NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sutherland, Tui T. - "Przebudzenie Pełni"

Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Gamedec. Czas silnych istot" (Rebis)

Ukazały się

Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"


 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

Linki

Akab, Alan - "Więzień układu", tom 1
Wydawnictwo: Ifryt
Cykl: Akab, Alan - "Więzień układu"
Data wydania: Wrzesień 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-62980-08-6
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 130 x 200 mm
Liczba stron: 582
Cena: 39,90 zł
Seria: Konstrukty Science Fiction
Tom cyklu: 1



Akab, Alan - "Więzień układu", tom 1 #2

– Więc niczego się tu nie uczycie?
– Uczyć się? – Orfius prychnął pogardliwie. – Tylko jajcogłowi się uczą! Po to ich trzymamy.
Wskazał na jednego z chłopców z grupy, który stał w asyście dwóch innych, silniejszych. Zupełnie jakby go pilnowali, pomyślał Iwen.
Nietrudno było dostrzec linię dzielącą uczniów w całej szkole na dwie bardzo nierówne części. Znaczną większość stanowili wojownicy, reszta składała się z jajcogłowych i beks. O tych ostatnich Iwen ledwie słyszał; w ich klasie nie było ani jednej. Niewiele więcej wiedział o jajcogłowych, poza tym, że zajmowali miejsca w trzech pierwszych rzędach. Nie wiedział, skąd brało się to przezwisko i dlaczego mało kto mówił im po imieniu, lecz domyślał się, że ma to coś wspólnego z organizacją grupy.
Stali na korytarzu szkoły. Młodsi chłopcy robili wszystko, żeby omijać ich z daleka. Przemykali chyłkiem, rozglądając się czujnie niczym przestraszone zwierzątka. Iwen zapamiętał – należy schodzić z drogi starszym od siebie.
Bacznie słuchał wszystkiego, co mówił Orfius. Z polecenia kapitana chłopiec stał się jego niańką. Miał mu wyjaśnić „pewne sprawy” – a w miarę jak Iwen słuchał, te sprawy stawały się coraz ciekawsze.
Koledzy przezywali Orfiusa Grubaskiem. Był wprawdzie pucołowaty i niewysoki, lecz szczupły, z krótkimi, sterczącymi jasnoblond włosami i błękitnymi oczami. Nie wyglądał na szczególnie silnego; siedział w drugim rzędzie, przed Bebrem, zaraz za jednym z jajcogłowych. Kapitan przeniósł Iwena do tego samego rzędu, co znaczyło, że mieli podobną rangę – Grubasek był wojownikiem w sam raz do niańczenia nowego.
– To oni słuchają nauczyciela i robią to, co każe – wyjaśniał dalej Orfius – a wyniki zadań przesyłają na twój projektor. Dobry wojownik nie ma czasu na naukę i odrabianie lekcji.
– Jak to robicie? Niczego nie zauważyłem...
– Gdybyś zauważył, znaczyłoby, że coś jest nie tak, a to się jeszcze nigdy nie zdarzyło.
– Nigdy, ani razu? Jak to działa?
– A kogo to obchodzi? Chcesz być wojownikiem czy nie? To jest zajęcie jajcogłowych. Jak coś zepsują, to... – Orfius wykonał gest wyrzucania czegoś do kosza.
Nie musiał mówić nic więcej. W grupie nie było miejsca na błędy. To tylko utwierdziło Iwena w przekonaniu, że powinien kontynuować swój plan. Świadomie ograniczał swoje kontakty do już poznanych dzieci, by zbudować wokół siebie ochronny krąg towarzyszy, którzy zniechęcą innych do zaczepek. Jak dotąd jego strategia się sprawdzała.
– Ale... nauczyciel widzi, co robisz na projektorze! Obraz jest przezroczysty...
– A właśnie, że nie! – Orfius uśmiechnął się łobuzersko. – Projektory są jakby... podzielone. Po jednej stronie widzi się jeden obraz, a po drugiej inny. Po drugiej stronie projektor wygląda... wygląda... No, jest tam to, co ma u siebie twój opiekun. Jak się pomyli, wiesz, do kogo iść. Po swojej stronie możesz robić co chcesz. To jakiś... układ podwójnej projekcji, zabawa światłem, czy coś... – Jasnowłosy wojownik podrapał się w głowę. Sprawiał wrażenie, że nic z tego nie rozumie. – Wiesz, jak chcesz wiedzieć, o co chodzi, idź do jajcogłowych. Chociaż... nie wiem, czy nawet oni potrafią to wyjaśnić.
– Ktoś musi coś wiedzieć. Ktoś musiał to stworzyć.
– Pewnie uczniowie przed nami. Wiem tylko, że tak jest od dawna. Starszaki mogą wiedzieć więcej, ale radzę ci ich o to nie pytać. Nie odzywaj się do nich, chyba że cię zaczepią.


Dodano: 2011-09-07 14:39:24
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS