NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Pullman, Philip - "Delikatny nóż"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Dick, Philip K. - "Ubik" (wyd. kolekcjonerskie)
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: Ubik
Tłumaczenie: Michał Ronikier
Data wydania: Maj 2011
ISBN: 978-83-7510-523-0
Oprawa: twarda
Format: 150 x 225 mm
Liczba stron: 304
Cena: 45,90 zł
Rok wydania oryginału: 1969
Posłowie: Łukasz Orbitowski



Dick, Philip K. - "Ubik"

"Ubik" uchodzi za jedną z trudniejszych powieści Dicka. Faktycznie, stężenie oryginalnych pomysłów, zwrotów akcji i egzystencjalnych rozterek może uderzać do czytelniczej głowy. Ale "Ubik" to też wciągająca historia z wartką akcją i ciekawą intrygą, którą czyta się na jednym oddechu.

Philip Kindred Dick to jeden z najwybitniejszych twórców w dziejach science fiction. Niedoceniany za życia, do dziś uważany przez wielu za schizofrenika, szaleńca i narkomana (inna sprawa, że nie są to czcze podejrzenia), pozostawił po sobie kilkadziesiąt powieści i liczne opowiadania, w których – z imponującą wyobraźnią – mierzy się z ważkimi problemami z pogranicza ontologii, psychologii i teologii.

Przez całe swoje życie poszukiwał – pozostawiając fascynujące tropy w swojej twórczości – odpowiedzi na pytania o strukturę i sens rzeczywistości. Badał granice ziemskiego życia i człowieczeństwa, zapuszczając się daleko poza nie. Błyskotliwie ekstrapolował przyszłość ludzkości, uzyskując, z pomocą konwencji science fiction, wstrząsające czasem efekty.

Powieści napisane piórem Dicka to często podejrzliwe opukiwanie ścian rzeczywistości i mozolne odsiewanie faktów od iluzji. Taką właśnie powieścią jest "Ubik", w którym – wskutek dramatycznego wydarzenia – grupa ludzi gubi się, czy też zostaje uwięziona w rzeczywistości, która jakby rozszczepia się i wchodzi w fazę entropii połączonej z odwróceniem kierunku czasu. Jakkolwiek wariacko to brzmi, kreacja świata jest najzupełniej klarowna i choć czytelnik będzie niejednokrotnie zwodzony i zaskakiwany, nie powinien zgubić tropu, którym prowadzi go pisarz.

To właśnie intelektualna głębia połączona z doskonałą przyswajalnością jest zapewne tym, co w dużej mierze decyduje o ponadczasowości i niesłabnącej popularności tej prozy. Bez względu na kaliber poruszanych problemów, Dick skupia się na konstruowaniu ciekawej intrygi i snuciu dynamicznej opowieści. Nie brnie w dokuczliwe dygresje i nie szatkuje akcji refleksjami, ale raczej pcha akcję i bohaterów przez niezwykłe światy, inspirując czytelnika do samodzielnej obserwacji i przemyśleń. Nie zachęca otwartym tekstem do kontestowania rzeczywistości, ale po lekturze jego powieści trudno nie rozejrzeć się podejrzliwie wokoło.

"Ubika" nie tyle się czyta, co przeżywa. Jest w tym trochę podobny do wrażenia, jakie na nieprzygotowanym widzu wywierać może pierwsze spotkanie z "Matrixem". Literatura może wciągać i trzymać w napięciu, ale rzadko bywa, aby pozostawiała po sobie ten egzystencjalny niepokój rodem z popularnej przypowieści traktatu Liezi ("śniło mi się, że byłem motylem, i nie wiem, czy jestem człowiekiem, któremu śniło się, że jest motylem, czy też jestem motylem, któremu się śni, że jest człowiekiem").

Oprócz charakterystycznego dla Dicka egzystencjalnego niepokoju, "Ubik" oferuje też garść oryginalnych pomysłów i ciekawie wykreowany świat, w którym działalność psioniczna stanowi powszechnie akceptowany element ludzkiej aktywności, a telepatią czy jasnowidzeniem zajmują się wyspecjalizowane jednostki i firmy, które na dodatek konkurują na rynku z firmami zajmującymi się ochroną przed tego rodzaju aktywnością.

W świecie "Ubika" śmierć nie stanowi definitywnego końca ludzkiej egzystencji, istnieje bowiem możliwość jej kontynuowania w specyficznej formie półżycia, umożliwiającej komunikację ze światem zewnętrznym. Bohaterowie powieści pracują właśnie dla korporacji zarządzanej przez małżeństwo Runciter, przy czym podejmująca kluczowe decyzje biznesowe pani Ella Runciter jest już, wedle dzisiejszych standardów, najzwyczajniej martwa.

A to, doprawdy, nie koniec szalonych pomysłów, jakie serwuje Dick w tej niedługiej przecież powieści. Pojawiają się bowiem jeszcze: starcie sił entropii z siłą tajemniczego Ubika, walka o kontrolę nad światem z szalonym demiurgiem, eschatologiczne refleksje i – dla entuzjastów galopowania w interpretacjach – dość łatwe do dopisania chrześcijańskie aluzje i analogie.

Philip K. Dick nie miał dotychczas szczęścia do polskich wydawców. Co prawda ukazały się w Polsce wszystkie ważniejsze utwory amerykańskiego pisarza, ale publikowane były na przestrzeni lat przez najróżniejsze oficyny i w przeróżnej formie. W efekcie półka z dziełami mistrza wygląda dość pstrokato. Omawiane tu wydanie to element projektu, który ma szansę zmienić ten stan rzeczy.

Dom Wydawniczy Rebis (najpewniej zachęcony sukcesem Kronik Diuny) postanowił zebrać dzieła Dicka i wydać je w ekskluzywnej formie. Dotychczas ukazały się w tej serii – oprócz "Ubika" – "Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" oraz "Człowiek z Wysokiego Zamku", a w planach są jeszcze zapowiedziane na jesień tego roku "Doktor Bluthgeld" i "Valis".

Znów sięgnięto po graficzne wsparcie Wojciecha Siudmaka (któremu przyszło wspiąć się tym razem na nieco wyższy poziom abstrakcji, czemu podołał bez zarzutu), a powieści wydrukowano w powiększonym formacie i zamknięto w solidnej, twardej oprawie z obwolutą.

W efekcie kultowa proza zyskała godną siebie oprawę, a fani twórczości Dicka – nie lada dylemat: szynka do kanapek czy kosztowna, ale fantastycznie się prezentująca kolekcja powieści ulubionego pisarza.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2011-08-26 20:28:54
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Mutanta"


Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"


 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS