NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Nowak, Jakub - "Amnezjak"

Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

Ukazały się

Henel, Łukasz - "Demon"


 Waletow, Jan - "Dzieci martwej ziemi"

 Komuda, Jacek - "Czarna bandera" (2017)

 Larson, M.A. - "Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek "

 Atwood, Margaret - "Maddaddam"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Komandoria 54"

 Zdybska, Maria - "Wyspa mgieł"

 Pratchett, Terry; Baxter, Stephen - "Długi kosmos"

Linki


Szalona wyobraźnia. Motyw „złego miejsca” w twórczości Stefana Grabińskiego

Szalona wyobraźnia.

Motyw „złego miejsca” w twórczości Stefana Grabińskiego


Artur Hutnikiewicz skonstatował, że w twórczości Stefana Grabińskiego1) „świat zdaje się zatracać swe normalne wymiary, rozrastać i poszerzać o jakieś nowe kondygnacje, płaszczyzny i poziomy, to znów chwiać się niepewnie jak łudząca fatamorgana”2) . W istocie polski pisarz tworzył intrygujące kreacje przestrzeni przeklętej, z niezwykłą plastyczną wrażliwością odmalowując obrazy miejsc naznaczonych. Dążność ta łączyła się też ze skłonnością do szczegółowego opisania obszaru nawiedzonego.
Ilustrację dążenia do detalicznego ukazania przestrzeni naznaczonej stanowi utwór Szalona zagroda, w którym pojawiają się pełne ekspresji opisy nawiedzonego domostwa. Nadanie przestrzeni atrybutów żyjącego stworzenia łączy się tutaj zamiarem wskazania odmienności miejsca poprzez jego zniekształcenie, nadanie pozorów „ukrytego istnienia”, „wewnętrznego” funkcjonowania, jakby poza ingerencją lokatorów. Nastrój naznaczenia śmiercią, rozkładem współgra z makabrycznym wyglądem domostwa – charakterystyczną „liszajowatością” ścian i swoistą degeneracją terytorium.
Budowanie atmosfery niepokoju polega tutaj przede wszystkim na wskazaniu negatywnych cech przestrzeni przedstawionej, opisaniu jej taką metodą, aby pobudzić konkretne asocjacje. Istotnym elementem podobnego sposobu obrazowania jest użycie ciemnych barw. Symbolika i dynamika barw mają w tej twórczości znaczenie niepoślednie. Czerń i jej pochodne pojawiają się przy rejestracji zjawisk nacechowanych negatywnie, mających wzbudzać lęk lub niepokój.
Podobną funkcję pełni też niekiedy wskazanie monochromatyczności opisywanego terytorium. Taka jednobarwność „złego miejsca” zostaje zwłaszcza wyeksponowana w utworze Szary pokój, którego tytuł wskazuje na jednolitość palety kolorów, jednocześnie de-terminując określone odczucia związane z postrzeganiem przestrzeni. To „cicha […] melancholia”, która „wiała od popielatych obić ścian, stalowej barwy aksamitnych foteli, szła od srebrnych ram obrazów. […] Smutny, szary pokój”3). Dodać trzeba, że to znamienne uwrażliwienie Grabińskiego na walory kolorystyczne idzie w parze z charakterystyczną dbałością o detale przestrzenne. Wyraźnie widać, że sceneria jest tutaj elementem konstytutywnym, ściśle związanym z przeżyciami bohatera. Pamiętać również należy, iż o wrażliwości kolorystycznej i stopniu opanowaniu sposobów posługiwania się kodem barwnym stanowi wiele czynników; istotna jest tu nie tylko wysoka frekwencja określeń barw, lecz fakt ich zróżnicowania, umiejętność wydobycia z palety kolorystycznej jak największej ilości tonacji i odcieni. Podkreślenie walorów kolorystycznych, jako czynnik podporządkowany sugestywności percepcji wzrokowej, dokonuje się poprzez wprowadzenie do tekstu wyrażeń silnie zabarwionych komponentem emocjonalnym, wybitnie intensyfikujących procesy asocjacyjne. Taką funkcję pełni też w utworze Pożarowisko barwa czerwona, ściśle kojarzona z ogniem. Skłonność do monochromatyczności ubioru i wystroju wnętrza zaczyna dominować w upodobaniach mieszkańców feralnej posiadłości, przeobrażając się z hobby w swoistą obsesję. Jak stwierdza narrator, „Rojeccy ulegli specjalnej sympatii do barwy czerwonej i czerwonopomarańczowej; pani Maria od miesiąca przeszło nosiła suknie wyłącznie w tych dwóch kolorach, którym nadawała tylko rozmaite odcienie”4). Także mąż jej zaczyna odczuwać pragnienie posiadania jakiejś części garderoby tej barwy, z upodobaniem dobierając sobie „ogniste, wyzywa-jące krawaty”5). Z kolei syn bohatera „zaczął dopraszać się nowego ubrania w tym kolorze! Jakoż z okazji urodzin […] sprawiono mu czerwony garnitur”6). W niedługim czasie natomiast Rojecki „kazał […] obić wszystkie pokoje czerwoną tapetą w ciemnożółte irysy” 7). Ten ostatni detal łączy się wyraźnie z symboliką ognia, sugerując tożsamość ze względu na podłużny kształt kwiatów, a więc ich łudzące podobieństwo do płomieni.
Jak zauważa Gerhard Zeugner, „duży wpływ na wrażenie przestrzenne ma oświetlenie. Wpływ światła i cienia tworzy kontrasty, łączy lub rozdziela części, podkreśla je lub łagodzi”8), co bezpośrednio wpływa na ogląd obrazu, ustanawiając zarazem jego klimat, wymowę oraz nastrój. Gra świateł i cieni jest istotnym elementem składowym pejzażu, a kontrast mroku i jasności staje się w wielu wypadkach symbolem, umownym znakiem gromadzącym po stronach przeciwnych wartości pozytywne i negatywne. Dlatego na przykład narrator/bohater Szarego pokoju ostatecznie decyduje się na wynajęcie innego lokum, które określa jako „wesołe” i „słoneczne”, a wypowiedzi małżeństwa Rojeckich z Pożarowiska cechuje skłonność do plastycznego przedstawiania zależności pomiędzy „żywym” płomieniem a „martwym” centralnym ogrzewaniem. Bohaterka konstatuje tutaj, że „tak się słodko gawędziło przy trzasku ognia, w świetle czerwonych refleksów igrających po ścianach”9), a syn wtóruje jej, z entuzjazmem opisując zjawisko: „złoty, czerwony, żółty kochany ogień”10).
Dodać trzeba, że oddanie gry świateł i cieni w warstwie językowej jest niezwykle trudne, wymagając ogromnej wrażliwości malarskiej, umiejętności uważnego, drobiazgowego oglądu przestrzeni, wreszcie bogactwa zasobu leksykalnego. Sugestywność deskrypcji w dużej mierze zależy od artystycznego kunsztu i wrażliwości plastycznej. Prawidłowość tę ilustruje passus z utworu Pożarowisko: „czerwone, jarzące się żarem polan i szczap palenisko wywierało na nich nieprzeparty wpływ, pociągało ku sobie tajemniczą ponętą żywiołu. Godzinami siedzieli […] wpatrzeni w krwawą czeluść, zasłuchani w pryskanie iskier i szept trawionego drzewa”11). Opis ten utrwala nie tylko wrażenia wzrokowe i temperaturę zjawisk, lecz odnosi się do sfery psychicznej, denotując określone skojarzenia emocjonalne. Grabiński z precyzją kreuje rzeczywistość ruchomą, dynamiczną, barwną, oświetloną światłem żywiołu.
Istotnym elementem nastroju grozy są w utworach Grabińskiego sformułowania wartościujące, przywoływane w opisach przestrzeni nawiedzonych czy naznaczonych złem, takie jak „dziwny” czy „straszny”. Deskrypcje te są zresztą w istotny sposób uwikłane w odczucia czy emocje postaci, wskazując korelację pomiędzy psychiczną kondycją bohatera a oddziaływaniem „złego miejsca”. Związek taki wyraźnie widać na przykład w utworze Szary po-kój, w którym narrator konstatuje, że zajmowane przezeń lokum wywołuje odczucie melancholii. „Mimo woli chciało się usiąść gdzieś w kącie w wygodnym, pluszowym fotelu […] i godziny trawić w zamyśleniu, gonić bezcelowym spojrzeniem za obłoczkami dymu” 12). Z kolei bohaterowie Pożarowiska ulegają stopniowej fascynacji ogniem, co zresztą doprowadza do ich zagłady. Podobny mechanizm oddziaływania miejsca na psychikę zaprezentował Grabiński w utworze Szalona zagroda, precyzyjnie opisując niemożność wyzwolenia się protagonisty spod negatywnego wpływu dziwnego domostwa. Jak konstatuje narrator/bohater, „miejsce zaczęło przetwarzać mnie na swój ton i uległem prawu, które nazwałbym «psychiczną mimikry»: dostroiłem się do tła. Pozwoliłem się zbrutalizować”13). Owa znamienna „brutalizacja” zachowań przekłada się na postępującą niezdolność do opieki nad dziećmi. Ten regres rodzicielskich uczuć skutkuje maltretowaniem, a wreszcie unicestwieniem potomstwa.
Istotnym składnikiem modelowego przeklętego obszaru jest także panująca w nim nienaturalna cisza, bądź równie nienaturalny zgiełk. Egzemplifikuje tę prawidłowość deskrypcja otoczenia w Szalonej zagrodzie, gdzie wrażenia audialne opisane są jako nie-przyjemne czy niepokojące.
Również charakterystyczna niecodzienność kształtów wpływa na jakość doznań estetycznych, co zostało szczególnie wyeksponowane w Szalonej zagrodzie. Narrator utworu wspomina o zdumiewającej i nienaturalnej formie architektonicznej, jaką wyróżnia się domostwo. Sylwetka domu sprawia na bohaterze wrażenie nieproporcjonalnej, wzbudzając odczucie niepokoju. Z kolei w utworze Projekcje bohater zwiedza ruiny klasztoru Trapistek i natrafia na znajdujące się pod budowlą lochy, które wydają się rozrastać w charakterystyczny sposób. Model skomplikowanych układów korytarzy odpowiada tu zresztą zasadzie konstrukcji labiryntowych w gotycyzmie, w którym jest „to przede wszystkim – przestrzeń wroga, obca, straszna”14) . Zgodnie z tą regułą „powstaje przestrzeń, która wywołuje doświadczenie numinosum15) i determinuje poczynania, światopogląd i wybory bohatera. W Projekcjach protagonista, opętany pasją eksplorowania ruin klasztornych, wizjami kuszącej mniszki i pragnieniem bezustannego przebywania w przeklętym miejscu, wchodzi do podziemnego labiryntu i ginie w męczarniach. Grawitowanie ku ustawicznemu kontaktowi z przestrzenią nawiedzoną sygnalizuje nadnaturalność terytorium, budując atmosferę grozy i niepewności.
Kolejnym elementem składającym się na kreacje przestrzeni jest deskrypcja „złego miejsca” jako strefy mortyfikacyjnej, czyli takiej, która naznaczona jest śmiercią bądź rozkładem. Terytorium takie identyfikowane jest właśnie za pomocą określeń kojarzących się z procesami dekompozycji czy umierania. W utworze Szalona zagroda motyw taki wy-eksponowany zostaje za pomocą opisu zarysów ciał, znajdujących się w nawiedzonym domostwie. W Projekcjach funkcję tę spełnia podziemna krypta, w której ukryte są ciała dzieci. W Pożarowisku natomiast pojawia się deskrypcja spalonego obszaru, noszącego trwałe ślady działania niszczycielskiego żywiołu. W Dziedzinie „pierwsze wrażenia […] znajdują punkt oparcia w stanie domostwa, naznaczonego nie zniszczeniem już, ale aktywnym, jakbym postępującym wskutek działania jakiejś wewnętrznej siły rozkładem” 16). W Szarym pokoju przywołany zostaje motyw samobójstwa i związanych z tym emocji narratora, dyskomfortowo czującego się w miejscu, w którym poprzedni lokator odebrał sobie życie.
Zaznaczyć trzeba, że Grabiński do perfekcji opanował operowanie takimi środkami wyrazu, które w szczególny sposób uwrażliwiają odbiorcę na kreowany przez pisarza obraz przestrzeni. Konstrukcja pejzażu „zagrożenia” oparta zostaje na konkretnych schematach, wskazując na niezwykłą wrażliwość estetyczną. W malarski sposób projektuje pisarz unikalną atmosferę, znamienny klimat przestrzeni przedstawionej, powodując rozpoczęcie procesów asocjacyjnych u odbiorcy, przekładając na emanację wrażeń zmysłowych.



1) Stefan Grabiński (1887-1936) to „pisarz polski uważany za klasyka grozy, nazywany «polskim Edgarem Allanem Poe» […]. Zadebiutował w 1909 r. po pseud. Stefan Żalny zbiorem opowiadań Z wyjątków. W pomrokach wiary” (T. Smejlis, Grabiński Stefan [hasło]. W: Słownik literatury popularnej. Pod red. T. Żabskiego, Wrocław 2006, s. 188.. Zauważyć trzeba, że utwory Grabińskiego „cechują się wysoce metaforycznym, pełnym neologizmów językiem. Napisane w zgodzie z modernistyczną poetyką, nie są łatwe w odbiorze. […] Świat rzeczywisty przenika się z innymi niepojmowalnymi wymiarami” (Ibid., s. 188-189).

2) A. Hutnikiewicz, Stefan Grabiński i jego dziwna opowieść. W: S. Grabiński, Utwory wybrane, Kraków 1980, s. 5-6.

3) S. Grabiński, Szary pokój. W: Tenże, Utwory wy-brane…, s. 226.

4) S. Grabiński, Pożarowisko. W: Tenże, Utwory wybrane…, s. 327.

5) Ibid., s. 328.

6) Ibid.

7) Ibid.

8) G. Zeugner, Barwa i człowiek. Tłum. J. Rogaczewski, Warszawa 1965, s. 118.

9) S. Grabiński, Pożarowisko. W: Tenże, Utwory wy-brane…,s. 329.

10) Ibid.

11) Ibid., s. 330.

12) S. Grabiński, Szary pokój…, s. 226.

13) S. Grabiński, Szalona zagroda.

14) A. Izdebska, Gotyckie labirynty W: Wokół goty-cyzmów. Wyobraźnia, groza, okrucieństwo, Pod red. G. Gazdy, A. Izdebskiej, J. Płuciennika, Kraków 2002, s. 35-36.

15) M. Aguirre, Geometria strach, przeł. A. Izdebska. W: Wokół gotycyzmów…, s. 27.

16) M. Wydmuch, Gra ze strachem, Warszawa 1975, s. 98.



Autor: Ksenia Olkusz
Dodano: 2011-02-28 21:31:51
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Maddaddam" Atwood


Wygraj "Ukrytego Asa"


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Blatty, William Peter - "Egzorcysta"


 Podlewski, Marcin - "Głębia. Napór"

 Waletow, Jan - "Ziemia niczyja"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

 Lawrence, Mark - "Książę głupców"

 Hearn, Lian - "Cesarz ośmiu wysp"

 Sanderson, Brandon - "Idealny stan"

Fragmenty

 McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

 Ryman, Geoff - "Tlen"

 Tidhar, Lavie - "Stulecie przemocy"

 Priest, Christopher - "Człowiek z sąsiedztwa"

 Kosik, Rafał - "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony"

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

 Hearn, Lian - "Cesarz ośmiu wysp"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS