NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Butcher, Jim - "Zmiany"

Mammay, Michael - "Planeta"

Ukazały się

Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"


 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

 Hoffman, Alice - "Zasady magii"

 Butorin, Andriej - "Mutant"

 Paolini, Christopher - "Eragon" (2019)

Linki

Artykuł jest częścią serii Riordan, Rick - "Olimpijscy herosi".
Zobacz całą serię

Riordan, Rick - "Olimpijscy herosi"

Czy warto wejść jeszcze raz do tej samej rzeki?


„Zagubiony heros” i „Syn Neptuna” to dwa pierwsze tomy nowego cyklu powieściowego Ricka Riordana zatytułowanego „Olimpijscy herosi”. Już sam tytuł wskazuje, że czeka nas kolejne spotkanie z potomkami greckich bogów. Czyżby zatem powtórka z rozrywki? Nie do końca.
Owszem, na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być po staremu. Młodzi półbogowie, straszliwa przepowiednia, tajemniczy przeciwnik i niebezpieczna misja, od której powodzenia będzie zależał los świata. Jeśli jeszcze do tego dodamy liczne smaczki w postaci umieszczenia mitologicznych postaci i przedmiotów w realnym świecie, to poczujemy się, jak w domu. Wystarczy jednak uważnie wczytać się w książki Riordana, by okazało się, iż autor ze znanych elementów stworzył nową jakość.
Pierwszym i najważniejszym wyróżnikiem jest wprowadzenie do fabuły wątków zaczerpniętych z mitologii rzymskiej. Nie oznacza to wszakże, iż Zeus oraz pozostali Olimpijczycy nagle znikają – po prostu do głosu dochodzi ich drugie, rzymskie „ja”. Innymi słowy młodym bohaterom, w zależności od wyznania, objawiają się ci sami bogowie, ale pod zmienionymi imionami. Riordan nie poszedł przy tym na łatwiznę i w oparciu o nowe mity nadał nowym/starym bóstwom inne cechy, zarówno zewnętrzne (wygląd), jak i charakteru. I tak Mars (Ares) jest jeszcze bardziej krwawy, z kolei Junona (Hera) bardziej ludzka. Zmienia się także hierarchia – tak bardzo czczony przez Greków Posejdon (Neptun) w nowych realiach staje się bóstwem drugorzędnym.
Owa romanizacja nie jest bynajmniej sztuką dla samej sztuki i posiada swoje uzasadnienie w treści książki. Okazuje się, że obok potomków greckich bogów istnieje „Obóz Jupitera”, gdzie żyją dzieci ich rzymskich odpowiedników. Ich siedziba przypomina autentyczny obóz rzymskich legionistów, a dodatkowo obok istnieje Nowy Rzym zamieszkały głównie przez byłych żołnierzy. Odmienne są także zwyczaje, sposób życia i myślenia. Przykładowo dużo mniejszą rolę odgrywa tutaj przywiązanie dzieci do poszczególnych boskich rodziców, w zamian o wiele silniejsza jest wieź łącząca wojowników z ich legionami.
Wprowadzenie nowych reguł wpływa także na kreację bohaterów. W cyklu o Percym Jacksonie postaci było stosunkowo mało, a skład poszczególnych misji powtarzał się; tutaj Riordan postawił na różnorodność. W głównych rolach występują potomkowie mniej ważnych bogów (Hefajstosa, Afrodyty), którzy posiadają specyficzne umiejętności np. wpływu na psychikę drugiej osoby albo majsterkowanie. Żeby było ciekawiej, każda z pierwszoplanowych postaci skrywa jakąś tajemnicą, od której zależy sukces lub fiasko podjętej misji.
Dobrym pomysłem okazało się również rozpisanie narracji na trzech głównych bohaterów. Wprawdzie jest ona trzecioosobowa, ale i tak pozwala na lepsze poznanie charakteru głównych postaci, niż było to możliwe w poprzednich książkach o młodocianych herosach. Dzięki temu zabiegowi każdy z bohaterów traktowany jest równorzędnie i ma swoje pięć minut chwały.
Na koniec jeszcze jedna uwaga – recenzowane książki można czytać bez znajomości poprzednich utworów Riordana. Fabuła „Zagubionego herosa” została tak skonstruowana, aby stanowiła wprowadzenie świata herosów; a posłużył temu stary, sprawdzony numer z amnezją. W ten sposób i wilk syty (nowy czytelnik) i owca cała (stali fan serii).
„Olimpijscy herosi” to równocześnie udane nowe otwarcie nowej serii, jak i kontynuacja dobrze sprawdzonych wzorców. O ile we wcześniejszych recenzjach zwracałem uwagę na liczne podobieństwa z cyklem przygód o Harrym Potterze, to teraz widać, że Riordan idzie własną drogą. Jego świat się rozrasta, pojawiają się nowe, do tej pory ukryte elementy. Może nieco brakuje atmosfery lekkości, która towarzyszyła pierwszym książkom o Percym Jacksonie, ale przez to kolejne tomy stają się bardziej dojrzałe, dostosowane do potrzeb współczesnego czytelnika.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2012-02-26 17:00:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 17:17 26-02-2012
Jak brzmi odpowiedź na postawione u góry pytanie? ;)

Tigana - 18:34 26-02-2012
Trzeba zgadnąć na podstawie recenzji.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Ostrze"


 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

 Crouch, Blake - "Rekursja"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS