NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Butcher, Jim - "Drobna przysługa"

Bennett, Robert Jackson - "Miasto schodów"

Ukazały się

Radzymiński, Jacek - "Rozeznanie duchów"


 Sanderson, Brandon - "Calamity"

 Khan, Katie - "Zatrzymać gwiazdy"

 Werner, C. L. - "Łowca czarownic"

 Lem, Stanisław - "Wizja lokalna" (WL)

 Lem, Stanisław - "Pamiętnik znaleziony w wannie" (WL)

 Domagalski, Dariusz - "Delikatne uderzenie pioruna" (Rebis)

 Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

Linki


Blokowiska pełne grozy

Blokowiska pełne grozy


Wielkomiejskie blokowiska, uznawane powszechnie za „siedlisko społecznej patologii i dewiacji”1) i postrzegane jako wyjątkowo nieefektowne, w fantastyce grozy przeobrażają się w obszary, w których najchętniej manifestuje się zło. Zjawiska cywilizacyjne są tutaj postrzegane jako element dezintegrujący, a jednocześnie posiadający ogromny wpływ na kształtowanie się więzi międzyludzkich, światopoglądu, itp. Istotnym problemem jest w dużych zespołach mieszkalnych brak integracji lokatorów, związany z poczuciem anonimowości2), uniemożliwiający wytworzenie społeczności lokalnej. Podobny przypadek izolacji stanowi niekiedy czytelny powód umiejscowienia akcji utworu grozy w takiej właśnie przestrzeni. Sytuacja ta wyraźnie sprzyja wykreowaniu atmosfery niepokoju i zagrożenia właśnie poprzez zasugerowanie osamotnienia bohatera (lub bohaterów) w zbiorowości. Pozorna bliskość ludzi wzmaga poczucie alienacji, sprzyja skonstruowaniu atmosfery frustracji i bezradności.
Ilustruje tę prawidłowość powieść Mariusza Kaszyńskiego pt. Martwe światło, w której sąsiedzi nie reagują na odgłosy walki i krzyki dobiegające z jednego z mieszkań. Mimo tych wyraźnych sygnałów nieprawidłowości, sąsiedzi do samego końca pozostają obojętni wobec tego, co dzieje się tak blisko ich mieszkań, mimo że „te krzyki [...] były nieludzkie [a] pisk ucichł przed góra pięcioma minutami”3).
Z kolei w utworze Ferma strachu Roberta Cichowlasa i Kazimierza Kyrcza Jr obojętność wobec sąsiedzkiego nieszczęścia zostaje ukazana jako wynik oddziaływania na psy-chikę ludzką anteny umieszczonej nad osiedlem. Rezultatem tego jest m. in. fakt, że kiedy pod dwiema dziewczynkami załamuje się lód, „kilka osób stało na brzegu i nikt nie pofatygował się z pomocą”4). W opowiadaniu Melodie naszych sąsiadów Roberta Wieczorka pojawia się motyw demonicznych sąsiadów, których działania doprowadzają młodą kobietę do obłędu i śmierci. Równie ponury, aczkolwiek nieco złagodzony obraz sąsiedzkich stosunków kreuje Adrian Miśtak w opowiadaniu Worek, którego narrator stwierdza, że „skoro w mieście każdy jest anonimowym lokatorem anonimowej betonowej klatki, dobrze jest chociaż karmić się tym, co dzieje się za ścianą. Taki Wielki Brat dla ubogich, lepsze, niż telenowela”5). Uciążliwą czujność sąsiadów powoduje długotrwała działalność terroryzującego okolicę seryjnego zabójcy. Fakt, że to właśnie narrator jest poszukiwanym zwyrodnialcem, wyjaśnia niechęć, z jaką reaguje on na zachowania lokatorów. Dodać też trzeba, że pomimo sąsiedzkiej baczności, morderca pozostaje nieuchwytny, kontynuując proceder.
Schematy sąsiedzkich relacji pokazuje też powieść Domofon Zygmunta Miłoszewskiego. Moloch, jakim jest blok mieszkalny staje się tu czytelnym synonimem pułapki współczesności; to istnienie w miejscu anonimowym i zagubienie na dwóch poziomach: przestrzennym – związanym z kubaturą budynku – oraz psychicznym – w odniesieniu do kontaktów interpersonalnych (anonimowość, brak więzi oraz informacji o innych lokatorach).
Zniekształcone relacje sąsiedzkie stają się również leitmotivem opowiadania Kyrcza Nowa wanna. Kiedy mieszkająca w bloku kobieta zabija swojego sąsiada, pozostali mieszkańcy bloku nie dostrzegają niczego podejrzanego, nie czują ani zapachu fer-mentującego w wapnie ciała, ani odoru palonych przez bohaterkę dokumentów. Warto przy tym zauważyć, że morderczyni jest zaskakująco wrażliwa na uroki krajobrazu blokowiska. Konstatuje bowiem, że „widok z tej wysokości był wręcz nieziemsko piękny. Zachodzące słońce sprawiało, że okna okolicznych bloków wyglądały jak skąpane we krwi”6).
Pejzaż zewnętrzny koresponduje częstokroć z moralnymi czy emocjonalnymi ograni-czeniami bohaterów, czego przykładem jest opowiadanie Cichowlasa i Kyrcza Sex Machine. Prymitywizm umysłowy protagonisty idzie tu w parze ze środowiskiem, w jakim egzystuje. Jest to niczym niewyróżniające się blokowisko, którego infrastruktura do złudzenia przypomina wiele polskich osiedli. Jest tu i sklep spożywczy, w którym mieszkańcy zaopatrują się w tanie trunki, i ciasne, duszne mieszkania, i niedziałające latarnie, a „ustawiona na wprost [okna] mrugająca latarnia nie dawała zbyt wiele światła, [więc] byłoby dużo lepiej, gdyby nie świeciła w ogóle, oszczędzając [...] widoku blokowiska i mozaiki popękanych płyt chodnikowych”7).
Negatywny obraz blokowiska wiąże się ściśle z poczuciem lęku i zagubienia w „miejskiej dżungli”. Dzieje się tak choćby w opowiadaniu Koleiny Kyrcza, gdzie szarzyzna otoczenia koreluje z nikłością egzystencjalną postaci. Krajobraz jest jednostajny, przygnębiająco monotonny, warunkując w jakimś stopniu podatność na działanie ciemnych sił. Bezsilność wobec nędzy czy bezustannego poczucia obcowania z brzydotą skutkują dystansem psychicznym, poczuciem krzywdy i niechęcią. „Wystarczyło przejść na ukos przez sterany oko-licznościami przyrody park i minąć cztery bloki, by znaleźć się przy piątym, przed którym, tak jak i przed pozostałymi, straszyły kikuty połamanych drzewek otoczone przez upstrzoną psimi odchodami trawę. Dwa trzepaki wyrastały z betonu niczym zastygłe w somnambulicznym tańcu węże. Wszystko wokół było mdłobure. Ot, elementy tej samej układanki przedstawiającej esencję beznadziei”8). Opis ten w dużym stopniu odpowiada wyglądowi wielu polskich osiedli, będących niejednokrotnie reliktami dawnego stylu budowania. Warto w tym miejscu dodać, że „architektura państw totalitarnych była [...] pozbawiona swojego paradygmatu, miała natomiast swoją ideologiczną legitymizację, werbalizowaną w warunkach państwowego monopolu na ekspresję treści intelektualnych”9).
Konstrukcja bliskiego środowiska determinuje psychiczne cechy bohatera. Dążność taka jest rezultatem z jednej strony zmieniających się priorytetów artystycznych w obrębie literatury, a drugiej zależy od rezultatów obserwacji zmian, jakie zachodzą w przestrzeni realnej. W fantastyce grozy mimetyzm ma znaczenie elementarne, ponieważ jego zadaniem jest wywołanie konkretnych asocjacji bądź emocji. Wizja blokowiska jako przestrzeni determinującej pojawianie się zła oparta bywa na przywołaniu zjawisk typowych czy charakterystycznych dla polskiego krajobrazu. Introspekcja przeciętności umożliwia tu zbudowanie konstruowanie literackiej wizji przerysowanego (niekiedy) obrazu rzeczywistości bliskiej czytelnikowi.
Przyczyn tej znamiennej skłonności autorów fantastyki grozy do sytuowania akcji w wielkich zespołach mieszkaniowych upatrywać można m.in. w tym, że „blokowiska stanowią powszechną w naszej części Europy «normę jakości» zamieszkiwania”10). Przy tym „w Polsce nie podejmuje się zintegrowanych działań mających na celu modernizację. [...] Nie istnieje żadna całościowa strategia czy program ich regeneracji”11), co znacząco wpływa na estetykę przestrzenną. „Koncepcja «maszyn do mieszkania» w postaci wielkich bloków w wielkich zespołach mieszkaniowych, prezentowana jako szczytowe osiągnięcie nowoczesności, racjonalności i uspołecznienia, była w istocie próbą totalitarnego, całkowicie abstrakcyjnego organizowania przestrzeni mieszkalnej [...]. Koncepcja ta [...] szybko okazała się niefunkcjonalna i [...] co najważniejsze – sprzeczna z pragnieniami i potrzebami mieszkańców obszarów zurbanizowanych”12).
W tym kontekście zauważyć trzeba, że to głównie monotonia krajobrazu kształtuje negatywne skojarzenia dotyczące blokowisk. Pozbawione zieleni, niezbyt stylowe budynki przytłaczają, czynią wrażenie powtarzalnych, warunkując odczucie unifikacji, determinując psychiczny dyskomfort mieszkańców. Wynika to z faktu, iż zdecydowanie „wątpliwa [...] okazała się realność wszelkich koncepcji, które unifikują życie społeczne, niewolniczo podporządkowując człowieka technologii i skoncentrowanej infrastrukturze. Z tych też przyczyn za nienaturalne i wręcz szkodliwe należy uznać te koncepcje [...], w których jednostka ludzka traktowana jest jako cząstka gigantycznego mechanizmu, stając się nie tyle użytkownikiem, ile niewolnikiem techniki”13) i, jak pokazuje przykład literackich blokowisk, również ofiarą postępu urbanistycznego. Sytuacja taka przekłada się w fantastyce grozy na determinanty o charakterze przestrzennym, wpływające na emocjonalność protagonistów i niejednokrotnie warunkując podejmowane przez nich decyzje. Prawidłowość podobna zostaje wprost wyeksplikowana w opowiadaniu Pawła Pietrzaka pt. Szczelina, gdzie miejscem akcji jest właśnie blokowisko. Opis przestrzeni nie pozostawia wątpliwości co do wpływu przestrzeni na mieszkańców. Narrator wskazuje na tę zależność, konstatując: „Blok stał nad Odrą. [...] Światło słoneczne skrzyło się na powierzchni wody, wysyłając w kierunku bloku jasne promienie. Ta jego część [...] w jasne dni upodabniała się do wielkiej baterii słonecznej, zaś ludzie tam mieszkający musieli nosić okulary przeciwsłoneczne, żeby nie oślepnąć... Tak przynajmniej przypuszczali ci, którzy zamieszkiwali drugą Stronę, wiecznie okrytą mrokiem cienia rzucanego przez sąsiedni budynek”14). Bohater jest przy tym „jednym z okrytych cieniem”15), co znajduje odbicie nie tylko w stosunku do świata, lecz także w planie podejmowanych przezeń działań. Wszystkie te okoliczności w ogromnym stopniu określają predyspozycję moralną postaci, jednoznacznie wskazując genezę zła. Terytorium działalności „ciemnych” sił jest zawsze obszarem cienia, to miejsce pozbawione świata, iden-tyfikowanego z dobrem. Tak znacząca ambiwalencja przestrzeni konkretyzuje również klarowny podział na dobro i zło, będąc wizualnym komentarzem do emocjonalnych kwalifikacji postaci i wykładnikiem prawidłowości, jakimi rządzi się rzeczywistość.
Blokowiska lub elementy z nimi kojarzone stanowią niekiedy nie tylko scenografię, lecz stając się istotnym komponentem specyficznego nastroju. Typowość tych miejsc przede wszystkim kontrastuje z wydarzeniami o charakterze nadprzyrodzonym. Uwikłanie bohaterów w zunifikowaną rzeczywistość często jednak stawia pod znakiem zapytania tragizm ich doświadczeń związanych z manifestacją „innego” świata. Istnienie w ponurym, jednolitym, monotonnym krajobrazie, będącym ekwiwalentem jakości egzystencji bohaterów, jest dla nich bowiem demotywujące. W takim rozumieniu konfrontacja ze „złem” jest tu w zasadzie jedynie inną formą bolesnego doświadczania nieudanego życia.
Społeczne uwikłania bohaterów bywają obrazowane za pomocą czynności koniecznych, choć niezwykle jednostajnych i niezbyt lubianych, jak na przykład zakupy dokonywane w popularnych hipermarketach. Motyw taki pojawia się w dwóch opowiadaniach Kyrcza jr. – Sławie i Thx. Zakupy stają się dla bohaterów czymś na kształt odbywanego co jakiś czas, uciążliwego i nieprzyjemnego rytuału. Autor eksponuje tutaj znamienną opieszałość kasjerów, monotonię zachowań kupujących i potęgujący się nastrój marazmu. Podobną funkcję pełni supermarket Billa w utworze Dawida Kaina i Kyrcza jr Zabawki supermarket Billa. Wielkopowierzchniowe sklepy, wpisane krajobraz współczesnego miasta stanowią tło dla perypetii protagonistów, ilustrując czy podkreślając dramatyczny niekiedy dysonans pomiędzy „zwykłym” a „nadnaturalnym” światem.
Na wielkomiejski model egzystencji składają się są również liczne niedogodności, związane z zaniedbaną infrastrukturą, wykładające się często jako przyczyna nieustającej frustracji bohaterów, wyzwalając ich agresję lub zniechęcenie. Ilustruje tę regułę opowiadanie Jakuba Małeckiego Opowieść oszusta, w którym bohater, trapiony monotonią codzienności, (egzemplifikowaną m. in. właśnie długotrwałością przejażdżek odbywanych autobusem), podejmuje brzemienną w skutkach decyzję o uprawiania swoistego hazardu z losem. A wszystko to dlatego, że choć „zimna szyba autobusu, drżąc na dziurach i zakrętach, bezskutecznie próbowała wyrwać mnie z letargu, w jakim znajdowałem się po ciężkim dniu pracy, kaca i wielu podróży miejskimi środkami transportu”16), to jednak protagonista poszukuje lepszego sposobu na zabicie czasu. I, jak stwierdza, „[wreszcie] zacząłem wymyślać coraz to bardziej bezczelne zapisy, jakie mógłbym zawrzeć w tekście umów. Jakieś zajęcie mieć przecież musiałem”17).
Równie niekorzystną dla mieszkańców sytuację komunikacyjną kreują Cichowlas i Kyrcz w przywoływanym już opowiadaniu Ferma strachu. Narrator konstatuje tu ironicznie, że kupno samochodu terenowego zostało wymuszone nie modą na tego typu pojazdy, ale po prostu codzienności, ponieważ „odkąd na zlecenie Zarządu Dróg Wojewódzkich rozpoczęto remont drogi prowadzącej do centrum, polegający na zdarciu nawierzchni, po czym drugi rok z rzędu robota nie ruszyła z miejsca, nie miałem wyboru. Zwykłym samochodem długo bym nie pojeździł po tych dziurach i wykrotach”18). Miejski koszmar komunikacyjny wzmaga się tym bardziej, że osiedle jest niemal całkowicie odizolowane od centrum. Ten zresztą typowy dla blokowiska brak wygodnej komunikacji w dużym stopniu determinuje poczucie wyabstrahowania i bezsilności. Dzieje się tak głównie dlatego, że mieszkańcy osiedla zdają sobie sprawę, że „Urząd Miasta planował dociągnięcie w te rejony nitki szybkiego tramwaju, jednak [...] zarzucono plany. Oficjalna wersja powodów [...] głosiła, że jest to wina braku środków”19). Inną istotną kwestię stanowi fakt, że „na osiedlu nie pojawiały się żadne służby porządkowe”20), co skutkuje tym, iż „w deszczowe dni sutereny beztrosko zalewała woda, zaś zawałowcy i cukrzycy zdani byli tylko na swoich bliskich, którzy wieźli ich do szpitali po drugiej stronie miasta”21). W efekcie liczba zgonów wśród mieszkańców jest dość wysoka, choć – jak rezolutnie stwierdza narrator – „z pewnością było [to] na rękę ZUS-owi”22).
Tak konstruowany obraz rzeczywistości miejskiej odpowiada metodzie kreowania świata w fantastyce grozy, to znaczy zarysowywaniu podziału na przestrzeń „normalności” i „ponadnormalności”. W kontekście aglomeracyjnym segregacja ta odnosi się do opozycji pomiędzy „dobrymi” i „złymi” dzielnicami, ale kryteria determinujące przynależność do kon-kretnej kategorii są identyczne, jak w wypadku waloryzacji przestrzeni w horrorze. „Podsta-wowe cechy «dobrej» dzielnicy były odnoszone przede wszystkim do natury oraz wyposażenia przestrzeni”23), a także do „wartości egzystencjalnych oraz użytkowych”24). Tymczasem w odniesieniu do „złych dzielnic” wymieniano „negatywne wartości egzystencjalne, a następnie etyczne”25) i estetyczne. W identyczny sposób swoje dzielnice postrzegają bohaterowie w fantastyce grozy, podkreślając przede wszystkim własny dyskomfort psychiczny oraz znamienną brzydotę okolicy, w jakiej przyszło im mieszkać. We wszystkich przywołanych w artykule tekstach cechą charakterystyczną „złej” przestrzeni jest właśnie jej nikła wartość estetyczna, negatywnie wpływająca na kondycję moralną i psychiczną postaci. Warto jednocześnie zwrócić uwagę na fakt, że stereotypy, „z których tworzy się obraz miasta, mają silnie wartościujący charakter i nie pozostają bez wpływu na zachowania przestrzenne mieszkańców”26).



1) D. Legierski, Blokowiska od nowa: Bijlmermeer, http://bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85302,6804920.html, data dostępu: 14.09.2009.

2) Jak piszą Bohdan Jałowiecki i Marek S. Szczepański, „mieszkańcy wielkich bloków skarżą się […] na anonimowość i brak poczucie bezpieczeństwa w niczyich przestrzeniach blokowych, windach, korytarzach, galeriach i klatkach schodowych” (B. Jałowiecki, M.S. Szczepański Miasto i przestrzeń w perspektywie socjologicznej, Warszawa 2006, s. 383).

3) M. Kaszyński, Martwe światło, Warszawa 2009, s. 9.

4) R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr., Ferma strachu, [w:] R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr, Twarze szatana, Lublin 2009, s. 437.

5) A. Miśtak, Worek, [w:] Pokój do wynajęcia, [bm] 2008, s. 55.

6) K. Kyrcz Jr, Nowa wanna, [w:] R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr , op. cit., s. 49.

7) R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr, Sex Machine, [w:] R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr, op. cit., s. 98.

8) K. Kyrcz, Koleiny, [w:] R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr , op. cit., s. 206.

9) J. Tarnowski, O estetycznym i artystycznym paradygmacie architektury, [w:] Wizje i re-wizje. Wielka księga estetyki w Polsce. Red. K. Wilkoszewska, Kraków 2007, s. 381.

10) „Od osiedla społecznego do osiedla strzeżonego”- akcja społeczna dla mieszkańców bloków, http://www.wydawnictwo.murator.pl/482_1192_PLK_htm.htm, data dostępu: 17.11. 2009

11) Ibid.

12) B. Jałowiecki, M.S. Szczepański, op. cit., s. 383.

13) S. Latour, A. Szymski, Rozwój współczesnej myśli architektonicznej, Warszawa 1985, s. 107.

14) P. Pietrzak, Szczelina, [w:] Trupojad – nie ma ocalenia , [bm] 2007, s. 245.

15) Ibid.

16) J. Małecki, Opowieść oszusta, [w:] Trupojad…, s. 123.

17) Ibid., s. 121.

18) R. Cichowlas, K. Kyrcz Jr , Ferma strachu…, s. 448.

19) Ibid.

20) Ibid., s. 434.

21) Ibid.

22) Ibid.

23) B. Jałowiecki, M.S. Szczepański, op. cit., s. 348.

24) Ibid., s. 348-349.

25) Ibid., s. 349.

26) Ibid., s. 348.



Autor: Ksenia Olkusz
Dodano: 2011-01-02 23:32:28
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

"Rok Potopu" do wygrania


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Dashner, James - "Gra o życie"


 Liu, Ken - "Ściana burz"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Chmielewski, Artur - "Achromatopsja"

 Roth, Veronica - "Naznaczeni śmiercią"

 Hamilton, Peter F. - "Otchłań bez snów"

 Sanderson, Brandon - "Bezkres magii"

 Hildebrandt, Johanne - "Sigrid"

Fragmenty

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

 Hearn, Lian - "Cesarz ośmiu wysp"

 Liu, Ken - "Ściana burz"

 Bardugo, Leigh - "Królestwo kanciarzy"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Komandoria 54"

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS