NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Crouch, Blake - "Rekursja"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Le Guin, Ursula K. - "Lewa ręka ciemności" (Prószyński)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Ekumena
Tytuł oryginału: The Left Hand of Darkness
Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Data wydania: Lipiec 1995
Oprawa: miękka
Format: 142 x 202 mm
Liczba stron: 288
Cena: 13,70 zł
Rok wydania oryginału: 1969
Wydawca oryginału: Ace Books
Tom cyklu: 4



Le Guin, Ursula K. - "Lewa ręka ciemności"

Mimo surowych warunków klimatycznych, na planecie Gethen zwanej też Zimą żyją ludzie. Ale nie ma tam mężczyzn ani kobiet – mieszkańcy Zimy przez większość swojego życia są bezpłciowi, a biologicznie są hemafrodytami, zdolnymi w odpowiednich warunkach przybrać dowolną płeć. Dlaczego zatem określać ich mianem ludzi?

Tu kilka słów wprowadzenia dla nieobeznanych z książkami Le Guin. „Lewa ręka ciemności”, jak większość jej twórczości s-f, dzieje się w świecie Hain, prastarej cywilizacji, protoplasty wszelkiego rozumnego życia w (poznanym) kosmosie. W zamierzchłych czasach Haińczycy dokonywali swoistej panspermii, osiedlając się na nadających się do życia planetach. Jednak działania tego nie można nazwać kolonizacją, raczej eksperymentem – grupki osadników były niewielkie, a mający zamieszkiwać daną planetę ludzie byli poddawani większym lub mniejszym genetycznym zmianom. Przyczyny takiego postępowania zginęly w mrokach dziejów...
Trzeba przyznać, że Le Guin bardzo elegancko rozwiązała problem Obcych. Nie zawracając sobie głowy wymyślaniem innych ścieżek ewolucji (łatwo popaść w śmieszność opisując inteligentne pająki czy rozumne galaretowate niewiadomoco), nie narażając się też na zarzut antropocentryzmu i braku wyobraźni, zachowała możliwość zróżnicowania żyjących na oddalonych planetach istot i tworzonych przez nie kultur.
Ale wróćmy do „Lewej ręki ciemności”. Akcja książki dzieje się w czasach, gdy wiele spośród haińskich światów tworzy związek zwany Ekumeną, który w momencie odkrycia nowego zamieszkałego świata i początkowym zbadaniu, czy dana cywilizacja przeżyje szok stwierdzenia „nie jesteśmy sami we Wszechświecie”, wysyła nań swojego przedstawiciela, mającego nawiązać kontakt z zamieszkującymi go ludźmi. Taką osobą na Gethen jest Ziemianin Genly Ai.
Genly, wysłany na Zimę ze skromnymi dowodami mającymi poświadczyć jego obce pochodzenie, staje przed zadaniem przekonania getheńskich rządów o potrzebie nawiązania kontaktów z Ekumeną. Ale dyplomacja nie jest rzeczą prostą... Na tej planecie prym wiodą dwa państwa, jedno z władzą królewską, konserwatywnym systemem społecznym i zachowujące tradycje przodków, drugie odrzucające dawne zwyczaje - sytuacja niosąca odległe, choć czasem mylące skojarzenia z Ziemią współczesną czasowi powstawania powieści. A w dodatku równowaga na Zimie zaczyna się chwiać, a Genly zostaje wplątany w sieć politycznych intryg.
Stworzony przez Le Guin świat jest spójny i logiczny. Dostajemy, jak to zwykle u tej pisarki bywa, znakomicie opisaną kulturę, wynikającą z naturalnych przyrodniczych warunków – kulturę widzianą oczyma obcego, Ziemianina, naszymi oczyma.
Gethen jest, jak już wspomniałam, społeczeństwem bez płci. Nie jest to zbiorowość eunuchów, seks, miłość i związki odgrywają w niej ważną rolę, ale żaden Getheńczyk nie musi ustawiać się w określonej społecznej roli córki czy syna, męża czy żony, matki czy ojca, nie musi szukać potwierdzenia swojej męskości lub kobiecości. Jest po prostu osobą. Zakłócony zostaje tak obecny w naszej kulturze (i kulturze innych ludów Ekumeny) dualizm.
Genly’emu, mimo wiedzy i najlepszych chęci, trudno zrozumieć i zaakceptować tę odmienność. Nie pojmuje motywów działania mieszkańców Zimy, niezrozumiały jest dla niego ich system wartości. Ale głęboki obustronny szacunek i chęć porozumienia pozwalają w końcu nawiązać międzykulturowy dialog. Niemałe znaczenie będzie tu miała osobista przyjaźń – ośmieliłabym się nawet nazwać ją miłością – która połączy Genly’ego z jednym z Getheńczyków. Jakże istotne jest to tchnienie optymizmu w naszym podzielonym świecie! Czy naprawdę wystarczy przełamać w sobie barierę obawy przed innością?
Uderza też ukazana w książce przestrzeń – zarówno ta namacalna, przestrzeń lodowych pustkowi z rzadka rozrzuconymi ludzkimi osadami, jak i mentalna przestrzeń ludzkiego umysłu. Opowieść snuta przez Genly’ego pozwala nam zajrzeć w głąb jego duszy.

Na koniec chciałabym zaproponować mały eksperyment. Po przeczytaniu całości spróbujcie choćby w niektórych fragmentach zmienić stosowany w odniesieniu do Getheńczyków rodzaj męski na żeński – zabieg całkowicie uprawniony, użyty zresztą przez Le Guin w jednym z opowiadań dziejących się w świecie Zimy. Wpływa to na nasze postrzeganie, nieprawdaż? Jakbyśmy czytali nieco inną książkę...



Ocena: 10/10
Autor: Gytha
Dodano: 2006-03-15 11:31:50
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj Kronikę World of WarCraft


Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS