NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Cień i kość" (Mag)

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Ukazały się

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

Linki

Artykuł jest częścią serii Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook).
Zobacz całą serię

Sapkowski, Andrzej - "Wiedźmin" (audiobook)

Magia dźwięków


Wydany kilka lat temu audiobook „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego stał się dla wielu osób swoistą granicą możliwości tego typu wydawnictw. Idealnie dobrani aktorzy, wpadająca w ucho muzyka oraz tworzące klimat średniowiecznego Śląska efekty dźwiękowe stworzyły słuchowisko inne niż wszystkie.
Wydawałoby się, że po takim sukcesie wydawca pójdzie za ciosem – niestety czas płynął, a o nagraniu „Bożych bojowników” krążyły tylko plotki. I kiedy wydawało się, że nie ma już żadnej nadziei, w księgarniach niespodziewanie pojawił się „Wiedźmin” – audiobook zawierający komplet opowiadań o Białym Wilku. I magia powróciła.
O prozie Andrzeja Sapkowskiego napisano i powiedziano już chyba wszystko, nie jest zatem moim zamiarem popełnianie kolejnej recenzji o przygodach Geralta; w zamian skoncentruję się na tym, co słychać z głośników.
Już pierwsze słowa wypowiadane przez Andrzeja Gosztyłę zabierają nas w świat wiedźmina. Nie ma chyba w Polsce takiego drugiego aktora, który potrafi aż tak czarować słowami. Jego głos, jak żaden inny, oddaje subtelność scen miłosnych, gwałtowność walki, rozterki moralne bohaterów. W tworzeniu magicznego klimatu pomaga mu ścieżka muzyczna skomponowana przez Adama Skorupę oraz dopełniające nagranie efekty akustyczne. Połączenie wszystkich tych elementów tworzy nową jakość; niejako odkrywając prozę Sapkowskiego na nowo.
W audiobookowej interpretacji sceny walki w Blaviken wydają się dużo bardziej dynamiczne i brutalne („Mniejsze zło”), z kolei miłosne kłótnie Geralta i Yennefer zyskują kolejny poziom intymności („Okruch lodu”). Mocniej odczuwa się dylematy etyczne wiedźmina, jeszcze komiczniej wypada afera z dopplerami („Wieczny ogień”). Nagranie potrafi tak oczarować, że niekiedy ma się ochotę puścić płytę dla samego słuchania, bez wchodzenia w szczegóły fabuły. Szczególnie „uzależniające” są dwie sceny biwakowe: ta, w której Geralt opowiada Ciri bajkę o kocie i lisie („Miecz przeznaczenia”) oraz kończąca opowiadanie „Trochę poświęcenia”.
Wspomniałem o lektorze, ale „Wiedźmin” to, podobnie jak „Narrenturm”, audiobook rozpisany na wielu aktorów. W tytułową rolę wcielił się Krzysztof Banaszczyk i robi to znakomicie. Wprawdzie na samym początku nieco brakuje głosu Jacka Rodzenka, znanego z gry „Witcher”, ale wystarcza posłuchać kilku kwestii, by docenić kunszt następcy. Równie udanie, a może nawet lepiej, wypadają Anna Dereszowska w roli Yennefer oraz Maria Pakulnis jako Calanthe. Pierwsza daje swej bohaterce zmienność charakteru, druga – siłę i inteligencję.
Na ich tle nieco odstaje Sławomir Pacek, wcielający się w Jaskra. Nie żeby ten aktor sobie nie radził, wręcz przeciwnie – jego charakterystyczny głos świetnie pasuje do trubadura. Jest tylko jeden problem: według Sapkowskiego Jaskier był niezrównanym śpiewakiem, a mając w uszach muzyczne próbki pana Packa, chyba nikt nie będzie w stanie w to uwierzyć. Pewne zastrzeżenia budzi również Istredd w interpretacji Wiktora Zborowskiego. W tym wypadku jednak chodzi tylko i wyłącznie o kwestie „pozadźwiękowe”. Po prostu znając charakterystyczną aparycję Zborowskiego, nie potrafiłem traktować jego roli zbyt serio.
Bodajże największym zgrzytem okazał się, przynajmniej dla mnie, Tomasz Marzecki i jego Borch Trzy Kawki. Aktor, pamiętny Pomurnik w „Narrenturm”, nieco przesadził z ekspresją i stworzył rolę opartą na parsknięciach, chichocie i charakterystycznej chrypce. W rezultacie całość wychodzi nieco nienaturalnie. Inna sprawa, że być może takie było zamierzenie twórców nagrania. Przytoczone przeze mnie wady są jednak głównie natury subiektywnej i całkiem możliwe, iż inny słuchacz uzna je za zalety. Warto jednak przyjrzeć się innym kwestiom, bardziej obiektywnym.
Doceniam nakład pracy i wysiłek, jaki twórcy włożyli w powstanie audiobooka, ale cena prawie osiemdziesięciu złotych za całość jest dość wysoka. Tym bardziej, że oprócz płyty z nagraniem nie dostajemy w praktyce nic więcej. Brzydkie kartonowe opakowanie wyróżnia się in minus na tle innych tego typu wydawnictw. Nie najlepiej jest także z opisem nagrania: brakuje spisu opowiadań oraz kompletnej listy aktorów i przypisanych im ról – niby drobiazg, ale dokuczliwy. Idąc dalej tym tropem – czy konieczne było angażowanie tych samych aktorów do odgrywania kilku dużych ról? Owszem, Jacek Braciak posiada nietuzinkowy głos, ale identycznie mówiący Dudu i Dainty nieco przeszkadza. W dodatku przy nagrywaniu przygód Geralta wykorzystano część ścieżki dźwiękowej z „Narrenturm” – na pewno był to podkład muzyczny scen walki, ale i inne melodie wydawały się nieco znajome.
Pomimo tego „Wiedźmin” to uczta dla uszu. Proza Andrzeja Sapkowskiego jeszcze raz okazała się idealnym materiałem na słuchowisko. Napisana piękną polszczyzną, skrząca się dowcipem, pełna genialnych dialogów. Jeśli połączymy to z doskonale dobranym zespołem aktorów wspieranych dopracowanym dźwiękiem tła, to dostajemy produkt niemal idealny.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2012-01-20 19:20:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Lord Turkey - 23:21 20-01-2012
Z przyjemnością przeczytałem recenzję, ostatecznie przekonała mnie do zakupu "Wiedźmina", jak tylko przesłucham do końca "Narrenturm". Aż dziw, ale jakoś uchowało mi się kilka ostatnich rozdziałów - z powodu różnych życiowych wypadków zaczynałem słuchowisko parokrotnie od początku.

Mam też nadzieję, że ukażą się w końcu "Boży bojownicy". I że później, nawet z samej przyzwoitości, nagrana zostanie "Lux perpetua". Wiadomo coś o postępie prac nad drugim tomem, planowanej dacie premiery?

Tigana - 23:40 20-01-2012
Jakiś czas temu wyczytałem, że aktorzy mają wejść do studia na wiosnę. Ponoć w marcu. Ważne, że potwierdzono, iż w ogóle będzie nagranie, bo już zwątpiłem w to przedsięwzięcie.

nosiwoda - 14:49 03-02-2012
Tigana pisze:Jakiś czas temu wyczytałem, że aktorzy mają wejść do studnia na wiosnę.
Myślisz, że Sadako się posunie? :D

A ja nie mogę się przekonać do audioksiążek. Wysłuchanie takiej zajmuje tyle czasu, że wolę poczytać.

Tigana - 16:00 03-02-2012
nosiwoda pisze:[Myślisz, że Sadako się posunie? :D

Mam nadzieję.

nosiwoda pisze:A ja nie mogę się przekonać do audioksiążek.

A ja i owszem. W ten sposób nadrabiam zaległości ze skandynawskich kryminałów. Szczególnie polecam Nesbo i jego "Trylogię"

ASX76 - 20:02 03-02-2012
Nesbo pisze w tak "friendly style", że aż szkoda audio... :wink:
Ta "Trylogia" to jednak więcej niż trylogia. :P

Tigana - 11:16 04-02-2012
ASX76 pisze:Nesbo pisze w tak "friendly style", że aż szkoda audio... :wink:
Ta "Trylogia" to jednak więcej niż trylogia. :P

Tja "Trylogia z Oslo", a czytana przez pana Tadeusza Falanę zyskuje dodatkowe punkty. Zwłaszcza początek "Trzeciego klucza". Pierwsze odsłuchanie spowodowało u mnie wypadnięcie szczęki z zawiasów.Bosskie uczucie.

ASX76 - 14:11 04-02-2012
Zawsze mi się wydawało, że "wypadnięcie szczęk z zawiasów" wiąże się z silnym bólem przynoszącym cierpienie, a tu proszę... :shock: :wink:

Mus będzie wypróbować. :) Audiobooka, rzecz jasna, bez powyższego "elementu". :P

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS