NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Janusz, Aleksandra - "Cień Gildii"

Denfeld, Rene - "Zaczarowani"

Ukazały się

Tolkien, J.R.R. - "Beren i Lúthien"


 Lovecraft, Howard Philips - "Bestia w jaskini i inne opowiadania"

 Martin, George R.R. & Miller, John Jos. - "Ręka umarlaka"

 antologia - "Potrójne uderzenie"

 Gołkowski, Michał - "Komornik. Kant"

 Siwiec, Tomasz - "Wataha"

 Tolkien, J.R.R. - "Powrót Króla" (wersja ilustrowana)

 Werber, Bernard - "Głos Ziemi"

Linki




Co nas czeka w 2013?

Rok temu zaprezentowaliśmy subiektywny zestaw książek, na które chcieliśmy zwrócić Waszą uwagę w 2012 roku. Jak to zwykle bywa, tylko nieliczne spełniły pokładane nadzieje, pozostałe okazały się gorsze (albo lepsze) niż się spodziewaliśmy, a część w ogóle się nie ukazała. Na próżno zatem wypatrywaliśmy na księgarskich półkach kolejnej powieści Anny Brzezińskiej czy Scotta Lyncha, nie wspominając o legendarnym już „Wielkim dziele czasu”. Ucieszyło nas z kolei zakończenie „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza oraz z dawna oczekiwane wznowienie "Skoków" Stephena R. Donaldsona. Finału doczekał się również Ćwiekowy „Kłamca”, sporo szumu zrobiła debiutancka powieść Roberta M. Wegnera. Działo się zatem dużo.
A co przyniesie kolejny rok? W związku z pogarszającą się sytuacją na rynku jedynie nieliczni wydawcy dzielą się planami – czy nawet niezobowiązującymi szkicami – na pierwszy rok po końcu świata. Jednakże różne plotki i przypuszczenia się pojawiają, więc czekać można... czy się doczekamy to zupełnie inna sprawa.


HITY, CZYLI TO, NA CO WSZYSCY CZEKAJĄ


Chociaż na naszym rodzimym ryneczku każda książka, która sprzeda się w kilku tysiącach egzemplarzy, jest już nazywana hitem, to zdarzają się na nim również pozycje, które szczególnie mocno elektryzują czytelników. Wprawdzie w nadchodzącym roku nie mamy co liczyć na kolejną odsłonę sagi G.R.R. Martina czy nowej powieści Andrzeja Sapkowskiego (a może jednak?), ale parę książek ma potencjał do zostania przebojem przez duże „P”.

Maureen F. McHugh – „Po apokalipsie”

Zbiory opowiadań nie pojawiają się na naszym rynku zbyt często. Tym bardziej, jeśli chodzi o autorów praktycznie u nas nie znanych, jak jest to w przypadku Maureen F. McHugh. Wspólnym mianownikiem większości historii z tomu „Po apokalipsie” jest życie po apokalipsie właśnie, niekoniecznie rozumianej jako zagłada całego świata. Autorka podchodzi do, zdawałoby się, ogranego tematu na wiele sposobów i, jeśli wierzyć recenzjom, robi to w doskonały sposób. Miejmy nadzieję, że będziemy mogli się o tym przekonać możliwie szybko.


Wszystkie książki Gaimana są wydarzeniem. Ukazują się w kilkuletnich odstępach, co skutecznie nasila czytelniczy „głód”. W dodatku angielski pisarz nie schodzi poniżej pewnego poziomu, dzięki czemu jego kolejne książki, są co najmniej dobre. Wreszcie Gaiman to jeden z nielicznych autorów z fantastycznego poletka, który został dostrzeżony przez tzw. główny nurt. A doświadczenie wskazuje, że tego typu mariaże zazwyczaj kończą się sporą ilością sprzedanych egzemplarzy.


Książka z „polską” historią. Wyczekiwany od kilku lat tom zamykający trylogię „Pierwsze prawo”, stały punkt korespondencji na linii czytelnicy – wydawnictwo ISA ma, w końcu, ukazać się na naszym rynku – chociaż już za sprawą innego wydawcy (i jak wieść gminna niesie: tego, który przez uprzejmość, o cykl ten się nie starał). Biorąc pod uwagę trwającą u nas modę na prozę Abercrombiego, jej wydanie zdaje się być idealnym rozwiązaniem. Tym bardziej, że nasi redaktorzy, którzy przeczytali po angielsku, wyrażają się o niej w samych superlatywach.

Peter Watts w kilku odsłonach

Książki Wattsa znalazły się już w naszym zeszłorocznym zestawieniu i... nadal są aktualne. Premiera „Behemota” wydaje się niezagrożona i nieodległa w czasie, chociaż wydawnictwo spuściło nieco z tonu. Inaczej ma się rzecz z „Crysis: Legion”, o którym od dłuższego czasu cisza. Nadal niedookreślona jest sprawa „Echopraxii”, ale trzymamy kciuki, by jednak się udało (chociaż sam Watts napisał, że po przygodach z redaktorem bardziej realny jest luty 2014 r.). Gdy dodamy do tego planowany na 2013 rok zbiór opowiadań kanadyjskiego autora („Wyspa i inne opowiadania”) oraz kolejne wznowienie „Ślepowidzenia”, to nagle okazuje się, że do naszych rąk może trafić całkiem sporo tytułów z nazwiskiem Watts na okładce. Oby.

Uczta Wyobraźni

Andrzej Miszkurka lubi pobudzać apetyt czytelników i od czasu do czasu rzuca tytułami i nazwiskami, które mają szanse znaleźć się w Uczcie Wyobraźni. Rocznie ukazuje się w serii mniej więcej sześć tytułów, więc tylko część zapowiedzi ujrzy światło dzienne. Na razie możemy być pewni wznowienia Clarke oraz premier książek różnie ocenianego M. Johna Harrisona („Pusta przestrzeń”) oraz znanego z Solaris Jeffreya Forda („Portret pani Charboque. Asystentka pisarza fantasy”)... i to wszystko w pierwszym kwartale. Później możemy jedynie za Maksem krzyknąć: „Ciemność, ciemność widzę”. Chyba najbardziej aktualna kolejność wydawania książek w serii to „Viator. Luizjański Blues. Modlitewnik amerykański” Sheparda, reedycja „Wurta” (wraz z opowiadaniami) Noona, kolejna książka MacLeoda (o ile nic się nie zmieniło, będzie to „Wake Up and Dream. Breathmoss”) oraz „Peace” Wolfe’a. A może przyjdzie czas na coś zupełnie nowego, jak na przykład już obrosły legendą „House of Leaves” Danielewskiego? W kontekście Uczty Wyobraźni pojawiał się też „Osama” Tidhara, „Diamentowy wiek” Stephensona, kolejny Swanwick („Stacje przypływu”?), a także powieści Atwood czy Chabona. Raczej wątpliwe, by pojawiły się one już w 2013 r., ale Mag lubi zaskakiwać, chociaż część powyższych tytułów to tylko spekulacje. W każdym razie – gwarancja jakości jest.

„Zwrotnice czasu” i przyległości

Narodowe Centrum Kultury przygotowuje kilka pozycji – krytyczne „Małpy Pana Boga – Obrazy” Macieja Parowskiego (o komiksie, filmie i grafice) oraz kolejne książki w ramach serii „Zwrotnice Czasu. Historie alternatywne”: „Orzeł bielszy niż gołębica” Konrada T. Lewandowskiego opisujący alternatywne losy powstania styczniowego, rozwinięty z opowiadania „Gambit Wielopolskiego” Adam Przechrzty, a także „Śniąc o potędze” antologia przedwojennych historii alternatywnych przygotowanych przez Agnieszkę Haską i Jerzego Stachowicza.

Antologie ze wschodu i zachodu

W przyszłym roku – a raczej pod jego koniec, warto będzie wyglądać kolejnego, już dziewiątego po reaktywacji, tomu „Kroków w nieznane”. Antologia gwarantuje solidną porcję świeżych opowiadań. Docenienia wymaga również fakt, że większość tekstów jest autorstwa słabo u nas znanych twórców, którzy później już dość regularnie pojawiają się na naszym rynku. Solaris przygotowuje również kilka innych interesujących antologii: „Opowieści ze świata Wiedźmina”, czyli opowiadania autorów rosyjskich i ukraińskich nawiązujące do najbardziej znanej postaci wykreowanej przez Andrzeja Sapkowskiego oraz „Klasyka rosyjskiej SF” i „Złoty Wiek SF”, które mają się ukazać w ramach nowej serii: „Galaktyki Gutenberga”.


CIĄG DALSZY NASTĄPI


Nie ma co ukrywać, współczesna fantastyka – a szczególnie fantasy – tasiemcami stoi. I nie chodzi tu o liche dylogie czy trylogie, a o liczące kilkanaście tomów serie. W sytuacji kiedy na liście bestsellerów królują głównie kolejne odsłony znanych cyklów, rzadko który autor decyduje się dziś na tworzenie powieści stanowiących zamkniętą całość. W końcu to czytelnicy (albo: demonizowany rynek) wiedzą najlepiej, co warto czytać i w myśl „najbardziej lubimy to, co już znamy” głosują portfelami. Oczywiście nie można generalizować, iż każdy cykl to zło i sprawka szatana, ale nieliczne wyjątki wydają się jedynie potwierdzać tę regułę. Co nie znaczy, że na nie czekamy na nie.

Terry Goodkind – „Pierwsza Spowiedniczka”

Goodkind to specjalista w zaskakiwaniu czytelników. W skład jego cyklu „Miecz prawdy” wchodzą już sequele („Wróżebna machina”), powieści poboczne („Reguła Dziewiątek”), a teraz przyszedł czas na prequel. Oczywiście nie ma nic złego w dopisywaniu kolejnych tomów, tylko dlaczego lekturze kolejnych książek Goodkinda towarzyszy nieodparte uczucie powtórki z rozrywki? Parę lat temu pisarz wspomniał, że jedenaście tomów o przygodach Richarda i Kahlan to dopiero początek, aż strach pomyśleć, co będzie końcem. Jeśli w ogóle się go doczekamy...


Wprawdzie trudno jest nam określić, co dokładnie planuje na nadchodzący rok Jacek Piekara (tym bardziej, że w redakcji już tylko nieliczni orientują się w chronologii kolejnych tomów), ale można w ciemno zakładać, że już niebawem światło dzienne ujrzą kolejne opowiadania o Mordimerze Madderdinie. Pozostaje tylko pytanie, czy jest na co czekać? Ostatnie dokonania pana Jacka nie napawają zbytnim optymizmem, a raczej wskazują na wyczerpanie się pomysłów. A może jest to jedynie zasłona dymna, a nowe przygody bogobojnego inkwizytora okażą się wielkim powrotem autora?

Brian Herbert i Kevin J. Anderson: pre-, side- i sequele „Diuny”

Brian Herbert i Kevin J. Anderson to jedni z najbardziej niedocenianych współczesnych autorów. Mało komu udaje się sztuka rozmienienia klasycznej sagi na drobne i zarobienia na tym, bynajmniej nie drobnej, fortuny. Może jeszcze George Lucas z filmowego światka wie coś na ten temat. Na „1001 przepisów z melanżu” oraz podręcznika „I ty możesz zostać Kwisatz Haderach” przyjdzie nam pewnie jeszcze trochę poczekać, ale możliwość poznania losów n-planowych (przy założeniu, że n >5) postaci z oryginału będzie możliwe już w tym roku.


Seria „Akta Harry’ego Dresdena”, wydawana z dużą częstotliwością przez wydawnictwo MAG, doczeka się w 2013 roku co najmniej dwóch kolejnych tomów – „Rycerza lata” i „Death Masks”. Tytułowy Harry Dresden jest magiem-detektywem, jedynym chicagowskim przedstawicielem tak dziwacznej na pozór profesji. Dotąd miał okazję rozwiązywać sprawy spędzające sen z powiek miejskiej policji, jak również pomóc kilku zagubionym kobietom, nierzadko odpłacającym Harry’emu zalotnym spojrzeniem, którego nie potrafił wykorzystać.
Co czeka go w kolejnych tomach serii? W warstwie fabularnej mieliśmy już do czynienia z wampirami, wilkołakami i duchami, zdarzył się nawet jeden smok. Może pora na nieumarłych albo choćby jakieś nimfy? Przerobione na modłę Jima Butchera z pewnością zyskałyby nowe, świeże ujęcie, któremu towarzyszyłaby spora dawka dobrego humoru. Z każdą kolejną książką autor rozwija również wątki związane bezpośrednio z przeszłością Harry’ego. Stopniowo poznajemy tajemnicę życia i śmierci jego rodziców, pogmatwane początki kariery Dresdena, oraz jego powiązania z Matką Chrzestną, żyjącą w Nigdy Nigdy, świecie „po drugiej stronie lustra”. Kolejne części serii zdradzają również nowe informacje na temat reguł rządzących światem magii i przenikania się go z rzeczywistością zwykłych śmiertelników. Biała Rada i Wampirzy Dwór to zaledwie wierzchołek góry lodowej.
Po książki Butchera warto sięgnąć, bo mogą dostarczyć wiele przedniej rozrywki, lektury obfitującej w akcję, humor i ciekawe relacje damsko-męskie, w wykonaniu nieradzącego sobie zbyt dobrze z kobietami maga-dżentelmena. Trzy pierwsze powieści wydane dotychczas trzymają stały, wysoki poziom. Po kolejnych częściach można spodziewać się tego samego.

Inne cykle małe i duże

Ze strony Prószyńskiego i S-ki spodziewamy się kontynuacji już rozpoczętych cykli – dokończenia „Trylogii Magistrów” C.S. Friedman oraz drugich tomów w nowych seriach Orsona Scotta Carda: odpowiednio „Tropiciela” (w USA w październiku pojawiła się kontynuacja – „Ruins”) i „Zaginionych wrót” (amerykańska premiera „The Gate Thief” zapowiadana jest na marzec). Może doczekamy się również reedycji cyklu „Cieni” z uniwersum Endera?
Rebis będzie kontynuował wydawanie dzieł Philipa K. Dicka, wśród których mają pojawić się pierwsze zbiory opowiadań, ale najpierw światło dzienne ujrzy „Czas poza czasem”. Można spodziewać się również wydania „Conana i miecza zdobywcy”, ostatniego zbioru tekstów Roberta E. Howarda o Conanie. Nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby wydawca uruchomił jeszcze jakąś serię przypominającą klasyków... ale na razie na to się nie zanosi.
Z kolei Vis-à-vis/Etiuda będzie pewnie starało się wydać kontynuacje „Spotkania z Ramą”Arthura C. Clarke’a, tym razem tworzone już z pomocą Gentry Lee. Być może W.A.B. zdecyduje się na wydanie piątego tomu „Baśnioboru”, młodzieżowego cyklu fantasy Brandona Mulla. Razem z premierą trzeciego sezonu serialowej „Gry o tron” ukaże się pewnie nowa edycja „Nawałnicy mieczy”, ucieszy część fanów cyklu George’a R.R. Martina. Albatros skupi się na wznawianiu kolejnych książek Stephena Kinga, w tym „Mrocznej Wieży”, oraz Kurta Vonneguta. Może między nimi znajdzie się też miejsce dla „Promu kosmicznego 03” Grega Beara?
Wydawnictwo Literackie zapewne będzie – mimo zeszłorocznych perturbacji – kontynuowało wydawanie cyklu „Gormenghast” – oprócz ostatniej części ukończonej przez Peake’a, „Tytus sam”, można liczyć również na tom dokończony przez jego żonę, Meave Gilmore, „Tytus się budzi”. Być może doczekamy się również kolejnych wznowień książek Stanisława Lema ze wspaniałymi ilustracjami okładkowymi Przemka Dębowskiego?


STRZAŁY W CIEMNO


W zapowiedziach znajdują się też książki, o których na razie nie za bardzo wiadomo, co dokładnie myśleć. Przyczyny są różne. Czasem (szczególnie w przypadku książek polskich autorów) wiadomo, że jakiś tytuł się okaże, ale informacje o nim są niezwykle skąpe. W innych przypadkach informacje docierające z Zachodu są sprzeczne lub też danemu autorowi zdarzały się mniejsze lub większe wpadki w przeszłości. W takich wypadkach na książkę się czeka, ale w domyśle tkwi przy niej wielki znak zapytania.


Czyżby Powergraph szykował walentynowy hit? W końcu w czasach, kiedy czołówki list przebojów okupuje niejaki Grey i jego pięćdziesiąt twarzy, a baza Katedry pęka od setek paranormali, grzechem byłoby nie spróbować ugrać coś dla siebie. Jeśli za pomysłem pójdzie jakość wykonania, a do tej pory Powergraph miał raczej szczęśliwą rękę do antologii, to jest spora szansa, że o książce zrobi się głośno. Jest na to szansa, bo przygotowania do jej publikacji trwały już od dłuższego czasu.

Paolo Bacigalupi – „Złomiarz”

O jakości „Nakręcanej dziewczyny” nie trzeba chyba nikogo przekonywać, ale już „Zatopione Miasta” spotkały się – również wśród naszych recenzentów – z różnorakim odbiorem. „Złomiarz” to młodzieżówka, więc teoretycznie może jej być bliżej do tego drugiego tytułu, ale mamy nadzieję, że w tym przypadku będzie łatwiej o jednoznaczną – i pozytywną – ocenę.

Brandon Sanderson – „The Way of Kings”

Cykl, który podobno ma liczyć 20 tomów. I trudno powiedzieć, czy to dobra, czy zła wiadomość. Z jednej strony Sanderson to autor udanej trylogii „Ostatnie Imperium”, z drugiej został namaszczony na kontynuatora „Koła Czasu” Roberta Jordana. Którą ścieżką przyjdzie mu teraz podążyć? Własną, czy też wcieli się w rolę autora tworzącego niekończącą się powieść w (opasłych) odcinkach?

Siergiej Łukjanienko – „Nowy patrol”

Po kilku latach przerwy wraca na księgarskie półki Łukjanienko. I to nie za sprawą wznowień starszych pozycji (chociaż i te są w planach), ale z premierową powieścią. Tylko czy, nomen omen, „Nowy patrol” dorówna poprzednikom? Tak, o ile rosyjski autor wróci do formy z początku wieku. W innym wypadku patrol może zawędrować na manowce.

BYŚMY CZEKALI, ALE...


W zapowiedziach znajduje się szereg tytułów, które z wielką chęcią przeczytalibyśmy w 2013 r., ale niestety wiele wskazuje na to, że szanse na ich premierę są niewielkie. Cały czas czekamy na zapowiadane przez pogrążoną w letargu (oby nie w złożoną w grobie) Runę rozrywkową „Woltę” Piskorskiego, obiecujące „Czyste dobro” czy kończące cykl „Zamki w hebanie i lodzie” Brzezińskiej i Wiśniewskiego – chociaż akurat w tym przypadku większe szanse są na ukazanie się „Głodu” – książki inspirowanej rosyjski folklorem.
Nie doczekamy się zapewne „Wielkiego dzieła czasu”, cisza zaległa również nad „Najnowszym przymierzem” Piotrka Rogoży, ale być może są szanse na inne premiery Powergraphu? Przypuszczać należy, że Robert M. Wegner wyrobi się z kolejnym tomem „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Czy jest na co czekać? Opinie o jego debiutanckiej powieści są podzielone, chociaż nasz katedralny barometr odchyla się w kierunku TAK.
Sporo zapowiedzi Solaris również przekładana jest z roku na rok... a część znika z zapowiedzi na dobre. Na razie mamy nadzieję zobaczyć na naszym rynku „Diasporę” i „Zendegi” Grega Egana, albo też „Endless Things” Johna Crowleya, ale jesteśmy realistami: standardowe wytłumaczenie: „mamy problem z tłumaczami” jest nadal w mocy.
O zaostrzaniu apetytów przez Maga już pisaliśmy w kontekście Uczty Wyobraźni, ale ta sama zasada dotyczy i innych zapowiedzi. „The Fractal Prince” Rajaniemiego zapewne nie ma najmniejszych szans się zmieścić w planach na 2013 rok (jeśli w ogóle się ukaże), ale ślinka nam cieknie również na inne książki: „The Mongoliad” zespołu Stephenson, Bear, Teppo czy „The Quiet War” i „Gardens of the Sun” Paula McAuleya. Chcielibyśmy je mieć jak najszybciej, ale jak trzeba, to do 2014 r. poczekamy.


Autor: Katedra


Dodano: 2013-01-06 20:00:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

toto - 13:57 11-01-2013
Wieczne Dzieło Czasu?

pp - 16:00 07-01-2013
WDC w tym momencie już w pełni na swój tytuł zasługuje.

Shadowmage - 14:42 07-01-2013
Hmm... niekoniecznie więcej, ale przynajmniej gdy coś w koszu nie wylądowało :)

No i gdzieś nam "Przedksiężycowi" umknęli (jestem niemal pewny, że w którejś z wcześniejszych wersji byli). Tak więc: na ten cykl też czekamy :)

AM - 14:33 07-01-2013
Shadowmage pisze:Ja obstawiam po cichu, że Dukaj coś napisze, ale na razie cisza w eterze w tym temacie.


Dukaj zawsze coś pisze. Książki ukazują się wtedy, gdy jest tego więcej, niż materiału wyrzucanego do kosza :P.

Shadowmage - 14:20 07-01-2013
Ja obstawiam po cichu, że Dukaj coś napisze, ale na razie cisza w eterze w tym temacie.

Tigana - 08:00 07-01-2013
Czy czegoś na liście brakuje okaże się w praniu (tj. w ciągu roku). Może na przykład ukazać się kontynuacja "Lśnienia" Kinga.

Czarny_ - 07:17 07-01-2013
Nie ma nic o Zysk-u, a słyszałem kiedyś, że może kolejny tom Jordana aka Sandersonaa się pojawić w tym roku - niektórzy nadal na to czekają.

toto - 23:44 06-01-2013
Czy brakuje tu jakiegoś ważnego tytułu?

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Świat kupek"


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

 Bourne, J.L. - "Więcej niż wygnanie"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Adams, Douglas - "Restauracja na końcu wszechświata. Życie, wszechświat i cała reszta"

 Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"

 Gaiman, Neil - "Księga cmentarna"

 Carroll, Sean - "Nowa perspektywa. Pochodzenie życia, świadomości i Wszechświata"

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Nagata, Linda - "W stronę mroku"

Fragmenty

 Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Ciężko być najmłodszym"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie"

 Kańtoch, Anna - "Niepełnia"

 Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS