NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Weeks, Brent - "Gorejąca biel", część 1

Clarke, Susanna - "Piranesi"

Ukazały się

Fry, Stephen - "Mythos"


 Morgan, Richard - "Trzynastka" (Mag)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 1 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 2 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 3 (2020)

 Wraight, Chris - "Leman Russ"

 Haley, Guy - "Mroczne Imperium"

 Alanson, Craig - "SpecOps"

Linki

Kosik, Rafał - "Mars" (wyd. 2)
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: Czerwiec 2009
Wydanie: 2
ISBN: 978-83-61187-09-7
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 416
Cena: 29,00 zł
Seria: Fantastyka z plusem



Kosik, Rafał - "Mars"

Jeśli ktokolwiek potrzebował ostatecznego dowodu pisarskiego talentu Rafała Kosika, winien sięgnąć po wydany w 2009 roku „Mars”. Debiutancka powieść warszawskiego pisarza dowodzi, że z polotem i wyobraźnią pisał od zawsze, a nieudanych utworów – jeśli takowe kiedykolwiek stworzył – szukać można co najwyżej w zamkniętych przed szerszą publiką szufladach pisarza.
„Mars” to pierwsza, napisana przed ośmioma laty i najmniej chyba znana powieść Rafała Kosika. Od 2003 roku Kosik zdążył napisać cykl młodzieżowych powieści o przygodach Felixa, Neta i Niki, który zgromadził liczne grono fanów, oraz stworzyć dwie doskonałe powieści science fiction, które przyniosły mu najcenniejsze krajowe laury (w 2006 Nautilus i nominacja do Zajdla za niezapomniany „Vertical”; w 2008 za „Kameleona” nagrody Żuławskiego, Zajdla i plebiscyt Katedry). Tymczasem „Mars”, odkurzony w 2009 w nowym wydaniu przez należący do autora Powergraph, zdaje się ciągle pozostawać nieco niezauważony. Niesłusznie.
Po pierwszych stronach i wprowadzeniu czytelnika w egzotyczną scenerię obcej planety (jeśli, oczywiście, można się dopatrzeć jakiejkolwiek egzotyki w poczciwym, czerwonym, kamienistym Marsie), powieść zaczyna ciążyć ku formie dość klasycznego thrillera z wątkiem politycznym, opartego na zawiłej intrydze, wartkiej akcji i formule krótkich, trzymających w napięciu rozdziałów.
Powieść ma nieco nietypową strukturę. Pierwsze kilka obrazów datowanych jest na rok 2040, ale właściwa historia rozgrywa się trzy stulecia później. Czytelnik najpierw śledzi wydarzenia rozgrywające się w roku 2305, by gdzieś w połowie objętości książki galeria postaci została przetasowana, a akcja – przeniesiona do 2340 roku.
Klamrą, która spina wszystko całość, jest rozpisany na te kilka stuleci plan terraformowania Marsa i kryjąca się w jego cieniu polityczna intryga. Rozmach pisarskiego planu przywodzi na myśl słynną trylogię marsjańską Kima Stanleya Robinsona, ale wydaje się, że Kosik uwzględnił w swojej wizji kilka czynników, o których zwykła zapominać klasyczna, idealistyczna science fiction. Konflikty społeczne, ścierające się koncepcje, sprzeczne plany, obierane i porzucane z biegiem czasu kierunki rozwoju, spiski, pieniądze, lobbing, korupcja, manipulacje i demokratyczna krótkowzroczność – wszystko to składa się na skomplikowaną i intrygującą, ale też niezwykle realistyczną mozaikę. Terraformowanie Marsa pokazał Kosik tak, jak pewnie należałoby się go ewentualnie spodziewać, czyli jako ścieranie się różnych poglądów, mniej i bardziej sensownych oraz mniej i bardziej dalekowzrocznych.
Część fabuły, którą osadzono w najdalszej przyszłości, niesie również pokaźny arsenał technologicznych gadżetów i prezentację świata, gdzie rozwinęły się do granic możliwości zarówno rzeczywistość wirtualna (w której łatwo się zatracić, pozostawiając swoje realne życie), jak i augmented reality („rozszerzona rzeczywistość”, czyli jakby świat, w którym wirtualna rzeczywistość wypełzła z ekranów komputerów i nakładana jest na prawdziwą rzeczywistość).
Wszystkie te pomysły, z zapierającą dech w piersiach koncepcją inżynierii planetarnej, pozostają jednak tłem dla dynamicznie poprowadzonej akcji. To zresztą jeden z elementów otwarcie deklarowanego credo autora – myśl, której nośnikiem jest literatura, musi być zawsze wpisana we frapującą opowieść, której śledzenie stanowi przyjemność samą w sobie. Choć Kosik wiele uwagi poświęcił nakreśleniu socjologicznego, technicznego, ekonomicznego i politycznego tła powieści, pierwszoplanową rolę odgrywa jednak – w żadnym razie nie pretekstowa – historia i bohaterowie, którzy podążają naprzód, kierowani realnymi motywami i pragnieniami, tudzież wikłający się w realne tarapaty.
„Mars” nie stroni od głębszej refleksji nad kondycją ludzkości, naszą przyszłością i szansami na jej świadome kształtowanie, ale zarazem pozostaje solidnym, wciągającym czytadłem, po które warto sięgnąć bez względu na to, jak głęboko zechce czytelnik zanurkować w świat wykreowany przez Kosika. Tak czy inaczej – czeka go z pewnością kilka wieczorów z przyjemną, inspirującą lekturą.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2011-12-31 02:11:55
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Gavein - 12:50 31-12-2011
Do niezbyt udanych zaliczyłbym 'Kameleona'.

Yans - 21:50 31-12-2011
A ja KAMELEONA zaliczyłbym do zdecydowanie udanych :p A odnośnie nieudanyc, to podzielam zdanie autora recenzji. Pierwsze wydanie MARSA umieściło RK na mojej liście najbardzej pożądanych autorów SF.

Shadowmage - 19:25 01-01-2012
"Kameleon" nie był zły, chociaż dla mnie to najsłabsza powieść Kosika.

nosiwoda - 10:03 02-01-2012
Yans pisze:umieściło RK na mojej liście najbardzej pożądanych autorów SF.
Rafał z pewnością się ucieszy (i zacznie unikać zbyt bliskich kontaktów z Yansem).

ASX76 - 20:16 02-01-2012
nosiwoda pisze:
Yans pisze:umieściło RK na mojej liście najbardzej pożądanych autorów SF.
Rafał z pewnością się ucieszy (i zacznie unikać zbyt bliskich kontaktów z Yansem).


Pożądanie niekoniecznie może wynikać z preferencji sexualnych. :wink:

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Binet, Laurent - "Cywilizacje"


 Weeks, Brent - "Gorejąca biel"

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki"

 Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Szostak, Wit - "Cudze słowa"

Fragmenty

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS