NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fletcher, Charlie - "Paradoks"

Valente, Catherynne M. - "Domostwo błogosławionych"

Ukazały się

Antologia - "Za tamą"


 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"

 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

Linki


Miéville, China - "Dworzec Perdido"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Miéville, China - "Nowe Crobuzon"
Tytuł oryginału: Perdido Street Station
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Data wydania: 2003
Liczba stron: 648
tom cyklu: 1



Miéville, China - "Dworzec Perdido"

Nowe Crobuzon to wielka metropolia wzorowana na Londynie, co jest przypadłością charakterystyczną dla większości pisarzy brytyjskich. Jest to miasto ponure, mroczne, niebezpieczne zarówno dla mieszkańców jak i nowoprzybyłych. Co ważniejsze, jest to tygiel, w którym mieszają się najprzeróżniejsze rasy i kultury. Owadogłowi khepri mieszkają obok potężnych ludzi-kaktusów, ludzie mieszają się z prze-tworzonymi – istotami zmodyfikowanymi za pomocą magii. W tym miejskim molochu mieszka Isaac, genialny acz niedoceniony specjalista od spraw paranormalnych, badacz zakazanych dziedzin. Wiedzie spokojny żywot dzieląc czas pomiędzy pracę i swoją ukochaną, Lin. Jego życie zmienia się pod wpływem tajemniczego gościa, który zleca mu zadanie będące prawdziwym wyzwaniem dla naukowca. Rzuca się w wir pracy, co prowadzi do zaskakujących rezultatów. Jednocześnie nad miastem zawisła straszliwa groźba. W wyniku szeregu przypadków na wolność wydostają się Ćmy, latające istoty pożerające umysły. Na miasto pada cień, strach zagląda mieszkańcom w oczy. Rozpoczyna się walka o przetrwanie, a rzecz rozstrzygnie się w centrum metropolii, miejscu, gdzie krzyżują się wszystkie szlaki komunikacyjne, na Dworcu Perdido.

Od dłuższego czasu nie pojawiło się w fantastyce nic nowego. Kolejni autorzy poruszają się po tych samych, utartych szlakach, wyznaczonych często już kilkadziesiąt lat temu. Każde novum jest na wagę złota, tchnieniem świeżości w skostniały gatunek. Niestety jest to rzecz nieczęsta i z biegiem czasu coraz rzadsza. Tym większym zaskoczeniem była dla mnie proza Chiny Miéville’a, młodego pisarza brytyjskiego. Swoją powieścią łamie niemal wszelkie konwencje obecne w fantastyce. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to bogactwo opisów. W żadnej książce nie widziałem ich do tej pory tak dokładnych, barwnych, urzekających. To jest właśnie największa siła książki. Nowe Crobuzon zostało wykreowane z niespotykaną w literaturze dokładnością. To chyba najlepiej opisane „sztuczne” miasto. Czytelnik czuje jak ono żyje, pulsuje na kartach powieści. Dopracowany jest każdy szczegół. Poszczególne dzielnice różnią się mieszkańcami i architekturą. Mnogość ras, zupełnie jak na fantastykę nietypowych, powala na kolana. W świecie Bas-Lag taumaturgia łączy się z techniką tworząc zadziwiające rozwiązania. Całość tworzy wspaniałą mozaikę, która nie pozwala się oderwać ani na moment od lektury. Należy przy tym zaznaczyć, że „Dworzec Perdido” nie jest powieścią łatwą i przystępną. Do pewnego momentu byłem przeświadczony, że fabuła jest jedynie pretekstem do przedstawienia skomplikowanego, ale pięknego świata. Opisy, szczególnie w początkowej fazie powieści, zdecydowanie dominują nad wątkiem fabularnym. Co prawda może to i dobrze? Właśnie fabuła jest największą wadą powieści. Początkowo prezentuje się przyzwoicie, ale z upływem czasu staje się nieco banalną historyjką o walce wybranej grupy bohaterów ze straszliwym zagrożeniem. Można i powinno było to rozwiązać zupełnie inaczej. Taki, a nie inny rozwój wypadków, spowodował mało ciekawy rozwój niektórych wątków. Szczególnie tyczy się to opracowanego przez Isaaca silnika na energię kryzysową. Rzecz dopracowana przez autora w niesłychanym stopniu, z niemal matematyczną dokładnością, a została wykorzystana w prymitywny, pospolity sposób. Warto jeszcze wspomnieć o bohaterach. Każdy z nich to wielowymiarowa konstrukcja, historia sama w sobie. Dotyczy to zarówno bohaterów pierwszoplanowych jak i postaci epizodycznych. W połączeniu z pozostałymi elementami tworzą dzieło, które zaprząta umysł czytelnika przez cały czas. Wymaga wyjątkowego skupienia, ale przychodzi ono bez najmniejszych problemów.

„Dworzec Perdido” wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Tkwi gdzieś pomiędzy fantasy a science-fiction. W mojej opinii jest mu zdecydowanie bliżej do tego pierwszego gatunku, ale spotkałem się z opiniami wręcz przeciwnymi. Najprościej powiedzieć, że jest to powieść niepodobna do żadnej innej, prezentuje rodzaj prozy do tej pory niespotykany. Świadczy to o geniuszu autora, który był w stanie stworzyć rzecz nowatorską na tak wyeksploatowanym polu. Mam nadzieję, że ta powieść wyznacza kierunek, w którym będzie podążała fantastyka w przyszłości. Jest to obowiązkowa pozycja dla każdego wielbiciela tego gatunku. Po prostu trzeba ją przeczytać, poznać możliwości, jakie daje pieczołowite opracowanie świata. Kontrast jakościowy z powieściami, gdzie wykreowana rzeczywistość jest jedynie dwuwymiarową sceną dla wydarzeń, jest ogromny. Jest to bez wątpienia jedna z najlepszych książek, jakie czytałem, nawet mimo rażących braków na płaszczyźnie fabularnej. Całe szczęście pozostałe elementy rekompensują to niedociągnięcie z nawiązką.


Ocena: 9/10
Autor: Shadowmage


Dodano: 2006-03-22 17:15:49
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Miasto Złomu"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Stephenson, Neal & Galland, Nicole - "Wzlot i upadek D.O.D.O."


 Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"

 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

 King, Stephen - "Uniesienie"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS