NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Keyes, Daniel - "Kwiaty dla Algernona" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"


 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

Linki

Yu, Charles - "Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tytuł oryginału: How to Live Safely in a Science Fictional Universe
Tłumaczenie: Joanna i Adam Skalscy
Data wydania: Sierpień 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7648-845-5
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 280
Cena: 28,00 zł
Rok wydania oryginału: 2010
Wydawca oryginału: Pantheon
Seria Nowej Fantastyki



Yu, Charles - "Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie"

Pomyśl: co byś zrobił, gdybyś miał wehikuł czasu? A potem zapomnij na chwilę o widowiskowych, holywoodzkich kliszach i zastanów się, co byś wówczas tak naprawdę zrobił ze swoim własnym losem, z bagażem błędów, zgubionych okazji i niespełnionych marzeń. Debiutancka powieść Charlesa Yu to właśnie opowieść o facecie, który najpierw namieszał w swoim życiu, a potem – próbując co nieco naprostować – namieszał w całej rzeczywistości.
„Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie” stopniowo odkrywa swoje tajemnice i co najmniej dwukrotnie wywodzi nieświadomego czytelnika w pole. Oceniając tę książkę – na przekór starej zasadzie – po okładce, łatwo odnieść wrażenie, że to forma szalonego podręcznika, coś na kształt „Zombie survival” Maxa Brooksa, najzupełniej serio napisanego poradnika przydatnego w całkowicie niemożliwych i zwariowanych okolicznościach.
Po pierwszych akapitach staje się jasne, że to jednak coś innego – coś jakby zabawna historia sympatycznego bohatera, nieco zagubionego w zakręconym świecie. To drugie wrażenie również okazuje się pułapką. Czytelnik, złapany na lep intrygującej opowiastki ubranej w lekką, przyprawioną humorem narrację, niebawem zorientuje się, że ta książka jest przede wszystkim niezwykle smutna, a historia, którą opowiada Yu, bynajmniej nie dotyka lekkich i łatwych tematów.
Te zmieniające się oblicza książki nie zniechęcają jednak do dalszej lektury, bowiem ten, kogo zaintryguje pierwsza strona, najpewniej nie oderwie się od tej historii, dopóki nie dotrze do ostatniej. Absolutnie zjawiskowy styl Charlesa Yu sprawia, że autor z łatwością wywołuje u ubezwłasnowolnionego, przykutego do książki czytelnika całą gamę emocji – od szczerego śmiechu po autentyczny żal. Jeśli wkroczysz do fantastycznonaukowego wszechświata Yu, będziesz na przemian wybuchał śmiechem i zanosił się płaczem, ale z całą pewnością – dopóki nie przełożysz ostatniej kartki – nie będziesz w stanie uwolnić się z powieściowego uniwersum.
Jak się więc finalnie okazuje – „Jak przeżyć...” to historia młodego mężczyzny (przez niego opowiadana), zajmującego się serwisowaniem wehikułów czasu i ratowaniem ludzi, którzy z ich pomocą narobili sobie kłopotów. Wraz z przygarniętym psem Edem i popadającą w depresję TAMMY, będącą systemem operacyjnym, wiedzie samotne życie zamknięty w czterech ciasnych ścianach wehikułu i – prawdę mówiąc – stanowi obraz nędzy i rozpaczy. Z wolna wtajemnicza czytelnika w swoje problemy, dzieli się wspomnieniami, a czasem – jak na operatora wehikułu czasu przystało – po prostu pokazuje obrazy z własnej przeszłości, w której sporo jest niezałatwionych spraw i nieprzemyślanych, brzemiennych w skutki decyzji.
Charles Yu, który jest zarazem autorem powieści, jej bohaterem, jak i narratorem, przedstawia też swoją relację z ojcem, która, jak się okazuje, stanowi główną oś całej książki. W opisanym tu procesie budowy i wykorzystania wehikułu czasu ani kwestie techniczne, ani zabawy logicznymi paradoksami nie mają większego znaczenia. Wehikuł stanowi idée fixe ojca, w którego zapatrzony jest chłopiec. Powstawanie wynalazku wpisane jest w relacje ojca i dorastającego syna, w historię podziwu, poszukiwań, dojrzewania, spełnionych i zawiedzionych oczekiwań, dorastania i wybijania się na niezależność. Ten wątek, przepełniony smutkiem i stanowiący o melancholijnym charakterze całej powieści, niesie poruszające refleksje o ojcostwie, o problemie nieobecności ojca, o świecie dorosłych widzianym ze zniekształconej perspektywy małego chłopca.
Wehikuł czasu, gadżet służący w science fiction wikłaniu akcji i spektakularnym fabularnym woltom, w tej powieści staje się narzędziem poprawiania skopanego życia i leczenia własnej przeszłości. Zamiast efekciarstwa i przygód jest raczej rozsądna konstatacja, że gdyby ludzie mogli podróżować w czasie, najpewniej robiliby to, co robią zwykle – plątali swoje życie i próbowali je rozplątać, zmierzali tam, gdzie pchają ich namiętności, głęboko ukryte motywacje i zakopane w podświadomości krzywdy. Cały świat stworzony przez Yu, w którym technologia wygrała z człowieczeństwem, a miejsce budek telefonicznych zajęły seksboty, wydaje się głęboko nieszczęśliwy, zagubiony, smutny i przepełniony samotnością. Problemy z odrzuceniem i poczuciem własnej wartości mają tu nawet roboty i systemy operacyjne.
Co prawda Yu opisuje świat, w którym wehikuły czasu faktycznie działają, ale aż nazbyt oczywiste jest, że traktuje to narzędzie przede wszystkim jako doskonałą metaforę:
Każdy ma wehikuł czasu. Każdy jest wehikułem czasu. Tyle, że wehikuły większości ludzi są zepsute. Najdziwniejszy i najtrudniejszy rodzaj podróży w czasie to podróż bez wspomagania. Ludzie grzęzną, wpadają w pętle, w pułapki. Ale wszyscy jesteśmy wehikułami czasu. Perfekcyjnie skonstruowanymi, wyposażonymi w technologię pozwalającą wewnętrznemu użytkownikowi, podróżnikowi poruszającemu się w środku każdego z nas doświadczyć przenoszenia się uniwersalnymi wehikułami czasu wyprodukowanymi zgodnie z najbardziej wymagającymi specyfikacjami. Każdy z nas.
„Jak przeżyć...” nie stanowi uporządkowanej chronologicznie opowieści. Jest raczej zbiorem refleksji i retrospekcji, nanizanych na główną fabularną nitkę, która – jak na książkę o podróżach w czasie przystało – również nie jest prosta i liniowa. Mimo zagmatwanego obrazu świata, subiektywnej perspektywy pierwszoosobowego narratora i niełatwej problematyki, powieść Yu czyta się jednak nadzwyczaj lekko.
Myśli bohatera, ułożone w długie zdania i błądzące w kolejnych dygresjach, mogłyby zagrozić czytelności tego utworu, gdyby nie to, że Charles Yu pisze niezwykle lekkim, swobodnym stylem, w którym subtelny humor miesza się z błyskotliwymi obserwacjami, a bohaterowie i opowiadana historia są w zadziwiającym stopniu klarowni i plastyczni. Docenić należy kunszt tłumaczy, którzy w najmniejszym stopniu nie zmącili przejrzystości tej – z pewnością niełatwej w przekładzie – prozy.
Podsumowując, „Jak przeżyć...” to rzadki przypadek książki, która – sięgając po oklepaną koncepcję – zaskakuje. To poruszająca i wciągająca historia, w której autor dotyka jakiejś głębokiej i bolesnej prawdy o ludzkim życiu i przemijaniu, jakby próbował pokazać, że wszyscy w zbyt małym stopniu żyjemy teraźniejszością, uwikłani w przeszłość, której nie można zmienić, i zapatrzeni w przyszłość, która nam umyka.
W końcu, po przetrawieniu tej książki, rodzi się pytanie, czy jej podręcznikowy tytuł nie jest aby trochę uzasadniony, czy faktycznie lektura tej książki nie uczy nas czegoś o sobie i życiu?


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2011-08-03 18:15:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS