NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Ukazały się

Larson, B.V. - "Świat stali"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 North, Claire - "U schyłku dnia"

 Atwood, Margaret - "Opowieść Podręcznej" (2020)

Linki

Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Howard, Robert E. - "Conan Cimmeryjczyk"
Kolekcja: Conan
Tłumaczenie: Tomasz Nowak
Data wydania: Grudzień 2011
ISBN: 978-83-7510-818-7
Oprawa: miękka
Format: 150 x 225 mm
Liczba stron: 660
Cena: 49,90 zł



Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"

Wejście barbarzyńcy


Zacznę od truizmu – Conan to postać, która odegrała wielką rolę w rozwoju fantasy. Powiem więcej, dziś trudno sobie wyobrazić ten gatunek literatury bez archetypu mocarnego barbarzyńcy z dalekiej północy. Wystarczy tylko spojrzeć na nasze domowe biblioteczki i sprawdzić, ile zgromadzonych tam książek było inspirowanych prozą Roberta E. Howarda.
Literacka wersja Conana trafiła do Polski pod koniec lat osiemdziesiątych na fali popularności filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem. Pierwsze trzy książki ukazały się w 1988 roku w ramach „Biblioteki Fantastyki Science Fiction”, a później nadszedł czas przełomu i w księgarniach pojawiły się dziesiątki książek o Cimmeryjczyku. W dużej mierze były to pozycje wydawane chałupniczo, kiepsko tłumaczone, zawierające te same utwory pod zmienionymi tytułami. Z czasem, gdy zabrakło oryginalnych utworów, zaczęto wypuszczać na rynek różnego rodzaju podróbki: jedne wciąż sygnowane podpisem Howarda, inne już z nazwiskami lub pseudonimami prawdziwych twórców. Sytuację próbowało ogarnąć dopiero wydawnictwo Amber publikując kompletną, według niego, edycję przygód Conana, ale wątpliwości co do oryginalności części utworów pozostawały.
„Conan i pradawni bogowie”1) to kolejna próba zebrania wszystkich oryginalnych utworów Roberta E. Howarda. W odróżnieniu jednak od wcześniejszych, ta zdaje się mieć wszystkie predyspozycje, aby faktycznie być edycją kompletną. Już pobieżne przekartkowanie wskazuje, że nie mamy do czynienia ze zwykłym wydaniem, ale tym z gatunku exclusive.
Zanim jednak zaczniemy cieszyć się samymi przygodami Cimmeryjczyka czeka nas jeszcze wprowadzenie mówiące o życiu i twórczości Howarda pióra jednego z największych znawców tematu” Patrice’a Louineta. Dopiero wtedy rozpoczyna się zasadnicza część książki – opowiadania.
W odróżnieniu od innych wydań w niniejszej edycji teksty ułożone są w kolejności ich powstawania, a nie zgodnie z wewnętrzną chronologią cyklu. Stąd też „Conan i pradawni bogowie” zawiera jedynie opowiadania napisane w latach 1932-1933. Ciekawostką jest, że serię rozpoczyna „Feniks na mieczu” z akcją osadzoną w czasach, kiedy Conan jest już władcą Aquilonii. Dopiero kolejne, poza „Szkarłatną Cytadelą”, cofają akcję do czasów młodości Cimmeryjczyka.
Zgromadzone tutaj historie o Conanie nie różnią się zbytnio od siebie pod względem fabularnym. Howard raz po raz wykorzystuje wątek nawiedzonego miasta, zaginionej cywilizacji lub ukrytych skarbów. Zmianie ulegają państwa, krajobraz, imiona branek – stała pozostaje siła i odwaga głównego bohatera. Na tle podobnych historyjek zdecydowanie wyróżniają się „Wieża Słonia” oraz „Królowa Czarnego Wybrzeża”. Oba utwory są dużo bardziej dopracowane, a w wypadku tego drugiego możemy wręcz mówić o pewnej nieszablonowości.
Nie można natomiast wszystkim utworom odmówić jednego – autentyzmu. Tu nie ma miejsca na fałsz. Czytając prozę Howarda czuje się, że autor w pełni poświęcił się opowiadanej historii i włożył mnóstwo pracy w swoje dzieło. Dzięki temu wykreowane przez niego postaci zdają się żyć, a poszczególne miejsca, opisywane z najmniejszymi detalami, wydają się być na wyciągnięcie ręki. Także powtarzające się niczym mantra stwierdzenie o ciągłej walce barbarzyństwa z cywilizacją brzmi niczym manifest, a nie pusty frazes.
Jednakże część literacka to dopiero przedsmak tego, co nas czeka w dziale dodatków. Oprócz znanego już z wcześniejszych wydań eseju Howarda „Noty o rozmaitych ludach epoki hyboryjskiej” znajdziemy tutaj pierwotną, mocno zmienioną, wersję „Feniksa na mieczu”, liczne szkice i fragmenty nigdy niedokończonych utworów, a także odręczne mapki autora. Jakby tego było mało, wydawcy zaopatrzyli książkę w dwa długie artykuły analityczne. Dzięki nim można się dowiedzieć m.in. w jaki sposób ustalono chronologię powstawania kolejnych opowiadań oraz jak wielki wpływ na ostateczny wizerunek Conana mieli redaktorzy czasopism, w których publikował Howard. W świetle tego ostatniego można się wręcz zastanawiać, kto tak naprawdę stoi za sukcesem przygód Cimmeryjczyka.
Nie jestem zwolennikiem wydawania książek w twardych okładkach, ale w przypadku „Conana i pradawnych bogów” zrobiłbym wyjątek. Jest to bowiem specjalny przypadek, zasługujący jak żaden inny na takie wyróżnienie. I niech to świadczy o mojej rekomendacji. Gorąco polecam.



1) Tytuł oryginału brzmi „The Coming of Conan the Cimmerian” i zdecydowanie lepiej oddaje charakter oraz zawartość książki. Zaprawdę niezbadane są ścieżki, którymi podążają wydawcy.



Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2012-01-19 13:30:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Yans - 14:29 19-01-2012
Jak tylko zobaczę lutową wypłatę na koncie, to będzie pierwsza rzecz którą kupię !!! :)

ASX76 - 15:47 19-01-2012
Tiguś, może teraz lepiej rozumiesz mą miłość do twardej oprawy? ;)

A książkę mus kupić! :)

Tigana - 18:03 19-01-2012
ASX76 pisze:Tiguś, może teraz lepiej rozumiesz mą miłość do twardej oprawy? ;)

Pewnych rzeczy lepiej nie rozumieć :wink:

Gavein pisze:Oglądałem w księgarni, edytorsko robi to wrażenie takie se.

Niestety widać brak HC. Można by się też pospierać o okładkę - jest ona zrobiona w oparciu o jedną z książkowych ilustracji. Spokojnie dało się tam wybrać kilka lepszych.

ASX76 - 18:42 19-01-2012
Tigana pisze:
ASX76 pisze:Tiguś, może teraz lepiej rozumiesz mą miłość do twardej oprawy? ;)

Pewnych rzeczy lepiej nie rozumieć :wink:



Ale to czysta miłość, pozbawiona żądzy. :wink:

Yans - 21:10 19-01-2012
Ważne, że okładka jest oldschool'owa ;) Ale fakt, akurat tutaj HC pasowałby jak ulał. Przecież to wydanie dla kolekcjonerów i smakoszy gatunku :)

ASX76 - 21:58 19-01-2012
Twarda oprawa podbiła by cenę. Wydaje mi się, że wydawca rozważył wszystkie "za" i "przeciw" i wyszło, że bezpieczniej będzie "na miękko". ;)

Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bardugo, Leigh - "Król z bliznami"


 Chiang, Ted - "Wydech"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS