NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Ukazały się

Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"


 Henry, Christina - "Alicja"

 Stonawski, Michał - "Paranormalne. Prawdziwe historie nawiedzeń"

 Masterton, Graham - "Żebrząc o śmierć"

 Jadowska, Aneta - "Egzorcyzmy Dory Wilk" (SQN)

 Liziniewicz, Maciej - "Mroczny zew"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Linki

Deas, Stephen - "Łowca złodziei"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Deas, Stephen - "Berren"
Tytuł oryginału: Thief-Taker's Apprentice
Tłumaczenie: Agnieszka Sylwanowicz
Data wydania: Marzec 2012
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7839-080-0
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 320
Cena: 34,00 zł
Rok wydania oryginału: 2010
Wydawca oryginału: Gollancz
Tom cyklu: 1



Deas, Stephen - "Łowca złodziei"

Całkiem niezły początek


„Łowca złodziei” otwiera nowy cykl powieści o tajemniczym mistrzu Syannisie i jego krnąbrnym uczniu Berrenie. Kiedy młody chłopak, będący przeciętnym ulicznym kieszonkowcem, pod wpływem impulsu decyduje się okraść groźnego łowcę złodziei – ten niespodziewanie proponuje mu odmianę jego życia. Dodajmy, że nie uśmiecha się ona młodemu złodziejaszkowi. Zwłaszcza nauka pisania. Powody mistrza łowcy nie są jasne, nie do końca wiadomo, dlaczego wybrał właśnie Berrena. Ich wspólne życie i praca napotykają wiele problemów i wciąż wiszą na włosku. Stanowią zarazem najciekawszy element powieści Deasa, tworząc obraz trudnej relacji przesadnie samodzielnego i wpierw działającego, a potem martwiącego się myśleniem chłopca z jego skrytym, czasem zgorzkniałym, kiedy indziej zaś niefrasobliwym i zbyt wyrozumiałym opiekunem. Przygody Berrena śledzi się z zainteresowaniem, głównie ze względu na jego brawurę i częsty brak rozsądku. Mistrz Syannis intryguje zaś swoją przeszłością i kodeksem etycznym, który wskazuje mu drogę pośród zaułków miasta Deephaven, gdzie czają się złodzieje i mordercy. Dwójka bohaterów z pewnością stanowi największy walor książki.

Tego samego nie można powiedzieć jednak o fabule, która jest zwyczajnie nudna, nieskomplikowana i rozwija się w zbyt wolnym tempie. Tak jest mniej więcej do połowy książki. Od tego miejsca akcja nabiera tempa, wydarzenia rumieńców, a napięcie im towarzyszące wzbudza niepokój o losy bohaterów. Jest naprawdę nieźle i dzięki temu ogólna ocena książki musi być pozytywna.

Autor ustami Syannisa wyraża wiele spostrzeżeń na temat wpływu polityki i pieniędzy na wymierzanie sprawiedliwości, potępia kłamstwo, bezmyślną brutalność, brak szacunku wobec innych. To nierzadko dojrzałe myśli przekazane w naturalnej, nienarzucającej się formie. Przeciwwagą dla wartości mistrza są przemyślenia i czyny jego ucznia, dotąd prostego złodzieja, sieroty marzącego o odmianie losu. Jest on jednak w gruncie rzeczy dobry. Tyle, że młody i nie zawsze roztropny.

Miasto Deephaven, w którym rozgrywa się akcja książki z trudem wyróżnia się czymkolwiek na tle typowych miast krain fantasy. Przy czym nie uraczymy w nim potworów, czy nawet magii z prawdziwego zdarzenia. Opisywane jest zawsze na marginesie, w sposób przypadkowy, i poza ledwie wspomnianymi kultami Słońca i Księżyca, oraz kilkoma charakterystycznymi dzielnicami nie ma czym przykuć uwagi. Paradoksalnie, w ogóle to nie przeszkadza cieszyć się lekturą. Bowiem jako tło dla działań bohaterów jest ono wystarczające, a wtrącenia na temat historii miasta, jego mieszkańców i zasad nim rządzących pozwalają przypuszczać, że kolejne części uzupełnią ten obraz o dodatkowe szczegóły.

Podsumowując, „Łowca złodziei” przekonał mnie do siebie. Po początkowych dłużyznach fabularnych książka nabrała właściwego tempa. Całkiem przyzwoity humor powieści (zdarzyło mi się nawet głośno roześmiać) i sprawny warsztat autora uprzyjemniły lekturę. Tym zaś, co ostatecznie przykuło moją uwagę jest dwójka sympatycznych postaci i garść trafnych przemyśleń pisarza. Zarysowane wątki poboczne, takie jak relacja Berrena i Lilissy, niejasne pochodzenie młodego bohatera, które zdaje się być znane jego mistrzowi, a także tajemnicza przeszłość Syannisa dobrze rokują na przyszłość. Po kolejnych tomach spodziewam się rozwinięcia wątków i wzbogacenia świata powieści, a przynajmniej tego samego, co oferuje „Łowca złodziei” – przyzwoitej rozrywki.


Autor: Krzysztof Kozłowski


Dodano: 2012-08-24 18:35:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"


 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS