NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści" (oprawa twarda)

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Beckett, Bernard - "Genezis"
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tytuł oryginału: Genesis
Tłumaczenie: Michał Alenowicz
Data wydania: Luty 2011
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7506-674-6
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 216
Cena: 29,90 zł
Rok wydania oryginału: 2006



Beckett, Bernard - "Genezis"

Pozytywnie przegadana powieść


W połowie XXI wieku multimilioner zwany Platonem (mini-quiz: zgadnijcie, który starożytny filozof jest jego idolem) postanawia wykupić gospodarkę pewnej wyspy, by w chwili wybuchu III wojny światowej między USA a Chinami, sięgnąć również po władzę polityczną. Tam, czyli prawdopodobnie na Nowej Zelandii, organizuje swoją Republikę, izolując ją całkiem od pogrążonego w wojnie, głodzie i chorobach świata zewnętrznego. Każda próba przedostania się na wyspę uchodźców kończy się ich fizycznym unicestwieniem. Z czasem sygnały z zewnątrz zamierają – a Republika musi się zmierzyć z wewnętrznymi problemami, m.in. stratyfikacją ludności. Rozwiązaniem wydaje się rozwój robotyki... Wszystkiego tego dowiadujemy się z wypowiedzi, zdającej egzamin (przesądzający o dostaniu się do sprawującej władzę Akademii) Anax, dla której opisywane dzieje są już odległą historią. Wszystkie przytaczane początkowo wydarzenia są jedynie tłem dla najważniejszej sytuacji – zamknięcia w jednym pomieszczaniu ludzkiego dysydenta o imieniu Adam oraz samoświadomego, uczącego się prototypu androida nazwanego Art. Ich wzajemna więzienna egzystencja prowadzi do kolejnego zwrotu w historii świata.
Początkowo uwagę przykuwa forma książki – konwencja egzaminu wymusza dominację dialogów poprzez ciąg lakonicznych pytań i obszernych odpowiedzi. Z czasem coraz częściej zaczynają pojawiać się stenogramy oraz powstałe na ich podstawie holograficzne animacje, co pozwala wprowadzić do książki nieco opisów. Bardzo zmyślnym zabiegiem autora było względne dostosowanie czasu sprawdzianu do rzeczywistego czasu czytania książki – czytanie o czterogodzinnym książkowym egzaminie zajmie wam mniej więcej tyle czasu, w zależności od indywidualnej szybkości przyswajania tekstu. Podsumowując – forma powieści nie jest jakimś wymyślnym konstruktem, ale pozytywnie odznacza się na tle średniej książek z gatunku fantastyki. Jeśli chodzi o ulokowanie „Genezis” w dziedzictwie science fiction, powieść stoi na dwóch standardowych dla gatunku lejtmotywach: antyutopii oraz sztucznej inteligencji. Całość nie prezentuje nic, czego byśmy do tej pory w książkach z gatunku nie widzieli, czasami wręcz wyglądając naiwnie, jeśli chodzi o poszczególne rozwiązania, zwłaszcza te najbardziej przyziemne warstwy całego settingu. Gdy jednak wyjdziemy poza techniczne kwestie funkcjonowania wyspy (np. dość śmieszny system otoczenia jej całej wieżyczkami obserwacyjnymi z ludzkimi załogami – chociaż to może sposób na skonstruowanie niszy dla bezrobotnych?), to w samych interakcjach między bohaterami autor starał się zawrzeć o wiele więcej – a przez formę dialogu, dyskusji, treści te są dość przystępne w odbiorze (niektórzy mogą poczytać to za wadę, pewną „szkolność” książki). Czasem argumenty między człowiekiem a maszyną przytaczane są imiennie np. argument chińskiego pokoju, czasem są to dowcipne analogie, czasem – płomienne przemowy.
Należy napisać dobre słowo o kreacji protagonisty, Adama Forde. Nawet nie jedno – gdy autor opisuje go jako buntownika, człowieka pełnego uroku i dowcipu, to znajduje to idealne odbicie w opisach jego zachowania. Jego kreacja rozczarowuje może tylko wtedy, kiedy wpada w nazbyt patetyczny ton i wydaje się lekko nienaturalny – za to my wiemy, że jest to ten moment, gdy autor chce nam przekazać prawdy wiecznie żywe. Cały myk jednak w tym, że tak naprawdę działania Adama Forde poznajemy z rekonstrukcji historycznej, co jest wielokrotnie akcentowane – pozwala to zrelatywizować nasze i głównej bohaterki spojrzenie na jego osobę. Drugą najważniejszą postacią jest robot, Art, toczący z człowiekiem dyskusje o naturze świadomości i życia. Wyglądający jak bohater filmu „Krótkie Spięcie”, tyle że z głową imitującą czerep orangutana, robot ten wyposażony jest w imperatywy działające niczym trzy prawa robotyki Asimova. Stanowi on ciekawą opozycję, a jednocześnie partnera w dyskusji z człowiekiem. I również posiada coś na kształt poczucia humoru. Zawiłość wzajemnej relacji tych postaci wychodzi świetnie w momencie kulminacyjnym książki.
Bernard Beckett stworzył powieść, której siła leży przede wszystkim w przystępnym podaniu treści typowych dla hard SF. Autor nie zaskakuje niczym nowym, ale książka może być dobrym sposobem na „miękkie lądowanie” ludzi, którzy fanami fantastyki naukowej nie są. Zarówno dla tych dopiero dorastających (z tego co wyczytałem „Genezis” dostało dużo nagród w kategorii „powieść dla młodzieży”), jak i tych, którzy przegapili najlepszy wiek na bycie nerdem. Dla starszych i będących na bieżąco wyjadaczy science fiction będzie to tylko atrakcyjne fabularnie omówienie znanych już pomysłów. Na tyle sympatyczne, że można wybaczyć mu szycie za grubymi nićmi.


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2011-01-31 20:51:14
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS