NAST.pl
 
Komiks
 
Graj
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rothfuss, Patrick - "Strach mędrca", część 1

Westerfeld, Scott - "Goliat"

Ukazały się

Green , Simon R. - "Człowiek ze złotym amuletem"


 Kornew, Paweł - "Czarne sny", część 2

 Lewandowski, Konrad T. - "Faraon wampirów" (e-book)

 Adrian, Lara - "We władaniu północy"

 Kay, Guy Gavriel - "Fionavarski gobelin"

 Mull, Brandon - "Baśniobór. Plaga cieni" (oprawa miękka)

 Mull, Brandon - "Baśniobór. Plaga cieni" (oprawa twarda)

 Ione, Larissa - "Rozkosz nieujarzmiona"

Imprezy

Polcon 2012
Od: 2012-08-23
Do: 2012-08-29

Grojkon 2012
Od: 2012-09-07
Do: 2012-09-09

Linki


Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Tomasz Nowak
Data wydania: Grudzień 2011
ISBN: 978-83-7510-818-7
Oprawa: miękka
Format: 150 x 225 mm
Liczba stron: 660
Cena: 49,90 zł



Howard, Robert E. - "Conan i pradawni bogowie"

Wejście barbarzyńcy


Zacznę od truizmu – Conan to postać, która odegrała wielką rolę w rozwoju fantasy. Powiem więcej, dziś trudno sobie wyobrazić ten gatunek literatury bez archetypu mocarnego barbarzyńcy z dalekiej północy. Wystarczy tylko spojrzeć na nasze domowe biblioteczki i sprawdzić, ile zgromadzonych tam książek było inspirowanych prozą Roberta E. Howarda.
Literacka wersja Conana trafiła do Polski pod koniec lat osiemdziesiątych na fali popularności filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem. Pierwsze trzy książki ukazały się w 1988 roku w ramach „Biblioteki Fantastyki Science Fiction”, a później nadszedł czas przełomu i w księgarniach pojawiły się dziesiątki książek o Cimmeryjczyku. W dużej mierze były to pozycje wydawane chałupniczo, kiepsko tłumaczone, zawierające te same utwory pod zmienionymi tytułami. Z czasem, gdy zabrakło oryginalnych utworów, zaczęto wypuszczać na rynek różnego rodzaju podróbki: jedne wciąż sygnowane podpisem Howarda, inne już z nazwiskami lub pseudonimami prawdziwych twórców. Sytuację próbowało ogarnąć dopiero wydawnictwo Amber publikując kompletną, według niego, edycję przygód Conana, ale wątpliwości co do oryginalności części utworów pozostawały.
„Conan i pradawni bogowie”1) to kolejna próba zebrania wszystkich oryginalnych utworów Roberta E. Howarda. W odróżnieniu jednak od wcześniejszych, ta zdaje się mieć wszystkie predyspozycje, aby faktycznie być edycją kompletną. Już pobieżne przekartkowanie wskazuje, że nie mamy do czynienia ze zwykłym wydaniem, ale tym z gatunku exclusive.
Zanim jednak zaczniemy cieszyć się samymi przygodami Cimmeryjczyka czeka nas jeszcze wprowadzenie mówiące o życiu i twórczości Howarda pióra jednego z największych znawców tematu” Patrice’a Louineta. Dopiero wtedy rozpoczyna się zasadnicza część książki – opowiadania.
W odróżnieniu od innych wydań w niniejszej edycji teksty ułożone są w kolejności ich powstawania, a nie zgodnie z wewnętrzną chronologią cyklu. Stąd też „Conan i pradawni bogowie” zawiera jedynie opowiadania napisane w latach 1932-1933. Ciekawostką jest, że serię rozpoczyna „Feniks na mieczu” z akcją osadzoną w czasach, kiedy Conan jest już władcą Aquilonii. Dopiero kolejne, poza „Szkarłatną Cytadelą”, cofają akcję do czasów młodości Cimmeryjczyka.
Zgromadzone tutaj historie o Conanie nie różnią się zbytnio od siebie pod względem fabularnym. Howard raz po raz wykorzystuje wątek nawiedzonego miasta, zaginionej cywilizacji lub ukrytych skarbów. Zmianie ulegają państwa, krajobraz, imiona branek – stała pozostaje siła i odwaga głównego bohatera. Na tle podobnych historyjek zdecydowanie wyróżniają się „Wieża Słonia” oraz „Królowa Czarnego Wybrzeża”. Oba utwory są dużo bardziej dopracowane, a w wypadku tego drugiego możemy wręcz mówić o pewnej nieszablonowości.
Nie można natomiast wszystkim utworom odmówić jednego – autentyzmu. Tu nie ma miejsca na fałsz. Czytając prozę Howarda czuje się, że autor w pełni poświęcił się opowiadanej historii i włożył mnóstwo pracy w swoje dzieło. Dzięki temu wykreowane przez niego postaci zdają się żyć, a poszczególne miejsca, opisywane z najmniejszymi detalami, wydają się być na wyciągnięcie ręki. Także powtarzające się niczym mantra stwierdzenie o ciągłej walce barbarzyństwa z cywilizacją brzmi niczym manifest, a nie pusty frazes.
Jednakże część literacka to dopiero przedsmak tego, co nas czeka w dziale dodatków. Oprócz znanego już z wcześniejszych wydań eseju Howarda „Noty o rozmaitych ludach epoki hyboryjskiej” znajdziemy tutaj pierwotną, mocno zmienioną, wersję „Feniksa na mieczu”, liczne szkice i fragmenty nigdy niedokończonych utworów, a także odręczne mapki autora. Jakby tego było mało, wydawcy zaopatrzyli książkę w dwa długie artykuły analityczne. Dzięki nim można się dowiedzieć m.in. w jaki sposób ustalono chronologię powstawania kolejnych opowiadań oraz jak wielki wpływ na ostateczny wizerunek Conana mieli redaktorzy czasopism, w których publikował Howard. W świetle tego ostatniego można się wręcz zastanawiać, kto tak naprawdę stoi za sukcesem przygód Cimmeryjczyka.
Nie jestem zwolennikiem wydawania książek w twardych okładkach, ale w przypadku „Conana i pradawnych bogów” zrobiłbym wyjątek. Jest to bowiem specjalny przypadek, zasługujący jak żaden inny na takie wyróżnienie. I niech to świadczy o mojej rekomendacji. Gorąco polecam.



1) Tytuł oryginału brzmi „The Coming of Conan the Cimmerian” i zdecydowanie lepiej oddaje charakter oraz zawartość książki. Zaprawdę niezbadane są ścieżki, którymi podążają wydawcy.



Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2012-01-19 13:30:00
Komentarze
Yans - 14:29 19-01-2012
Jak tylko zobaczę lutową wypłatę na koncie, to będzie pierwsza rzecz którą kupię !!! :)

ASX76 - 15:47 19-01-2012
Tiguś, może teraz lepiej rozumiesz mą miłość do twardej oprawy? ;)

A książkę mus kupić! :)

Tigana - 18:03 19-01-2012
ASX76 napisał:
Tiguś, może teraz lepiej rozumiesz mą miłość do twardej oprawy? ;)

Pewnych rzeczy lepiej nie rozumieć :wink:

Gavein napisał:
Oglądałem w księgarni, edytorsko robi to wrażenie takie se.

Niestety widać brak HC. Można by się też pospierać o okładkę - jest ona zrobiona w oparciu o jedną z książkowych ilustracji. Spokojnie dało się tam wybrać kilka lepszych.

ASX76 - 18:42 19-01-2012
Tigana napisał:
ASX76 napisał:
Tiguś, może teraz lepiej rozumiesz mą miłość do twardej oprawy? ;)

Pewnych rzeczy lepiej nie rozumieć :wink:



Ale to czysta miłość, pozbawiona żądzy. :wink:

Yans - 21:10 19-01-2012
Ważne, że okładka jest oldschool'owa ;) Ale fakt, akurat tutaj HC pasowałby jak ulał. Przecież to wydanie dla kolekcjonerów i smakoszy gatunku :)

ASX76 - 21:58 19-01-2012
Twarda oprawa podbiła by cenę. Wydaje mi się, że wydawca rozważył wszystkie "za" i "przeciw" i wyszło, że bezpieczniej będzie "na miękko". ;)

Komentuj

Musisz być zalogowany, żeby dodać komentarz

Konkurs

Wymyśl nazwę dla księgarni!


Wyprawa na Marsa


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s02e06)


 Nowa Fantastyka 05/2012 - omówienie numeru

 Kłopot barona Hoogstratena

 Nigdziebądź & LonNiedyn

 Obywatelstwo w standardzie

Recenzje

Feist, Raymond E. i Wurts, Janny - "Córka Imperium"


 Friedman, C.S. - "Uczta dusz"

 Dick, Philip K. - "Wyznania łgarza"

 McCammon, Robert - "Magiczne lata"

 Cornwell, Bernard - "Złodziej z szafotu"

 James, Henry - "W kleszczach lęku"

 antologia - "Rakietowe szlaki", tom 4

 Wegner, Robert M. - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe"

Fragmenty

 Shusterman, Neal - "Podzieleni"

 Ione, Larissa - "Rozkosz nieujarzmiona"

 Sage, Angie - "Złowieszczy mrok"

 Grant, Michael - "Gone. Zniknęli: Faza piąta: Ciemność"

 McCammon, Robert - "Magiczne lata"

 Sprunk, Joe - "Syn Cienia"

 Card, Orson Scott - "Zaginione wrota" #3

 Card, Orson Scott - "Zaginione wrota" #2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2012 nast.pl     RSS RSS      RSS