NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" (2019)

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Szmidt, Robert J. - "Ostatnia misja Asgarda"


 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!" (Kolekcja Wehikuł czasu)

 Jordan, Robert - "Wielkie polowanie" (2019)

 Porter, Max - "Lanny"

 Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)

 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

Linki

Szostak, Wit - "Fuga"
Wydawnictwo: Lampa i Iskra Boża
Cykl: Trylogia krakowska
Data wydania: Listopad 2012
Wydanie: I
ISBN: 978-83-89603-70-8
Oprawa: twarda
Format: 145 x 205 mm
Liczba stron: 232
Cena: 30,00 zł



Szostak, Wit - "Fuga"

W rytmie samotności


W prozie Szostaka jest ten nieuchwytny element, który pozwala całkowicie zatopić się w lekturze i przeżywać ją na głębokim poziomie emocjonalnym. Jego proza umyka racjonalnej analizie; rozpatrywać ją należy przede wszystkim na płaszczyźnie uczuć.

Kilka słów o kontekście. „Fuga” jest trzecią powieścią w tak zwanym tryptyku krakowskim, nieformalnym cyklu, na który składają się jeszcze „Chochoły” i „Dumanowski”. Każda część tryptyku stanowi niezależną całość, cechą wspólną jest miejsce: magiczny, nieuchwytny Kraków1). Istnieją oczywiście subtelne powiązania, elementy wspólne i powtarzające się, ale ta sieć nawiązań wykracza poza te trzy utwory i możliwe jest odnalezienie odniesień także do wcześniejszych tekstów krakowskiego autora. Nie jest to jednakże klucz, którym należałoby się posługiwać przy interpretacji „Fugi”, chociaż może stanowić jeden z licznych tropów2), którymi czytelnik podąży podczas lektury.

Powieść Szostaka to kilkanaście impresji dotyczących życia Bartłomieja Chochoła, pełniącego rolę narratora. Elementami wspólnymi jest mieszkanie w Krakowie, które było świadkiem wielu radości i smutków, oraz postaci przewijające się przez zróżnicowane i niejednokrotnie sprzeczne biografie. Czyż jednak ludzką cechą nie jest zabarwianie i zmienianie własnego życiorysu w zależności od okoliczności? Bohatera poznajemy jako ostatniego Króla Polski, by następnie przejść przez liczne epizody jego alternatywnych losów: od urwisa do starca, od kochanka do osoby porzuconej. Przywdziewając różnorodne maski, czasem chwalebne, a czasem pospolite, zdaje się opowiadać ciągle tę samą historię, chociaż w najrozmaitszych formach i rolach. Dopiero poznawszy różnorodne role Chochoła, jesteśmy w stanie określić, kim naprawdę jest, a jednocześnie dostrzec nici wiążące poszczególne historie.

Przez (prawie) wszystkie historie przebija się nostalgia, tęsknota za rzeczami nieosiągalnymi lub utraconymi. Przede wszystkim jednak na pierwszy plan wysuwa się samotność, konieczność kontaktu z innymi, potrzeba miłości. To opowieść o przeszłości, zamazanych wspomnieniach, ale także o nadziejach i pragnieniach, niekiedy małych i zwyczajnych. Szostak świetnie kreuje emocje, gra na duszy czytelnika, uderza w czułe nuty. Nie mnie decydować, czy to największy atut powieści; jest jednak niewątpliwie jeden z najmocniejszych elementów powieści.

Chyba nie ma obecnie w polskiej fantastyce3) pisarza, który tak dobrze – ale i odważnie – pracuje ze strukturą tekstu. Szostak potrafi pracować jednocześnie na kilku poziomach (od zdań, poprzez akapity, na rozdziałach kończąc), przejawiając przy tym fascynującą świadomość swoich działań. Nadaje swej prozie rytm i tempo, umiejętnie podkreśla sedno, wprowadza czytelnika w trans. Co ciekawe efekt taki jest obecny w wielu książkach Szostaka, ale za każdym razem osiągany za pomocą innych środków. Tym razem najbliżej jest zabiegu z „Oberków do końca świata”, ale to oczywiście duże uproszczenie: chodzi o bardzo widoczne zabiegi polegające na powtórzeniach czy wielokrotnym wykorzystaniu tej samej struktury. Podobnie jak w muzycznej fudze Szostak wykorzystuje wielogłos, wzajemnie przeplatające się i uzupełniające narracje, splatające się w jedną opowieść. Brzmi to może banalnie, ale efekt jest świetny.

Wytłumaczenia tytułu można doszukiwać się nie tylko w muzycznych inspiracjach, (znając fascynacje autora, ten trop nasuwa się pierwszy). Tytuł może się w tym przypadku odnosić również do bardziej przyziemnej dziedziny: budownictwa. Pomiędzy poszczególnymi opowieściami, wersjami rzeczywistości Bartłomieja Chochoła, są szczeliny i konieczne jest ich wypełnienie. Materiałem stosowanym w tym celu – oprócz rzecz jasna wspólnych motywów, formy i nastroju – jest pierwiastek nadprzyrodzony, dzięki któremu uwidaczniają się podobieństwa pomiędzy poszczególnymi rozdziałami. To zderzenie realizmu z fantastyką, z którego rodzi się nowa jakość.

„Fuga” prawdopodobnie nie jest najlepszą książką Szostaka, ale w moim prywatnym rankingu niewiele ustępuje „Oberkom do końca świata” czy „Chochołom”; w dodatku jest jedną z najbardziej satysfakcjonujących lektur, z jakimi miałem do czynienia w ciągu ostatniego roku. Jeśli więc nie powyższe akapity, niech chociaż to stwierdzenie posłuży za rekomendację.



1) Należy przy tym zauważyć, że w „Fudze”, porównując z dwoma wcześniejszymi powieściami, akurat miejsce akcji ma zdecydowanie najmniejsze znaczenie.

2) Fascynujące jest również odkrywanie nawiązań do nieszostakowych utworów; zauważyć należy przy tym, że autor robi to w wysublimowany sposób, więc nigdy nie można być pewnym, czy to zamiar autora, czy tylko echo w umyśle czytelnika.

3) A może i w całej współczesnej literaturze polskiej, ale bez dogłębnej znajomości wolałbym nie uciekać się do aż tak kategorycznych stwierdzeń.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2013-02-24 21:45:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS