NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

Ukazały się

Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"


 Henry, Christina - "Alicja"

 Stonawski, Michał - "Paranormalne. Prawdziwe historie nawiedzeń"

 Masterton, Graham - "Żebrząc o śmierć"

 Jadowska, Aneta - "Egzorcyzmy Dory Wilk" (SQN)

 Liziniewicz, Maciej - "Mroczny zew"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

Linki

Artykuł jest częścią serii Goldberg, Lee - "Detektyw Monk".
Zobacz całą serię

Goldberg, Lee - "Detektyw Monk"


Pan Monk i książka


Jedną z kategorii książek, których staram się unikać, jest „nowelizacja” gier komputerowych i filmów. Powód jest prosty – w większości wypadków mamy do czynienia z produktem „książko podobnym”, który żeruje na zawartości portfela zagorzałych fanów. Tak mieliśmy w wypadku „Diablo”, „Wrót Baldura”, serialu „Buffy – pogromczyni wampirów” czy „Z archiwum X”. Na szczęście są wyjątki – seria książek o perypetiach detektywa Monka autorstwa Lee Goldberga.
Materiał trafił w dobre ręce. Lee Goldberg nie jest człowiekiem znikąd, lecz osobą posiadającą na swoim koncie dziesiątki scenariuszy do różnorodnych seriali np. „Diagnoza morderstwo”, „Stan wyjątkowy” czy właśnie „Detektyw Monk”. To doświadczenie przekłada się na znakomicie skonstruowane zagadki kryminalne, a także zgodność z kanonem serialu.
Każde śledztwo jest odpowiednio skomplikowane (nudysta zagryziony przez olbrzymiego aligatora, podwójny zgon biznesmena), a do jego rozwiązania niezbędny jest geniusz Monka. Oczywiście nie mogło zabraknąć bohaterów drugiego planu, którzy bezbłędnie odgrywają rolę znane z serialowego pierwowzoru. I tak kapitan Leland Stottlemeyer to ostoja spokoju, porucznik Randy Disher zaskakuje bzdurnymi pomysłami, a Natalie Teeger próbuje, zazwyczaj bezskutecznie, wprowadzić odrobinę ładu do chaotycznego świata swego ekscentrycznego pracodawcy. Jeśli ktoś potrzebuje odrobiny urozmaicenia, to zapewni je pojawienie się drugiego z braci Monk, Ambrożego – dość nieoczekiwanie pomagającego w rozwiązaniu zagadki kryminalnej („Detektyw Monk i kosmos”). Oprócz „starych twarzy”, tak jak w serialu, pojawiają się na gościnnych występach nowi bohaterzy. Czytelnikom szczególnie powinna przypaść do gustu policyjna ekipa z książki „Detektyw Monk i strajk policji”, na którą składają się sklerotyk, poprawiona wersja Brudnego Harry’ego i zwolenniczka teorii spiskowych. W dodatku każdy z nich posiada własnego, równie barwnego, asystenta.
Kolejny atut – nie mamy tutaj do czynienia z rozbudowaną wersją scenariuszy poszczególnych odcinków. Wszystkie książkowe śledztwa stanowią oryginalną historię, której nie mieliśmy okazji widzieć na szklanym ekranie. Wręcz przeciwnie – wątki poszczególnych powieści (np. „Detektyw Monk i strajk policji”) przyczyniły się do powstania filmowych scenariuszy. Idąc dalej tym tropem – kryminały Goldberga można spokojnie czytać bez znajomości telewizyjnego pierwowzoru, ponieważ każda z nich zawiera, wplecione w fabułę, krótkie wprowadzenie do świata bohaterów. Po prawdzie dla wielbicieli Monka jest dość nużącym zadaniem czytanie o rzeczach dla nich oczywistych (śmierć żony głównego bohatera, jego fobie), ale z drugiej strony stanowi to szansę na pozyskanie nowej rzeszy fanów.
Mamy też minusy. Narratorką wszystkich historii jest asystentka Monka Natalie Teeger i to z jej punktu widzenia patrzymy na Monka i jego poczynania. I gdyby autor na tym poprzestał, nie byłoby problemu. Niestety w celu pogłębienia portretu psychologicznego bohaterki sporo miejsca w książkach zajmują jej wewnętrzne przemyślenia. W ten sposób otrzymujemy zestaw banalnych rad na temat życia samotnej matki lub domorosłą próbę psychoanalizy Monka. Mając na uwadze jakość tych refleksji, wolałbym chyba, żeby pani Teeger nie myślała.
Odniosłem też wrażenie, iż Goldberg, opisując postać głównego bohatera, w kilku miejscach przeszarżował, dopisując do długiej listy jego fobii kilkanaście następnych. W rezultacie nasz detektyw jest jeszcze bardziej męczący niż w serialu – chce aresztować ludzi za każdą próbę burzenia ładu i porządku, a miłośników serialu science fiction uważa za niebezpiecznych wariatów. Owszem, poprawia to efekt humorystyczny, ale równocześnie czyni postać Monka groteskową, a chyba nie o to chodziło.
Pomijając ostatnie uwagi, cykl książek Goldgerga należy uznać za nadspodziewanie udaną próbę nowelizacji serialu. Kolejne części nie tylko zachowują klimat filmowego oryginału, ale także świetnie sprawdzają się jako samodzielne „czytadło” do poduszki czy podróży. Mają też jeszcze jeden walor – zapełniają pustkę po skończonej właśnie serialu i nie pozwalają, by Adrian Monk popadł w zapomnienie.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2011-03-21 16:02:14
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"


 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS