NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Žamboch, Miroslav - "Bakly. W objęciach śmierci", tom 2

Ukazały się

Radecki, Łukasz - "Odium"


 Mammay, Michael - "Przestrzeń"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

Linki

Carey, Mike - "Nazwanie Bestii"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Carey, Mike - "Felix Castor"
Tytuł oryginału: The Naming of the Beasts
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Data wydania: Sierpień 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-207-9
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 480
Cena: 37,00 zł
Rok wydania oryginału: 2009
Wydawca oryginału: Orbit
Tom cyklu: 5



Carey, Mike - "Nazwanie Bestii"

Zagraj to jeszcze raz, Castor


Końcówka poprzedniej książki Mike’a Careya, „Krew nie woda”, zaskoczyła chyba wszystkich czytelników. Zamiast zamkniętej historii, autor zafundował fanom prawdziwy cliffhanger: na wolność nieoczekiwanie wydostaje się Asmodeusz, a tym samym życie Felixa Castora zawisa na włosku.
Taki obrót wypadków powoduje, że fabuła „Nazwania bestii” – piątej, a zarazem ostatniej części cyklu – koncentruje się wokół ostatecznej konfrontacji londyńskiego egzorcysty i demona. Pociąga to za sobą pewne konsekwencje, jeśli chodzi o konstrukcję fabuły. Tym razem Carey zrywa z konwencją kryminału, a klasyczne pytanie „Kto zabił?” zostaje zastąpione innym: „Co kombinuje Asmodeusz?”. I jest to chyba największa wada powieści. Nie przeczę, zagadka jest skomplikowana, a jej rozwiązanie dobrze przemyślane, ale jednocześnie nie daje ono pełnej satysfakcji. Pomimo kilku udanych „zmyłek”, przez cały czas wiemy, dokąd prowadzą poszczególne tropy, a i końcowe rozstrzygnięcie jest dosyć przewidywalne. W dodatku, biorąc pod uwagę konwencję całego cyklu, wyszło ono Careyowi zbyt „przesłodzone”. O ile zatem można mieć zastrzeżenia do głównego wątku, inne elementy książki pozostają bez zarzutu.
Zagrożony Castor, w myśl zasady „cel uświęca środki”, nie waha się zawrzeć nawet najmniej spodziewanych sojuszy. Jednym z nich jest współpraca z dotychczasowym wrogiem numer jeden – doktor Jenną-Jane. Taki obrót wypadków daje czytelnikom niepowtarzalną szansę spojrzenia na Klinikę Ontologii Metamorficznej i jej metody od środka. W końcu nie codziennie nadarza się okazja, aby zwiedzić więzienie dla duchów i innych paranormalnych istot. Ciekawostką jest także możliwość ujrzenia głównego bohatera zaprzężonego do pracy zespołowej. Indywidualista, korzystający jedynie okazjonalnie z pomocy Juliet czy Nicky’ego, zostaje jednym z trybików wielkiej machiny J-J. Oczywiście jednym z wyróżniających się trybików, który odstaje „in plus” z racji doświadczenia, sprytu i umiejętności. Do tego należy doliczyć urozmaicające lekturę „questy” poboczne, jak na przykład egzorcyzmy nawiedzonego basenu.
Miłośnikom serii przypaść do gustu powinno także lekkie ocieplenie wizerunku samego Castora. Wprawdzie nadal pozostaje on cynikiem rzucającym na prawo i lewo sarkastyczne uwagi („Odpuściłem sobie oglądanie „Pasji”, bo mi ktoś zaspojlerował zakończenie”), jednak dodanie mu jako partnerki Trudie zrobiło pewną różnicę. Nie zabrakło także miejsca ma mniej lub bardziej udane wejścia Nicky’ego czy Thomasa Gwillama. W końcu otrzymujemy także sporą dawkę informacji na temat samego Rafiego Ditko.
Patrząc na „Nazwanie bestii” jako zwieńczenie cyklu, należy również pochwalić Careya za pełną i klarowną wizję tego, co chciał przekazać. Wielu autorom słusznie zarzuca się, że tworząc „literackie tasiemce”, tak naprawdę nie planują zakończenia. Po prostu dokładają w kolejnych tomach, często bez ładu i składu, coraz to nowsze elementy, byle coś się działo. Tymczasem w przypadku cyklu przygód Felixa Castora widać, że autor od początku do końca panował nad opowiadaną historią. Pewnie fabuły poszczególnych tomów powstawały na bieżąco, ale główny zrąb historii dotyczącej Asmodeusza wygląda na z góry zaplanowany. Udowadnia to finał książki, kiedy to wszystkie szczątkowe informacje, aluzje i domysły, przede wszystkim dotyczące natury demonów, tworzą jedną logiczną całość. Owszem, powoduje to, że na część wcześniejszych wydarzeń patrzymy nieco inaczej, ale jednak nie burzy tworzonej dotychczas konstrukcji. Podobnie jest w wypadku kilku postaci, które do tej pory pojawiały się tylko epizodycznie, a teraz mają do odegrania istotne, wręcz kluczowe dla fabuły role. I znów nie widać w tym przypadku, a jedynie dużo wcześniej zaplanowane działanie.
„Nazwanie bestii” to książka broniąca się wyłącznie jako część większej całości. O ile poprzednie powieści Careya można było traktować jako osobne pozycje, w tym wypadku jest to niemożliwe. Wprawdzie przypadkowy czytelnik wcześniej czy później zrozumie fabułę, ale podejrzewam, że nie sprawi mu to zbytniej frajdy. Nie jest to jednak zarzut – raczej trzeba pochwalić Mike’a Careya za to, że wiedział, kiedy skończyć. Wprawdzie napisałem „skończyć”, ale biorąc pod uwagę liczne wzmianki o nadchodzącym konflikcie żywych i nieumarłych, podejrzewam, że Felix Castor nie wygrał jeszcze ostatniej melodii.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2011-11-23 03:26:26
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Yans - 13:06 23-11-2011
Wydaje mi się, że na stronie Mike'a Carey'a jest info o pisaniu kolejnego, szóstego tomu. Ja po, nadzwyczaj soczystej, piątce jestem na TAK :)

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS