NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kristoff, Jay - "Nibynoc"

Kosik, Rafał - "Różaniec"

Ukazały się

Meyer, Marissa - "Cinder"


 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1

 Bardugo, Leigh - "Język cierni"

 Orbitowski, Łukasz - "Exodus"

 Kossakowska, Maja Lidia - "Zakon Krańca Świata", tom 2 (wyd.3)

 King, Stephen & Chizmar, Richard - "Pudełko z guzikami Gwendy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Norweski dziennik 3: Północne wiatry" (twarda)

 Duncan, Alexandra - "Głęboka próżnia"

Linki




SFFiH #76 - omówienie numeru

Lutowy numer „SFFiH” to spora dawka science fiction. Kosmiczna apokalipsa, walka o przetrwanie oraz konflikt magii i technologii – to tylko część czekających na czytelnika atrakcji. Nie zabrakło miejsca na fantasy oraz literacki zapis procesu twórczego pewnego twórcy.

Lutowy numer „SFFiH” to przede wszystkim powrót Romualda Pawlaka. Chociaż autor kojarzy się głównie z gatunkiem fantasy, „Pusty ogród” udowadnia, że nie obce są mu inne odcienie fantastyki. Fabularny punkt wyjścia nie jest zbyt oryginalny. Ot, przygody grupki osób w wyniszczonym przez kosmiczny kataklizm świecie. Jednakże w miarę czytania robi się coraz ciekawiej. Wrzuceni w sam środek intrygi powoli odkrywamy przyczynę apokalipsy – tajemnicze Ziarna, które niszczą świat wokół siebie, ale równocześnie stanowią bramy do odległych planet. Atmosfera powoli się zagęszcza, a miejsce dynamicznej akcji zastępują rozważania o miłości, poświęceniu i odpowiedzialności za innych.
Niezwykli okazują się także bohaterzy będący przedstawicielami różnych części kosmosu. Ważne jest przy tym, że ich oryginalność nie polega na odmiennym odcieniu skóry czy trzecim oku, ale zostali oni wzbogaceni o specyficzne cechy charakteru, sposób zachowania lub dietę.
Kolejny plus to umieszczenie akcji w ruinach metropolii Silesia, co już samo w sobie jest fantastyką, bo póki co włodarze zainteresowanych miast (m.in. Chorzów, Katowice, Sosnowiec, Zabrze) wolą się kłócić niż myśleć konstruktywnie. Czytelnikom powinno także przypaść do gustu zakończenie nawiązujące do wątków biblijnych.
W stylistyce science fiction utrzymany jest także utwór Marcina Rusnaka „Zabijając ptaka”. Opowiadanie oparte jest na zderzeniu dwóch przeciwstawnych sposobów życia i myślenia, na ścieraniu się technologii i magii. Oluchi Okocha to jeden z agentów zwalczających magię, ale kiedy jedną z aresztowanych okazuje się jego znajoma z dzieciństwa, nic już nie będzie takie jak dawniej. Wracają wspomnienia i zapomniane uczucia.
Pisząc tego typu utwór, łatwo jest wpaść w pułapkę banału lub stronniczości, szczęśliwie Rusnak umiejętnie ominął te niebezpieczeństwa. Liczne retrospekcje pozwalają na dobre poznanie głównych bohaterów, a przez to ich wybory wydają się bardziej uzasadnione. Nie jest także łatwe wskazanie „lepszej” strony konfliktu. Tak jak w prawdziwym życiu obie mają własne racje, obie posiadają ciemne strony.
Po dwóch poważnych tekstach czas na coś lżejszego. „Podróżny” Kingi Tomczak to inteligentna, a zarazem zabawna próba przedstawienia procesu tworzenia utworu fantasy. W końcu Bohater też posiada pewne prawa, a Narrator nie zawsze jest drugim Tolkienem.
„Córka sztukmistrza” Agnieszki Hałas to z kolei klimatyczny utwór przywodzący na myśl „Baśnie” Andersena. Młoda bohaterka, ciężko chory ojciec, rosnące ubóstwo i znikome perspektywy na lepsze jutro. W dodatku w mieście pojawia się symbol nieszczęścia, tajemniczy Włóczęga. To co uderza w tym opowiadaniu to wszechogarniający klimat smutku i beznadziejności. Chcemy wierzyć, że pomimo wszystkich nieszczęść los Stelli się odmieni, że nagle pojawi się książę na białym rumaku, ale to nie ta bajka. Hałas strona po stronie pozbawia nas złudzeń, a przejmujące zakończenie pozostaje na długo w pamięci.
Słabiej na tle innych utworów prezentuje się „Bożowola” Anny E. Walczak. W opowiadaniu wykorzystany został jeden z mocniej ogranych motywów popkultury: grupa podróżników gubi drogę i trafia do domu tajemniczego właściciela. Wprawdzie autorka wprowadziła kilka zmian do schematu (np. miejsce akcji to odległa planeta), ale nie wpływają one zasadniczo na przebieg wydarzeń. Dobrze natomiast została zbudowana atmosfera izolacji oraz rosnącego napięcia między bohaterami; minus za przewidywalne zakończenie.
„Judytę z Betulii” Marcela Głaza można rozpatrywać na kilka sposobów. Dla jednych będzie to historia miłości łączącej barbarzyńskiego wodza i piękną niewolnicę, inni znajdą tu przypowieść o poświęceniu jednostek w imię dobra ogółu. Można też doszukiwać się w opowiadaniu potwierdzenia słów Ignacego Krasickiego my rządzimy światem, a nami kobiety. Interpretacji jest zatem wiele, ale jedno się nie zmienia – opowiadanie chociaż sprawnie napisane dość szybko wypada z pamięci.
Na początek części publicystycznej czytelników czeka spotkanie z Maja Lidią Kossakowską. Wywiad, jak wiele wcześniejszych na łamach „SFFiH”, składa się z wielokrotnie powtarzanych pytań i koncentruje się głównie na promocji najnowszej książki pisarki.
Słabo prezentuje się także felieton Andrzeja Pilipiuka. „O bogactwie narodów” to kolejna porcja wynurzeń z serii, jak dzięki ciężkiej pracy i samozaparciu stałem się tym, kim jestem. Żeby było jasne – doceniam wkład Pilipiuka dla rodzimej fantastyki, ale ile jeszcze razy można o tym czytać? Zdecydowanie lepiej i ciekawiej dzieje się, kiedy bierze on na warsztat inne tematy.
Dużo ciekawiej wypada Artur Szrejter, który pokazuje w felietonie związki pomiędzy pogodą a powstaniem mitów. Ciekawe jak tegoroczna zima wpłynie na naszą spuściznę narodową? Do myślenia daje także Dariusz Domagalski poruszający zagadnienie światów alternatywnych, zarówno bardzo dalekich od naszych realiów, jak i tych bliskich. A na koniec Jarosław Grzędowicz i kwestia prawidłowego słownictwa w literaturze fantasy. Jak to zwykle bywa, nie zawsze to co prawdziwe sprawdza się na papierze.



Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2012-02-17 14:20:57
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Adon - 01:52 23-02-2012
Na pewno Artur Sztejer? ;)

toto - 08:42 23-02-2012
Dzięki, poprawiony ten Sztejer.

Tigana - 09:03 23-02-2012
Jak pisałem omówienie, to akurat czytałem książkę Forysia stąd połączenie autora i postaci fikcyjnej. Obu zainteresowanych serdecznie przepraszam.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Świat kupek"


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"


 Adams, Douglas - "Restauracja na końcu wszechświata. Życie, wszechświat i cała reszta"

 Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"

 Gaiman, Neil - "Księga cmentarna"

 Carroll, Sean - "Nowa perspektywa. Pochodzenie życia, świadomości i Wszechświata"

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Nagata, Linda - "W stronę mroku"

 Golden, Christie - "Arthas. Przebudzenie króla Lisza"

Fragmenty

 Bourne, J.L. - "Więcej niż wygnanie"

 Basztowa, Ksenia & Iwanowa, Wikoria - "Ciężko być najmłodszym"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Kisiel, Marta - "Dożywocie"

 Kańtoch, Anna - "Niepełnia"

 Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS