NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Jordan, Robert - "Oko Świata" (wersja filmowa)

Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

McDonald, Ian - "Dom derwiszy. Dni Cyberabadu"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału: The Dervish House. Cyberabad Days
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Wrzesień 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-221-5
Oprawa: twarda
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 715
Cena: 55,00 zł
Rok wydania oryginału: 2009/2010
Wydawca oryginału: Pyr



McDonald, Ian - "Dom derwiszy. Dni Cyberabadu"

Jak Indie Turcją się stały


Ian McDonald specjalizuje się w osadzaniu fabuł utworów w egzotycznych sceneriach. Porzuca skostniałą Europę, omija Stany Zjednoczone i przenosi akcję do krajów rozwijających się, zdobywających coraz większe znaczenie na arenie międzynarodowej, a wybieganie o kilkadziesiąt lat w przyszłość pozwala na połączenie ekstrapolacji trendów i wizjonerstwa, by w efekcie pokazać fascynujące, nakierowane na rozwój technologiczny, obrazy przyszłości. Ten aspekt twórczości McDonalda świetnie obrazowała wydana blisko dwa lata temu „Rzeka bogów”, gdzie brytyjski pisarz opisuje Indie przyszłości. Teraz, w kolejnej książce w „Uczcie Wyobraźni”, czytelnicy otrzymują kontynuację pod postacią zbioru opowiadań „Dni Cyberabadu” oraz rzecz całkowicie nową: powieść „Dom derwiszy”, a w którym przedstawione jest oblicze Turcji A.D. 2027.

Świat Indii przyszłości pokazany w „Dniach Cyberabadu” nie zaskoczy czytelników znających „Rzekę bogów”, ale dla pozostałych osób zbiór opowiadań może stanowić idealne wprowadzenie do wcześniej wydanej powieści. Teksty w nim zamieszczone stanowią przede wszystkim rozwinięcie pomysłów zawartych w „Rzece bogów”. Dotyczy to przede wszystkim skupienia się na pewnych szczegółach wykreowanego świata i obudowanie ich fabułą, co w przystępnej formie pozwala poznać różne elementy indyjskiego społeczeństwa stworzonego przez McDonalda. To, co w powieści było zaledwie zaznaczone i nie odgrywało znaczącej roli, w opowiadaniach potrafi zająć centralną pozycję. Zdarzają się też przypadki bezpośredniego nawiązania fabularnego, rozwinięcia pewnych wątków, które w dłuższej formie stanowiły poboczne motywy i zostały potraktowane przez autora po macoszemu.
Porównując obie „indyjskie” książki McDonalda bardziej interesującą pozycją wydają się właśnie „Dni Cyberabadu”. Może się to wydawać zaskakujące, bo powieść napisana była przecież z należytym rozmachem, łącząc dynamiczną fabułę z oszałamiającą wizją Indii przyszłości, w których tradycja przenika się z technologią. Jednakże, jak się wydaje z perspektywy czasu, zabrakło w niej koncentracji na detalach, momentów spokojniejszych i bardziej refleksyjnych. W pogoni za dynamiczną fabułą ucierpiał klimat, nie zostały ukazane losy zwykłych ludzi. Te braki z nawiązką rekompensują „Dni Cyberabadu”, stanowiąc idealne rozwinięcie pomysłów z powieści. Krótka forma pozwoliła na skupienie się na poszczególnych, czasem drobnych aspektach świata przedstawionego. W efekcie, chociaż jest to książka późniejsza od powieści, okazuje się doskonałym wprowadzeniem, umożliwia wejście w realia spokojnie, poprzez stopniowe poznawanie ich tajników.

Na pierwszy rzut oka „Dom derwiszy” jest powieścią konstrukcyjnie bardzo podobną do „Rzeki bogów”. Po pierwsze widoczne są analogie w kreacji świata przedstawionego. Co prawda akcja powieści przeniosła się nieco na zachód, a także nieco bliżej nas na osi czasowej, ale nadal mamy do czynienia z ekstrapolacją obecnych trendów gospodarczych i społecznych, w połączeniu z odautorską wizją rozwoju technologicznego, który ma kluczowe znaczenie dla rozwoju fabuły. Po drugie McDonald zastosował ponownie ten sam zabieg narracyjny: relacjonuje wydarzenia z perspektywy kilku, pozornie niepowiązanych postaci (łączą ich – niekiedy bardzo luźne – związki ze starym domem derwiszy w Stambule), by stopniowo splatać ich wątki aż do wspólnego finału. I tak w omawianej tutaj powieści mamy m.in. genialnego gracza giełdowego, starego naukowca, handlarkę sztuką sakralną czy chłopca z wadą serca. Ich losy, na skutek opisywanych wydarzeń, powoli się zbiegają... aczkolwiek przynajmniej w jednym przypadku stało się to nieco na siłę.
Była mowa o podobieństwach, pora na różnice. Najbardziej widoczną jest lepsze panowanie nad wydarzeniami przez autora, co zapewne po części jest efektem bardziej kameralnych rozwiązań fabularnych. Nie oznacza to oczywiście, że w książce niewiele się dzieje; inna jest tylko skala. Również kreacja bohaterów wydaje się bardziej udana, chociaż w tym przypadku nie można wykluczyć większego podobieństwa kulturowego mieszkańców miasta stojącego od wieków: ich postępowanie dla osób z zachodniego kręgu kulturowego jest znacznie bardziej naturalne. Wiąże się to także z przedstawionym w powieści szerszym kontekstem, aluzjami i odwołaniami. Niekoniecznie należy to rozpatrywać w kategorii wad czy zalet, ale z pewnością ułatwia to zagłębienie się w świat powieści (w książce oczywiście występują charakterystyczne dla McDonalda wtrącenia językowe, dość precyzyjnie odwzorowane są też detale codziennego życia) i zrozumienie motywacji postaci.
Intryga skonstruowana w „Domu derwiszy” ma kilka wymiarów. Najważniejszy z nich jest wątek ekonomiczny, w którym postaci korzystając z mechanizmów finansowych planują przekręt mający na celu szybkie zdobycie majątku. Niezależnie od końcowego efektu nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż brytyjski autor pisał tę powieść w cieniu pierwszej fali kryzysu ekonomicznego i nie powstrzymał osobistego zaangażowania; stąd też momentami pojawia się wyraźna krytyka systemu pochodnych instrumentów finansowych, spekulacji, oderwania pieniądza od materialnych przedmiotów. Nieco w cieniu pozostają inne wątki, skupiające się przede wszystkim na naturze Stambułu: miasta leżącego między dwoma kontynentami i kulturami, w którym – jak w tyglu – mieszają się liczne wpływy, a efekt bywa nieprzewidywalny: czasem rodzi się z tego coś wspaniałego, innym razem doprowadza do tragedii. Te motywy zdają się być nawet ciekawsze, więc decyzja osadzenia akcji powieści w tureckich realiach wydaje się właściwa.

McDonald wykorzystując podobne narzędzia z pisarskiego warsztatu, stworzył powieść podobną pod pewnymi względami do „Rzeki bogów”, ale na szczęście nie ograniczył się wyłącznie do kopiowania sprawdzonych rozwiązań. W rezultacie, pomimo pewnych obaw o oryginalność, „Dom derwiszy” okazał się lekturą satysfakcjonującą, a nawet w niektórych aspektach lepszą od poprzedniczki. Aż chciałoby się poznać więcej detali świata przedstawionego: tak, jak to miało miejsce w rozwijających indyjskie realia „Dniach Cyberabadu”. Wydaje się, że przy sposobie pisania brytyjskiego pisarza właśnie taki dwupak wyczerpuje potencjał autorskiej wizji i pozwala czytelnikowi w pełni zanurzyć się w fascynujące światy przyszłości tworzone przez McDonalda.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2011-12-22 23:10:08
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS