NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Komuda, Jacek - "Imię Bestii"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Komuda, Jacek - "Francois Villon"
Data wydania: Listopad 2005
ISBN: 83-89011-73-5
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 368
Cena: 28,99 PLN



Komuda, Jacek - "Imię Bestii"

Jacek Komuda, znany dotąd raczej z utworów utrzymanych w klimacie kresów Rzeczypospolitej tym razem przeniósł się do piętnastowiecznej Francji. Autor prezentuje nam opowiadania powiązane osobą Françoisa Villiona – rzeczywistego poety, znanego z chociażby ‘Wielkiego Testamentu’. Można powiedzieć, że jest to znakomity 'materiał' na główną postać w cyklu opowiadań, gdyż Villon był nie tylko poetą, ale i awanturnikiem należącym do cechu przestępców, o ogólnie barwnym życiu naznaczonym wieloma incydentami. W ‘Imieniu Bestii’ znajdują się trzy teksty, lecz mam nadzieje, że to dopiero początek pewnej serii, bo jak obecny tom nam pokazuje – jest to lektura warta złotówek, wzroku i czasu....

Pierwszy utwór, ‘Diabeł w Kamieniu’ opowiada o pewnej serii zabójstw w Paryżu. Villon czekający w lochu na stryczek ma możliwość: doczekać się, albo znaleść zabójcę a następnie zniknąć z miasta. Tekst wywarł na mnie nie do końca pozytywne wrażenie… Dostrzegłem pewne błędy logiczne w fabule, której założenia zresztą nie do końca mnie przekonały i jakoś nie jest to tekst na porywającym poziomie – można powiedzieć, że na ledwie dobrym. Jednak pokazuje on nam założenia obrane przez Komudę w jego nowych utworach, przedstawia realia i główną postać. Ale tytułowa mikro powieść, ‘Imię Bestii’ to już w mojej opinii majstersztyk. W francuskim Carcassonne dochodzi do tragicznego wypadku, następnego dnia do drugiego. W obu wypadkach na miejscu katastrofy wydrapane były rzymskie cyfry „VII” i „VI”. W mieście pojawiają się upiorne postacie okaleczonych dzieci, które przepowiadają, że siedem kolejnych nieszczęść zapowiada nadejście biblijnej Bestii, która zniszczy miasto. Villon w sprawę mimowolnie wdepnął i by uniknąć inkwizytorskiego stołu tortur musi wyjaśnić mroczną tajemnicę. Świetna intryga i pomysły autora sprawiają, że ten tekst połykamy nie mogąc odłożyć książki nie poznając zakończenia. Naprawdę świetne opowiadanie! Ostatnie, ‘Tak daleko od nieba’, jest również ciekawe, jednak po znakomitym ‘Imieniu Bestii’ blednie i nie robi już takiego wrażenia. W Rienn kilku patrycjuszy z niewiadomych pobudek popełnia rytualne samobójstwo. Oczywiście Villon musi dowiedzieć się dlaczego, a za samobójstwami stoją oczywiście heretyckie siły…

Widoczny jest zły układ tekstów w zbiorku. ‘Imię Bestii’, utwór nie tylko najdłuższy, ale i zdecydowanie najlepszy, powinien trafić na koniec, ponieważ jak już wspominałem, następujący po nim ‘Tak daleko od nieba’ mocno blednie – ale także mimo, że ten zamyka zbiorek, a jest tekstem pierwszym chronologicznie. Szkoda, że wydawcy to umknęło… Z mankamentów wydawniczych wspomnieć można jeszcze o szkaradnych i właściwie niepotrzebnych ilustracjach (poza klimatyczną i pasującą do książki okładką). W każdym razie skupmy się nad samą lekturą…

François w każdym z opowiadań bierze udział w rozwiązywaniu pewnej zagadki, w której udział swój mają siły nieczyste i heretycy. Trochę mi to przypomniało przygody inkwizytora Mordimera Madderina opisane przez Jacka Piekarę, lecz mimo podobieństw nie jest to do końca fortunne porównanie. Co stanowi główne zalety tej lektury? Po pierwsze dobry styl, dopasowujący się do epoki, a jednocześnie lekki i sprawny. Wiernie oddana epoka to po drugie. Ze stronic książki po prostu bije smród i brud zaułków średniowiecznych miast. Po trzecie - nastrój. Nastrój jest niesamowity! Mroczny, sugestywny, fascynujący, za sprawą złych mocy i herezji, z którą musi się zmagać bohater w brudnej i ponurej Francji. Po czwarte - dodać należy liczne elementy historyczne, które szczególnie uwypukla nam obszerne posłowie na końcu tomu.
Przeczytać warto. Treść dosłownie się połyka, zapominając o mijającym czasie. Obyśmy mieli możliwość poznać więcej opowiadań z Françoisem Vilonem, tymczasem ‘Imię Bestii’ polecam.


Ocena: 9/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-03-12 23:15:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Morgan, Richard - "Siły rynku"

 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS