NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Žamboch, Miroslav - "Bakly. W objęciach śmierci", tom 2

Ukazały się

Campbell, Jack - "Przestrzeń zewnętrzna: Nieugięty"


 Žamboch, Miroslav - "Bakly. W objęciach śmierci", tom 2

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Śmigiel, Łukasz - "Daemon"

 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przyjaciel człowieka"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

Linki

Martin, George R.R. - "Gra o tron"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Pieśń Lodu i Ognia
Tytuł oryginału: A Game of Thrones
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Data wydania: 2003
Oprawa: broszura
Format: 125x183
Liczba stron: 778
Tom cyklu: 1



Martin, George R.R. - "Gra o tron"

„Gra o tron” to pierwsza część „Pieśni Lodu i Ognia” wielkiego, epickiego cyklu fantasy, w którym autor przedstawił świat wielkich (i mniejszych ;-) ) rodów rycerskich, ich współpracowników, służących, ich intryg, zależności i wojen. Opowieść rozpoczyna prolog, którego akcja toczy się za Murem, wielką budowlą oddzielającą krainę Westeros od ziem będących siedliskiem różnych dziwnych ludów, odmiennych praw i niesamowitych mocy... Później zaś poznajemy stopniowo głównych bohaterów poprzez epizody skupione na ich losach.

No cóż. Książka jest po prostu świetna! Wspaniale nakreślone postacie i interesujące, wciągające intrygi. Od samego początku przyciągają czytelnika losy rodu Starków, króla i innych możnych tego świata, a także dzieje postaci, które są początkowo na uboczu, w cieniu, lecz później, stopniowo, zyskują na wpływach i znaczeniu... Tytułowa „gra o tron” wzbudza niesamowite emocje, wywołuje rozmaite intrygi, stanowi znakomitą sposobność by wykazać się zdolnościami politycznymi, dyplomatycznymi, a wszystko to w cieniu zbliżającego się zagrożenia z Północy...
Powieść trzyma w napięciu, często zaskakuje, powodując również, że zżywamy się z bohaterami. Przyłapałem się nawet na tym, że zacięcie kibicowałem niektórym postaciom podczas ich przygód!
Bardzo spodobał mi się wykreowany przez Martina świat, mamy tu kilka oryginalnych elementów (np. nadzorowany i broniony przez specjalną, neutralną formację zwana Nocną Strażą Mur), a także wyraźne różnice pomiędzy plemionami i królestwami (mam tu na myśli np. poddanych Renegata w opozycji do Dorthaków). Myślę, że jest to powieść z gatunku tych, do których się wraca. Kolejną zaletą jest zwykła, ale jakże duża, przyjemność płynąca z czytania. Naprawdę opłaca się wydać na nią pieniądze (polecam zakup na stałe, nie samo wypożyczenie książki od kumpla czy z biblioteki), bo „Gra o tron” jest ich po prostu warta! Za najlepszą rekomendację niech posłuży fakt, że jeszcze nie skończywszy I tomu, zamówiłem następny – „Starcie królów”!
Co do minusów to... no kilka jest. Po pierwsze troszkę niekonsekwencji w tłumaczeniu nazw i imion. Przykładem jest tutaj Brynden Blackfish, który w pewnym momencie zostaje nazwany Blackfishem Czarną Rybą. Inne nazwy są równie oryginalne a zostały spolszczone (np. Koniec Burzy, Góra, Która Jeździ czy Deszczowy Las) i brzmią bardzo dobrze. Tłumacz powinien pójść tym tropem. Poza tym troszkę raziło mnie to ciągłe „ser” w odniesieniu do rycerzy (choć teraz już wiem, że to martinowski pomysł ;-) ). Autor troszkę za mocno skupia się na rycerskich zależnościach, koneksjach i zwyczajach, ale można się przyzwyczaić. Gdy dodać do tego kilka literówek, mamy skromny i w sumie niezbyt dokuczliwy zestaw uchybień.

Reasumując: kto jeszcze nie czytał "Pieśni Lodu i Ognia" Martina, której "Gra o tron" jest pierwszym tomem, może ze spokojnym sumieniem sięgnąć po tę książkę, a kolejne części będzie nabywał i poznawał samoistnie! ;-)


Ocena: 9/10
Autor: Galvar


Dodano: 2006-03-22 14:58:11
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

King, Stephen - "Instytut"


 Flint, Eric - "1632"

 Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

Fragmenty

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS