NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Willis, Connie - "Pojedynek na słowa"

Sanderson, Brandon - "Żałobne opaski" (stara wersja)

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Galeony wojny" (2017)


 Kornew, Paweł - "Śliski"

 Campbell, Jack - "Przestrzeń zewnętrzna: Strażnik"

 Ziemiański, Andrzej - "Toy Wars" (2017)

 Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"

 Dayton, Arwen Elys - "Podrózniczka"

 Sutherland, Tui T. - "Mroczny sekret"

 Żwikiewicz, Wiktor - "Delirium w Tharsys"

Linki


Na co czekać w 2012?

Na co czekać w 2012?


Rok 2011 zostawił po sobie kryzys na rynku wydawniczym spowodowany kilkoma czynnikami. Mogłoby to oznaczać, że 2012 będzie dla czytelników rokiem posuchy. Nic bardziej mylnego: zapowiada się, że nie będzie gorzej niż w poprzednich latach i doczekamy się wielu intrygujących premier. Mimo że na ten rok zapowiedziany został koniec świata, nie powinien on dotyczyć zaopatrzenia domowej biblioteki.
Poniżej przedstawiamy tylko część interesujących w opinii naszych redaktorów książek, które mają szansę ukazać się w bieżącym roku. Podzieliliśmy je na trzy bloki: hity, książki, których premiera przeciąga się z roku na rok, i strzały w ciemno.

Hity


Są książki wywołujące szczególne emocje, a czekanie na nie przeciąga się w nieskończoność. Co prawda nie zawsze lektura jest tak dobra, jak wielkie były oczekiwania, ale przekonać się o tym można tylko wtedy, gdy już się taką książkę przeczyta. Kilka poniższych pozycji nie wyczerpuje listy hitów zapowiedzianych na obecny rok – z pewnością w międzyczasie zapowiedziane zostaną książki, które na to miano będą zasługiwały, a na razie tkwią jedynie w zakamarkach twardych dysków pisarzy i redaktorów prowadzących.

Klasycznego heroic fantasy nigdy za wiele. Szczególnie, gdy po konwencję sięga taki as fantasy jak Joe Abercrombie. Będzie krwawo, dynamicznie i nieszablonowo za sprawą dwóch standalone’ów zapowiedzianych przez Maga. Jeśli jeszcze ISA wyda zakończenie „Pierwszego prawa”, to można będzie śmiało stwierdzić, że w 2012 heroiczne fantasy zdominował Abercrombie.




Anna Brzezińska & Grzegorz Wiśniewski - „Zamki w hebanie i lodzie” (Runa)
Każda nowa książka Anny Brzezińskiej jest wydarzeniem i nie inaczej powinno być tym razem. Poprzedni zbiór opowiadań i mikropowieści napisany razem z mężem, czyli „Na ziemi niczyjej”, był jedną z najlepszych książek 2010 roku. Czy nowe dzieło powtórzy ten sukces? Mamy taką nadzieję, bo dobrej prozy nigdy dosyć. Oby tylko zawirowania rynkowe nie spowodowały, że premiera książki przesunie się na następne dwanaście miesięcy.


Neal Stephenson - „Reamde” (Mag)
Amerykański autor przyzwyczaił nas do dwóch rzeczy – bardzo wielkiego formatu i bardzo wysokiego poziomu powieści. Nic nie wskazuje na to by ponad tysiącstronicowe w oryginalnym wydaniu „Reamde” miało się wyłamać z tej prawidłowości. Otwarte pozostaje tylko pytanie, czy amerykański pisarz „pozamiata” i wyczerpie do cna kolejną konwencję, pozostawiając innym jedynie możliwość naśladowania i podążania przetartym przez niego tropem. W każdym razie mając w pamięci to jak została wydana „Peanatema” czy wznowiony „Cryptonomicon”, zapowiada się kolejna cegła reprezentacyjna Twojej biblioteczki.

Peter Watts - „Behemoth”(Ars Machina), "Echopraxia" (Mag) i "Crysis: Legion" (Fabryka Słów)
Wattsomania w Polsce trwa. Co prawda w stosunkowo nielicznym środowisku fanów zaawansowanej fantastyki naukowej, ale jednak – trzy książki wydawane przez trzy wydawnictwa w 2012, ponadto cykl felietonów w Nowej Fantastyce. O ile można być spokojnym co do poziomu zakończenia cyklu o ryfterach, tak prawdziwym testem dla pisarstwa Petera Wattsa będzie „State of Grace”, sidequel najlepiej ocenianej powieści Wattsa – „Ślepowidzenia”. Kontrowersyjnym dla fanów dziełem może być książkowa adaptacja gry „Crisis” – zdaje się adresowana do nieco innej grupy odbiorczej.

Pomimo wydania dopiero dwóch książek, Robert M. Wegner to bez wątpienia numer jeden polskiego fantasy o zabarwieniu heroicznym. Jego debiutancka powieść ma połączyć wszystkie wątki oraz głównych bohaterów, którzy do tej pory przewijali się w opowiadaniach. Zapowiada sie arcyciekawa lektura.





Neverending Story


Są książki, które się ukazują, i ukazują, i ukazują... i ukazać się nie mogą. Przyczyny są różne – niemoc pisarska, problemy redakcyjne, zmieniająca się sytuacja na rynku i decyzje o wstrzymaniu wydania danej książki. Niezależnie od powodu przekładanie premiery powoduje frustrację u czytelników. Poniżej zamieszczamy zestaw właśnie takich książek – z nadzieją, że w 2012 r. doczekamy się ich premiery i przydługie losy ich wydawania zostaną zakończone.

antologia - „Wielkie dzieło czasu” (Powergraph)
Na tę antologię czytelnicy czekają od chwili „rozkręcenia się” Powergraphu, czyli już prawie trzy lata. Biorąc pod uwagę nazwiska autorów pojawiające się przy okazji tego zbioru (lista z czasem ewoluowała), naprawdę szkoda, że do tej pory nie udało się sfinalizować wydania. Jednak wróble ćwierkają, że w tym roku ukaże się na pewno: pytanie tylko, czy faktycznie warto było tyle o tym zbiorze mówić i sprosta narosłym wokół niego oczekiwaniom?



Ewa Białołęcka - „Czas złych baśni” (Runa)
Poprzedni tom cyklu, „Piołun i miód”, ukazał się prawie dziesięć lat temu i już chyba tylko najwięksi optymiści wierzą w szczęśliwe zakończenie tej historii – i nie chodzi wcale o to, by Kamyk i spółka dożyli starości. Kilka osób twierdzi, że prędzej doczekamy się końca świata niż wydania tej książki, co w kontekście roku 2012 brzmi dość dwuznacznie. Jakby nie było – trzymamy kciuki, że w tym razem się uda.




Jakub Ćwiek - „Kłamca 4. Kill'em all” (Fabryka Słów)
Ostatnia (podobno – przy skłonności Ćwieka do dzielenia wszystkiego na tomy niczego pewnym być nie można) część przygód Lokiego rodzi się w bólach od trzech lat. Mamy nadzieję, że w ciągu dwunastu miesięcy doczekamy się szczęśliwego rozwiązania. I oby odznaczało się lepszą jakością niż „Ochłap sztandaru”, który przyniósł więcej rozczarowań, niż przyjemności z lektury. Niemniej dajemy Lokiemu jeszcze jedną szansę.



Stephen R. Donaldson - „Skok w szaleństwo. Chaos i porządek”(Mag)
Książka, która za sprawą ciągłych zmian daty wydania stała się w pewnych kręgach kultowa. Uwidacznia się to przede wszystkich w dziesiątkach postów na forum Maga i niekończących się nagabywaniach Andrzeja Miszkurki. Tylko czy wydanie tej książki nie pozbawi sensu egzystencji części czytelników? Czy oczekiwanie na „Skoki”, hmm, nie sprowadziło ich umysłów na skraj szaleństwa?





Jarosław Grzędowicz - „Pan Lodowego Ogrodu”, tom 4(Fabryka Słów)
W redakcji Katedry od pewnego czasu trwają zakłady, kiedy ukaże się najnowsza powieść Grzędowicza. I chociaż Fabryka Słów ustaliła termin wydania na pierwszy kwartał 2012 roku, to kilku redaktorów nadal obstawia czerwiec, a jeden – każdy przedwakacyjny termin uważa za niepoprawnie optymistyczny. Tak na marginesie: finał cyklu, który zebrał Zajdla, Sfinksa, Nautilusa i Śląkfę trzeba znać... oczywiście pod warunkiem, że będzie to faktycznie zakończenie, a nie – jak to miało miejsce poprzednio – zapowiedź kolejnego tomu.

Scott Lynch - „Republika złodziei”(Mag)
Następna książka widmo. Początkowo miała ukazać się w 2009 roku, a potem już były tylko opóźnienia wynikające z choroby autora. Czy ukaże się w 2012 roku? Nie wiadomo. Jednak mając w pamięci poprzednie tomy przygód „Niecnych dżentelmenów”, na pewno warto uzbroić się w cierpliwość i dać autorowi szansę na skończenie książki. Chociaż jeszcze przez rok.





Dan Simmons - „Drood” (Mag)
Informację o polskim wydaniu książki Simmonsa niemal już wszyscy zdążyli zapomnieć. Od czasu jej pojawienia amerykański pisarz zdążył już napisać kilka innych rzeczy, więc powstaje pytanie: czy warto czekać? Oczywiście. „Drood” to dość sprawnie opowiedziana historia związana z nieukończoną książką Charlesa Dickensa, od której zresztą wzięła tytuł. Jeśli ktoś lubi inteligentną rozrywkę – książka powinna mu się spodobać.




Strzały w ciemno


Już teraz zapowiedzianych jest na bieżący rok wiele książek, o których nie za bardzo wiadomo, co dokładnie myśleć. Mogą to być dalsze tomy cykli – pojawiają się zatem wątpliwości, czy autor utrzyma wcześniejszą formę pisarską. Czasem wiadomo, że lubiany pisarz planuje kolejne książki, ale niewiele wiadomo o nich samych. Zdarza się i tak, że w zasadzie o książce nic nie wiadomo, ale na podstawie tytułu, gdzieś wyczytanego zdania lub innego powodu wydaje nam się, że warto będzie zwrócić uwagę na daną pozycję.

Steven Erikson - „Okaleczony bóg”(Mag)
Dziesiąty, finałowy tom „Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych”. Wprawdzie ostatnie tomy nieco rozczarowywały, ale wielbiciele cyklu na pewno będą chcieli poznać zakończenie całej historii. Niewiadoma pozostaje jedna: czy zakończenie cyklu okaże się satysfakcjonujące i odpowiednio epickie? Trup musi się ścielić gęsto, bohaterowie przechodzić dramaty, a świat drżeć w posadach – to minimum, jakiego należy się spodziewać, by w świetle poprzednich dziewięciu tomów można było uznać zakończenie za udane.

(Fabryka Słów)
Moda na steampunk w Polsce jeszcze na dobre się nie zadomowiła, zatem każdy gatunkowy rodzynek jest mile widziany. Na pewno nie czeka nas książka na miarę Nobla, ale godziwa rozrywka za sprawą powieści Hoddera powinna być zapewniona, gdyż recenzje zachodnie są dosyć entuzjastyczne, a i sam świat przedstawiony budzi niejakie nadzieje.





Stephen King - „Wiatr przez dziurkę od klucza”(Albatros)
Finał „Mrocznej Wieży” raczej rozczarowywał. Jaki zatem sens w dopisywaniu kolejnego rozdziału tej historii? Próba rehabilitacji i może dopełnienia otwartych wątków? O skok na kasę Kinga mimo wszystko nie podejrzewamy, chyba że w międzyczasie popadł w poważne tarapaty finansowe i musi się ratować odgrzewanym kotletem. Sam autor co prawda coś tam przebąkuje o wyjątkowym uczuciu do cyklu i Rolanda, ale kto by dawał temu wiarę?



Łukasz Orbitowski - „Widma”(Wydawnictwo Literackie) oraz „Ogień” (Narodowe Centrum Kultury)
Łukasz Orbitowski to znak jakości sam w sobie, a jeśli jeszcze zabiera się za alternatywne wizje Polski (przypomnijmy tylko „Popiela Armeńczyka”), to musi być ciekawie. Interesująco zapowiada się zwłaszcza „Ogień”, w którym autor postanowił zmierzyć się z inną formą literacką i zabrał się za dramat. Mamy szczere przekonanie, że dramatu nie będzie dla czytelników – ci z lektury będą w pełni usatysfakcjonowani.

Robert J. Sawyer „www: przebudzenie”(Solaris)
Sawyer należy do autorów fantastyki starających się przemycić w utworach przynajmniej trochę nauki. Być może nie jest ona elementem, wokół którego budowana jest fabuła kolejnych powieści Kanadyjczyka, ale jest na tyle istotna, że jej brak byłby sporym minusem. W najnowszej trylogii, rozpoczętej przez „www: przebudzenie”, Kanadyjczyk mierzy się z tematem sztucznej inteligencji. Niby dość mocno eksploatowanym, ale można się spodziewać, że autor podejdzie do niego w oryginalny sposób, a całość zostanie połączona ciekawym wątkiem sensacyjnym.

Andrzej Ziemiański - „Pomnik Cesarzowej Achai” (Fabryka Słów)
Poprzednie tomy „Achai” narobiły sporo zamieszania. Dla jednych dzieło genialne, dla innych kicz. Do tego niekończące się dyskusje na temat, czy „Achaja” to fantasy, czy SF. Podejrzewamy, że najnowsze dzieło Andrzeja Ziemiańskiego też mocno zamiesza: oby tylko spowodowane tym zawroty głowy nie przysporzyły mdłości.




Autor: Katedra


Dodano: 2012-01-10 20:08:57
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 20:59 10-01-2012
Dodam jeszcze, że w tak zwanym międzyczasie pojawiło się jeszcze kilka książek, których nie uwzględniliśmy (chociażby dzisiaj Huberath i potwierdzenie niektórych książek z Maga), a i w starszych zapowiedziach jest sporo książek, które mogą być interesujące.

Tigana - 21:30 10-01-2012
Np Goodkind. A i Pilipiuka zabrakło :wink:

Spriggana - 21:58 10-01-2012
Literackie też dzisiaj wrzuciło trochę więcej informacji o „Widmach” Orbitowskiego zapowiedzianych na marzec.
Za to w zeszłym roku bodajże na Polconie Ania Brzezińska zapytana co dalej z „Zamkami” odpowiedziała że nie wie, bo doszła do wniosku, że potrzebuje wizji lokalnej, a odwiedzanie odpowiednich rejonów Afryki to nie jest obecnie zbyt bezpieczna rozrywka, nawet jeśli pominąć koszty…

Bronsiu - 09:43 11-01-2012
"Klasycznego heroic fantasy nigdy za wiele."
Czuję się wykluczony i dzwoniłbym do Arłukowicza, gdyby nie zmienił stanowiska. :(
W ogóle zawsze fascynowała mnie na Katedrze popularność tego Abercrombiego, o którym nie słyszałem chyba nigdzie indziej :)
A zasadniczno - coś słabo mi się ten rok jak dotąd zapowiada. A w "Chrześcijanina kwantowego" na razie nie wierzę.

Shadowmage - 10:32 11-01-2012
Spriggana-->Tak, "Widma" widziałem już, no ale pisanie wcześniej było. A z Brzezińską widać będzie nadal neverending story. Szkoda.

Bronsiu-->A idź sobie, nie znasz Abercrombiego, bo nie interesuje cię heroic fantasy. O! :)

Bronsiu - 10:38 11-01-2012
Nie mam nic przeciwko niemu i temu, że Was cieszy jego twórczość, tylko zawsze mnie ciekawił ten rozkład. :)

Shadowmage - 10:41 11-01-2012
Ja takiego wrażenia nie mam, bo sporo znajomych w różnych miejscach też go lubi (a kilku nie lubi :P).

Tigana - 11:38 11-01-2012
Teraz każdy nowy dzień przynosimy uzupełnienia planów wydawniczych, jeszcze parę dni i nasz njus będzie nieważny, ale to tak na marginesie :wink:

MORT - 13:16 11-01-2012
Sidequel Ślepowidzenia Echopraksją będzie zwany.

Shadowmage - 13:26 11-01-2012
Niby tak, ale Watts już chyba ze trzy razy zmieniał tytuł, więc poczekamy, aż będzie coś wiadomo z kolejną zmianą w bazie :)

MORT - 16:05 11-01-2012
Właściwie to chyba zmienił pierwszy raz.
Dumbspeech to tylko tytuł roboczy całości - jako "projektu".
To nie miał być nigdy tytuł samej książki, o ile się orientuję.
Wreszcie zdecydował się na State of Grace, a teraz zmienił na Echopraxię.

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść z World of Warcraft


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e03)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e02)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e01)

Recenzje

Bourne, J.L. - "Armagedon dzień po dniu"


 Szrejter, Artur - "Legenda wikingów. Opowieść o Ragnarze Lodbroku, jego żonach i synach"

 Lem, Stanisław - "Dzienniki gwiazdowe II"

 Cherezińska, Elżbieta - "Płomienna Korona"

 Dębski, Rafał - "Ramię Perseusza. Z głębokości"

 Bennett, Robert Jackson - "Miasto schodów"

 Denfeld, Rene - "Zaczarowani"

 Gaiman, Neil - "Koralina"

Fragmenty

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

 Ryan, Anthony - "Ogień przebudzenia"

 Wilderäng, Lars - "Rozgwieżdżone niebo"

 Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

 Tapinas, Andrius - "Wilcza godzina"

 Fletcher, Michael R. - "Bez odkupienia"

 Bourne, J.L. - "Armageddon dzień po dniu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS