NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ruszkiewicz, Jarosław - "Cassandra"

Kloos, Marko - "Łańcuch dowodzenia"

Ukazały się

Grabowska, Katarzyna - "Las Potępionych"


 Andrews, Ilona - "Magia zabija" (wyd. 2)

 Piekara, Jacek - "Rycerz Kielichów" (Fabryka Słów)

 Masterton, Graham - "Infekcja" (Albatros)

 Simmons, Dan - "Triumf Endymiona" (Artefakty)

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Pol, Erick - "Immersja"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

Imprezy

Sabat Fiction-Fest 2018
Od: 2018-08-17
Do: 2018-08-19

Linki



Clare, Cassandra - "Miasto upadłych aniołów"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Clare, Cassandra - "Dary Anioła"
Tytuł oryginału: City of Fallen Angels
Tłumaczenie: Anna Reszka
Data wydania: Maj 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-211-6
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
Liczba stron: 488
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2011
Tom cyklu: 4



Clare, Cassnandra - "Miasto upadłych aniołów"

Romantyczna grafomania, czyli warto rozmawiać


W recenzji „Mechanicznego anioła” napisałem, że Cassandra Clare realizuje zasadę, w myśl której kury znoszącej złote jajka się nie zabija i dlatego też napisała prequel do „Darów anioła”. Jednakże nie jest to jedyna opcja: stąd też do zamkniętej z pozoru historii dopisała sequel... w zasadzie powinienem użyć liczby mnogiej, gdyż „Miasto upadłych aniołów” ma bardzo otwarte zakończenie: „City of Lost Souls” oraz „City of Heavenly Fire” są już zapowiedziane i wcale nie jest przesądzone, że na tym się skończy. Chciałoby się krzyknąć „Kobieto, znaj umiar!”, ale przecież moim zdaniem autorka się nie przejmie – wierni czytelnicy będą głosować portfelami, a bez wątpienia – mimo niskiego poziomu tomu czwartego – znajdzie się liczna grupa fanów, którzy nadal będą kupować i czytać kolejne odcinki tej książkowej telenoweli.
Sama decyzja o napisaniu sequela jeszcze nie wystarcza: trzeba mieć przynajmniej szczątkowy pomysł, o czym ma on być, zanim siądzie się przed klawiaturą. Clare chyba go nie miała, bo przez pierwsze sto pięćdziesiąt stron zajmowała się głównie pisaniem o miłostkach postaci: kto, z kim, dlaczego (albo dlaczego nie), itp. W dodatku to nic nowego, bo większość była powiedziana w „Mieście szkła”, albo też jest naturalną konsekwencją opisanych tam wydarzeń. Od czasu do czasu autorka rzuca jakiś ochłap fabularny, ale dopiero za połową książki akcja nabiera tempa.
Problemem powieści jest jednakże to, że autorka nie wprowadziła wielu nowych elementów. Fabułę stara się rozgrywać w większości znanymi już wcześniej postaciami, a możliwymi do wykorzystania ich kombinacjami (również w relacjach miłosnych) Clare już się posłużyła. Stąd też w „Mieście upadłych aniołów” powtarzanych jest wiele wcześniej zaprezentowanych schematów. Również fabuła nie przynosi nowych rozwiązań. Intryga została skonstruowana ze strzępków niedopowiedzianych wątków (a wiele ich nie było) ponaginanych i porozciąganych, by dały jakiś punkt zaczepienia do kontynuacji. O wiele korzystniej by było, gdyby autorka zaproponowała nowe wątki i pomysł fabularny... no ale to wymagałoby pewnie zbędnego wysiłku, skoro przygody Nocnych Łowców są tylko pretekstem do przedstawiania zauroczeń, miłostek i sercowych rozterek.
Jak wspomniałem, to właśnie wątki miłosne stanowią sedno książki, w znacznie większym stopniu niż miało to miejsce we wcześniejszych tomach. Jako że większość związków się wykrystalizowała, autorka zdecydowała nie ograniczać się już wyłącznie do platonicznych westchnień i wymiany gorących spojrzeń: bohaterowie poszli o krok dalej (ale nie przekroczyli etapu obmacywania). Niestety Clare za grosz nie potrafi opisywać scen miłosnych: kicz i banał walczą o palmę pierwszeństwa 1) , aż roi się od tandetnych porównań i chybionych metafor. Poziom chyba porównywalny do słynnych tekstów na forum „Bravo Girl”. Czytanie o platonicznych uczuciach bohaterów tak nie bolało.
Z lektury „Miasta upadłych aniołów” płynie jeden morał: należy rozmawiać. Gdyby postaci wyjaśniały swoje problemy i rozterki, obyłoby się bez „cichych dni”, długich rozważań i dylematów. Gdyby bohaterowie dzielili się zdobytymi informacjami, nie wpadaliby co i rusz w kłopoty. Jednakże wtedy Clare nie miałaby o czym pisać, bo najwidoczniej innych pomysłów na fabułę nie ma. Przede wszystkim jednak warto rozmawiać, by informować, że powieści Clare nie warto czytać.
Trzy pierwsze tomy „Darów anioła”, jak również prequel do nich, były do łyknięcia – lektura wybitna to bez wątpienia nie była, ale można było się z nią rozprawić w jeden wieczór bez nadmiernego zgrzytania zębami. Z „Miastem upadłych aniołów” również można załatwić sprawę w jeden wieczór, ale liczba zaliczonych przy tym facepalmów grozi co najmniej trwałymi uszkodzeniami nosa i wstrząsem mózgu. Fanom cyklu życzę dalszej miłej lektury, ale ja już podziękuję: nie zamierzam zapoznawać się z dalszymi grafomańskimi wyczynami pani Clare.


1) Przykładowy akapit, wybrany losowo: „Clary wiedziała, że powinna go odepchnąć. Tak nakazywał jej rozsądek, ale ona nie była w stanie go posłuchać. Nie, kiedy Jace całował ją tak, jakby uznał, ze warto za to pójść do piekła. Wbiła palce w jego twarde ramiona, w mokrą tkaninę T-shirtu, i oddała mu pocałunek z całą desperacją nagromadzoną przez kilka ostatnich dni, kiedy nie wiedziała, gdzie on jest ani co myśli. Czuła się tak, jakby ktoś wyrwał jej z piersi kawałek serca. Nie mogła zaczerpnąć dość powietrza.” (str. 192)



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2011-08-24 01:22:10
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 19:58 24-08-2011
Yans, splot różnych czynników o tym zdecydował... :P

Beata - 13:55 24-08-2011
A to dziwne. ;) Bo powinno być łatwiej, wszak więcej miejsca dla płuc... :twisted:

Yans - 13:44 24-08-2011
Shadow ====> Czytasz to w ramach pokuty czy przegranego zakładu ?!?!?! :D I co się czepiasz, jak ktoś Ci wyrwie z piersi kawałek serca, to ciężko zaczerpnąć dość powietrza ;)

Komentuj


Konkurs

Domenic Jordan do wygrania


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

antologia - "Inne światy"


 O'Malley, Daniel - "Wieża"

 Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

 Wójtowicz, Milena - "Post Scriptum"

 Kristoff, Jay - "Głosząca kres"

 Lindsay, Joan - "Piknik pod Wiszącą Skałą"

 Liu, Cixin - "Koniec śmierci"

 Corey, James S. A. - "Przebudzenie Lewiatana"

Fragmenty

 Hearne, Kevin - "Plaga olbrzymów"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Chodorowska, Krystyna - "Triskel. Gwardia"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS