NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Ishiguro, Kazuo - "Nie opuszczaj mnie" (wyd. 3)
Wydawnictwo: Albatros
Tytuł oryginału: Never Let Me Go
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Data wydania: Luty 2011
Wydanie: III
ISBN: 978-83-7659-320-3
Oprawa: miękka
Format: 148 x 210 mm
Liczba stron: 320
Cena: 30,49 zł
Rok wydania oryginału: 2006
Wydawca oryginału: Faber and Faber



Ishiguro, Kazuo - "Nie opuszczaj mnie"

Antyutopijne odkrywanie starego


Nie tak dawno temu przez polskie środowisko fantastyczne przetoczyła się dyskusja dotycząca zasadności rozgraniczenia na główny nurt i literaturę konwencji – w tym przypadku fantastykę. Zdania – jak to zwykle bywa – były podzielone, ale coś na rzeczy jest. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu podział był prosty, lecz obecnie granice się zacierają, a tak zwani pisarze mainstreamowi coraz częściej sięgają po scenerie i narzędzia kojarzące się z fantastyką. Do autorów takich należą przecież między innymi Doris Lessing, Salman Rushdie czy Cormac McCarthy. Kolejnym takim pisarzem jest Kazuo Ishiguro, który dołączył do wspomnianej grupy powieścią „Nie opuszczaj mnie”.
Początkowo zdawałoby się, że mamy do czynienia z powieścią obyczajową osadzoną w szkole z pensjonatem. Fakt, program nauczania jest trochę dziwny, a dzieci nie mają kontaktu ze światem zewnętrznym. Poza tym wszystko jest jak najbardziej normalne: tworzą się grupy i grupki, niektórzy koledzy są wyśmiewani, inni cieszą się estymą. Wkrótce jednak staje się jasne, że nie wszystko jest takie oczywiste – co i rusz pojawiają się nieco enigmatyczne wzmianki o tajemniczej donacji.
Jaka więc przyszłość czeka Kathy, Toma, Ruth oraz ich znajomych z Halisham? Szybko okazuje się, że dzieciakom nie dane będzie dożyć starości. Ich przeznaczeniem jest oddanie organów potrzebującym ludziom. Znając już tę gorzką prawdę, czytelnik śledzi dalsze losy trójki bohaterów, zastanawiając się, czy coś jest w stanie uchronić ich przed nieubłaganym losem. W tym kontekście dziwi nieco głęboki fatalizm większości postaci, niedostrzeganie innych opcji niż ta z góry określona. Jeśli nawet podejmują próbę wyrwania się spod władzy przeznaczenia, jest ona nieporadna i osadzona na bardzo chwiejnych podstawach. Być może Ishiguro chce w ten sposób pokazać, iż system potrafi ukierunkować umysł i sprawić, że pewnych perspektyw się nie dostrzega. Jeżeli jest tak w istocie, to jednak zostało to zbyt słabo zaakcentowane.
Fabuła powieści wydaje się zawieszona w próżni, w oderwaniu od rzeczywistego świata – nawet w momencie, gdy bohaterowie opuszczają mury szkoły. Domyślać się należy, iż jest to zabieg świadomy, mający na celu skoncentrowanie uwagi na emocjach, a nie na opisach świata, w którym możliwe są tak straszne czyny. Zresztą antyutopie – a jest nią z pewnością „Nie opuszczaj mnie” – z reguły charakteryzują się osadzeniem akcji w swego rodzaju pustce. To niedookreślenie tylko wzmacnia izolację bohaterów, ich oderwanie od świata ludzi.
Chociaż Ishiguro rozgrywa emocje – zarówno wśród postaci, jak i te rodzące się u odbiorcy – to na tej płaszczyźnie można było osiągnąć więcej. Tragiczna historia bohaterów, chociaż miejscami wzrusza, to nie powoduje mocniejszych wrażeń. Być może odbiór tej warstwy zależy od indywidualnej wrażliwości oraz światopoglądu. Dla osób ostro sprzeciwiającym się wszelkiemu determinizmowi nazbyt irytujące będzie postępowanie postaci, by na poważnie przyjmować ich tragiczny los.
Powieść ta jest niepozbawioną wad mieszaniną kilku konwencji literackich, od prozy obyczajowej poprzez antyutopię, a na elementach fantastyki kończąc. Opowiadana historia w założeniu ma wzruszać, ale cel ten nie został w pełni osiągnięty. W tym świetle bardziej interesujące wydaje się przesłanie powieści zwracające uwagę na podwójną moralność ludzkości i zadziwiającą umiejętność niedostrzegania rzeczy niewygodnych. Przekaz Ishiguro nie jest nowy ani oryginalny, ale wpasowuje się w dyskurs nad granicami nauki i człowieczeństwa. Choćby dlatego warto się z jego książką zapoznać.

Recenzja pierwotnie ukazała się w 13. numerze Literadaru.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2011-12-26 18:45:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Morgan, Richard - "Siły rynku"

 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS