Liczba stron: 320
Cena: 27,50 zł
Ilustracja na okładce: Dagmara Matuszak
Tom cyklu: 1



Mortka, Marcin - "Karaibska krucjata. Płonący Union Jack"

Z zimnych i mrocznych nordyckich klimatów – w gorące i słoneczne, nieco przemalowane i ubarwione XVIII-wieczne realia Indii Zachodnich lub, jeśli kto woli: Karaibów. W czasy zbliżone do tych z filmu „Klątwa Czarnej Perły”, epokę korsarzy, piratów, fregat i pierwszych okrętów liniowych. Taką dość niespodziewaną wycieczkę przed „Świtem po bitwie”, ostatnim tomem trylogii nordyckiej, zafundował swoim czytelnikom skandynawista Marcin Mortka. Ale też tłumacz marynistycznych powieści Patricka O'Briana – i to, nomen omen, wiele tłumaczy oraz zdecydowanie optymistycznie nastraja przed lekturą pierwszej połowy „Karaibskiej krucjaty”. Połowy tylko, bo drugą część dylogii, tj.: „La Tumba de las Piratas”, autor dopiero pisze (jej planowany termin wydania to pierwszy kwartał 2006 roku).

Historię przedstawioną na kartach „Płonącego Union Jacka” poznajemy z interesującej i oczywiście subiektywnej perspektywy kapitana fregaty „Magdalena” – Williama O’Connora. Rozliczne perypetie stające się udziałem załogi jego okrętu wypełniają te nieco ponad trzysta stron książki przede wszystkim akcją, ale też: obfitą porcją nienachalnego (a i odpowiednio często zgryźliwego) humoru oraz niemałą dawką odwołań do naszej rzeczywistości i kultury masowej. Jest też – dość frapująca, lecz jak na razie odkryta jedynie w niewielkiej części – spinająca powieść intryga. Zdradzać jej nie zamierzam, acz ośmielę się ponarzekać na moim zdaniem zbyt słabe pierwszotomowe zakończenie. Wydarzenie, które wieńczy „Płonącego Union Jacka” jest bowiem dość mało znaczące. Autor zdaje się próbował to zamaskować efektownością, ale ciut przedobrzył: wyszło raczej efekciarsko i, chyba niezamierzenie, groteskowo. Słabo też z fantastyką: magią czy inną fantasmagorią – tych jest jak na lekarstwo; mniej nawet niż w choćby takoż niegrzeszącej pod tym względem „Pieśni Lodu i Ognia”. Lecz to, tak jak w przypadku cyklu George’a R. R. Martina, dobrze, naprawdę dobrze robi całej opowieści – to, co nierealne, czai się gdzieś na obrzeżach, peryferiach przedstawionych wydarzeń; z rzadka tylko stając w pełnej krasie przed oczyma czytelnika, pozostaje tajemnicze i intrygujące.

Mocną stronę pierwszej części „Karaibskiej krucjaty” stanowią bez wątpienia bohaterowie – żegnający się ze zdrowym rozsądkiem i umiejętnością racjonalnej oceny sytuacji ilekroć w grę wchodzą emocje i porywy serca: kapitan załogi Billy O’Connor, chorobliwie pedantyczny dżentelmen i dowódca oddziału piechoty morskiej w jednej osobie: Edward Love (u którego wyrazem najgłębszego zdziwienia jest ledwie zauważalnie podniesiona brew), artylerzysta-piroman, uzależniony od prochu: Holender Avgusto Zeeman, czy maniakalny, żyjący w odwiecznej i, jak się zdaje, dozgonnej symbiozie z okrętem: hiszpański cieśla Sanchez – to tylko co jaskrawsze przykłady z całej hurmy barwnych, zwariowanych postaci, na które natrafiamy w czasie lektury „Płonącego Union Jacka”.

Przy każdej książce typu marynistycznego czy militarnego pojawia się niebezpieczeństwo przeładowania jej specjalistycznym słownictwem – technikaliami, które u przeciętnego czytelnika powodują w najlepszym razie pomijanie zbędnych, bo zupełnie abstrakcyjnych i często niezrozumiałych dlań opisów, a w najgorszym: zniechęcenie i rzucenie powieścią w kąt. Moim zdaniem w „Karaibskiej...” tak zwane „technobabble” utrzymane jest w normie, pozostaje środkiem, a nie celem samym w sobie (co warte podkreślenia i braw dla autora z uwagi na to, że poznajemy świat przedstawiony oczami kapitana okrętu). Ale oczywiście gwarancji, że czyjś próg tolerancji na bukszpryty, groty, brasowanie lub reje nie zostanie przekroczony, nie ma.

„Płonący Union Jack” to udana awanturnicza historia w realiach, które, choć niesłychanie widowiskowe i intrygujące (który chłopak nie pragnął w młodości choć przez moment, jako pirat czy korsarz, przenieść się nad Karaibskie Morze i przeżyć przygodę na wzór tej z „Wyspy skarbów” Roberta Louisa Stevensona?), o dziwo rzadko są w literaturze wykorzystywane. Wrażeń płynących z lektury nie psują niewielkie uchybienia. Toną one bowiem w powodzi przedniej rozrywki, jakiej bez skrępowania dostarcza nam Marcin Mortka. I o to chodzi.


Ocena: 7/10
Autor: Mateusz Wodyk
Dodano: 2006-03-24 13:31:39
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj

Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz

Konkurs

Wyprawa na meekhańskie pogranicze


Artykuły

Fantasy&Science Fiction, wiosna 2010 – omówienie


 "Byk jak wół" #2

 Nowa Fantastyka 08/2010 - omówienie numeru

 Literackie zgadywanki 08/2010

 SFFiH #58 - omówienie numeru

Recenzje

Miéville, China - "W poszukiwaniu Jake'a i inne opowiadania"


 Przybyłek, Marcin - "Gamedec: Zabaweczki. Sztorm"

 Chiang, Ted - "Siedemdziesiąt dwie litery"

 King, Stephen - "Wszystko jest względne"

 Leiber, Fritz - "Ciemności, przybywaj"

 Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Smocze kości"

 Dobrakowski, Michał - "Dwa światy"

 Masterton, Graham - "Armagedon"

Fragmenty

 Kenyon, Sherrilyn - "Rozkosze nocy"

 La Cruz, Melissa de - "Dziedzictwo"

 Przechrzta, Adam - "Białe noce"

 antologia - "Jeszcze nie zginęła"

 Wegner, Robert M. - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód-Zachód" #2

 Crowley, John - "Dæmonomania" #5

 Crowley, John - "Dæmonomania" #4

 Crowley, John - "Dæmonomania" #3

Projekt i realizacja:sdesign.pl       Reklama     © 2004-2010 nast.pl     RSS RSS