NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi" , część 1 (twarda okładka)

Wroczek, Szymun - "Piter. Bitwa bliźniaków"

Ukazały się

Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"


 Henry, Christina - "Alicja"

 Stonawski, Michał - "Paranormalne. Prawdziwe historie nawiedzeń"

 Masterton, Graham - "Żebrząc o śmierć"

 Jadowska, Aneta - "Egzorcyzmy Dory Wilk" (SQN)

 Liziniewicz, Maciej - "Mroczny zew"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Linki

Dick, Philip K. - "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha" (wyd. kolekcjonerskie)
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: The Three Stigmata of Palmer Eldritch
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Data wydania: Czerwiec 2012
ISBN: 978-83-7510-922-1
Oprawa: twarda
Format: 150 x 225 mm
Liczba stron: 296
Cena: 47,90 zł
Rok wydania oryginału: 1964



Dick, Philip K. - "Trzy stygmaty Palmera Eldritcha"

A znakiem Jego będzie nieludzka ręka, sztuczne oko i żelazny ząb


Pod względem stylu „Trzy stygmaty Palmera Eldritcha” to nie jest najlepsza książka Philipa K. Dicka. Słaba językowo, zawierająca fabularne dziury, jakby nie do końca przemyślana i pisana w pośpiechu z obawy przed utratą jakiejś wizji (co jest całkiem prawdopodobne). A jednak wciągająca i intrygująca, pobudzająca szare komórki do ciągłej czujności i rozgryzania najdrobniejszych nawet zdarzeń, które w najmniej oczekiwanym momencie okazują się być powiązane. „Trzy stygmaty Palmera Eldritcha” to powieść naznaczona, niczym tytułowy stygmat, filozoficzno-religijnymi, niemal mistycznymi rozmyślaniami o Bogu, jakiego nikt z nas pewnie sobie nie wyobrażał.

Świat powieści to czasy po globalnym ociepleniu, w których ludzie nie wychodzą na zewnątrz bez specjalnych kombinezonów chroniących przed potężnym gorącem, pracują pod ziemią, a największym luksusem jest mieszkanie na najniższych poziomach Ziemi, z dala od morderczego Słońca. Kolonizacje obcych planet nie dają większych rezultatów, ponieważ ludzie tam wysłani, zamiast przystosowywać się do życia i próbować oswoić nieznane środowiska, spędzają czas w wyimaginowanym świecie lalki Perky Pat, do którego przenosi ich narkotyk Can-D. Ten pozornie nieszkodliwy cukierek powoduje realistyczne halucynacje i pozwala kolonistom tkwić w szczęśliwym ziemskim świecie. Strach przed nowym i zmianą paraliżuje ich w takim stopniu, że najważniejsze staje się zdobycie kolejnych porcji Can-D. Tymczasem na Ziemi trwa walka o przetrwanie. Najbogatsi poddają się ryzykownym operacjom przyspieszającym ewolucję, dzięki czemu mają szansę lepiej funkcjonować w epoce ognia. O statusie społecznym decyduje również ilość posiadanych dzieci, a raczej ich brak. Nie masz dzieci, masz mieszkanie na niskim piętrze, zachodzisz w ciążę, musisz się wynieść.

I w taki oto świat wkracza Palmer Eldritch. Tytułowy bohater jest zagadką, którą próbuje rozwiązać Leo Bulero, szef korporacji P.P. Layouts produkującej zestawy Perky Pat. Zaginiony przed dziesięcioma laty legendarny ekscentryk powraca i od razu wprowadza chaos w jako tako funkcjonującym porządku. To on stoi za wprowadzeniem na rynek nowego narkotyku, Chew-Z, obiecując jeszcze lepsze i bardziej prawdziwe doznania niż poprzedni. Kreuje się na potężniejszego od Boga i obiecuje życie wieczne, możliwość kreowania własnej rzeczywistości, w której wszystko jest możliwe. Rozpoczyna się przedziwna walka, najpierw o pozycję, pieniądze, władzę, ostatecznie o rząd dusz między Bulerem a Eldritchem. Autor przerzuca czytelnika między nieskładnymi i często nie dokończonymi wątkami niczym szmacianą lalkę, miesza realność z wyobraźnią, sprawiając, że traci się poczucie rzeczywistości, a czasem również cierpliwość do pisarza i jego wymysłów.

Można zarzucać Dickowi, że nie przywiązuje uwagi do oprawy fabularnej, że sama fabuła niespecjalnie go interesuje. Nie zmienia to jednak faktu, że ten autor wyjątkowo potrafi się wbić w umysł czytelnika i przekonać go do swoich wyobrażeń, zasiać w nim swoje lęki. Po przeczytaniu „Trzech stygmatów Palmera Eldritcha” nie sposób nie zastanawiać się, czy taki Bóg, jakiego przedstawił, istnieje. Im dalej w fabułę, tym bardziej się to wszystko wydaje sensowne i dzięki temu wizja Dicka jest bardziej szokująca, chociaż rozwiązania tajemnicy można się domyślać znacznie wcześniej niż przewiduje to finał powieści. Wiele faktów i wydarzeń przedstawionych w „Trzech stygmatach Palmera Eldritcha” układa się w całość dzięki przedmowie Jerzego Sosnowskiego, który pozwala osadzić powieść w szerszym kontekście biograficznym autora oraz obyczajowym, czasach, w których powstawała książka. Stanowi nieodłączną jej część i warto ją przeczytać, zanim pokręconym labiryntem puścicie się w pogoń za Palmerem Eldritchem.


Autor: Anna "Eruana" Zasadzka
Dodano: 2012-11-15 15:20:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Radoslavus - 18:25 10-11-2017
Tam nie ma dziur fabularnych. Po prostu większość czytelników jeszcze nie jest na tyle świadoma żeby zrozumieć co Dick chciał przekazać mimo, że tyle lat już upłynęło od wydania książki! Wszystko co dzieje się po dotarciu Bolero na posesję Eldritcha i po podaniu Chew-Z jest już tylko potężną 'halucynacją'z której nie ma wyjścia - wszystko rozczepia się na wszystko. Leo Bolero który staje się każdym a zaraz nikim, wszystkim a zarazem niczym. Jest Mayersonem, jest Roni, jest Eldritchem, może być kamieniem albo nawet planetą - jest wszystkim, jest czymś na kształt Boga - trwa w wieczności i jest całą wiecznością a jednocześnie faktycznie może nie istnieć -istnieje już poza czasem. Dick próbuje to niejednokrotnie przekazać czytelnikowi niestety mało kto jest wstanie pojąć co ma autor ma na myśli. Ogromny szacunek Dicka za tak wnikliwe analizowanie istnienia! Szacunek mistrzu!

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"


 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS