NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Ukazały się

Mammay, Michael - "Przestrzeń"


 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

Linki

Weeks, Brent - "Poza Cieniem"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Trylogia Anioła Nocy
Tytuł oryginału: Beyond the Shadows
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Data wydania: Czerwiec 2010
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7480-173-7
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
Rok wydania oryginału: 2008
Wydawca oryginału: Orbit
Tom cyklu: 3



Weeks, Brent - "Poza cieniem"

Epickie zwieńczenie cyklu


Lektura „Poza cieniem” Brenta Weeksa utwierdza mnie w przekonaniu, że w przypadku niektórych cykli powieściowych uzasadnione i konieczne jest sporządzanie recenzji cząstkowych zamiast jednej opinii podsumowującej całość, choćby dlatego, że pozwala na udokumentowanie stosunku recenzenta do kolejnych tomów i zarejestrowanie jego zmieniającej się oceny. Właśnie tak jest w przypadku „Trylogii Nocnego Anioła”, a za przykład idealnie może posłużyć wielokrotne przekraczanie przez bohaterów granicy życia i śmierci; zresztą akurat w tej kwestii miałam okazję już raz zmienić zdanie. Po przeczytaniu „Drogi Cienia” chwaliłam autora za nieratowanie za wszelką cenę bohaterów, w recenzji „Na krawędzi Cienia” narzekałam na zbyt łatwe – wydawałoby się – ożywianie definitywnie uśmierconych postaci. A teraz, po zapoznaniu się z wieńczącym cykl tomem, kolejny raz zmieniam zdanie: uznaję, że autorowi udało się wybrnąć z kłopotu i zaproponować rozwiązanie, przywracające czytelniczą obawę o losy bohaterów: cena, jaką należy zapłacić za powrót do grona żywych, jest wystarczająco wysoka. Szkoda tylko, że Brent Weeks czekał z tym tak długo, ryzykując utratę czytelników na wcześniejszym etapie.
Ostatni tom cyklu spełnia pokładane w nim nadzieje. Są nagłe zwroty akcji, są niespodzianki, w końcu widać wyraźne powiązanie losów poszczególnych bohaterów, jest także spektakularny finał, który – mam wrażenie – zadowoli wszystkich wielbicieli epickich opisów wielkich bitew. Postaci nakreślone wyrazistą kreską, rozwijają się, zdobywają nowe doświadczenia, dojrzewają – jednym słowem: są prawdopodobne pod względem psychologicznym. Tu duże wrażenie zrobiła na mnie kreacja Doriana, stale zmuszanego do wyboru mniejszego zła i stopniowo osuwającego się w otchłań relatywizmu moralnego, znakomite oddanie złej strony charakteru Terah Graesin, która dla kariery gotowa jest na wszystko, wykazanie na przykładzie postaci Vi Sovari, że nie istnieją praktycznie żadne granice poświęcenia czynionego z miłości. Naprawdę należy się za to autorowi pochwała, bo zadbał o uprawdopodobnienie psychologiczne także bohaterów drugoplanowych, a przy tym widać, że wie, czym są niuanse – najlepiej na przykładzie dylematu, który Loganowi zafundował Kylar. Bohaterowie powieści poruszają się w świecie wcale nie czarno-białym, a na dokonywane przez nich ich wybory mają wpływ okoliczności zewnętrzne: ostateczna decyzja podjęta przez Logana dyskwalifikuje go w naszych oczach, gdy oceniamy jedynie osobę prywatną; gdy uwzględnimy pełnioną przez niego funkcję i związane z nią powinności – rzekoma bezduszność i brak lojalności wobec Kylara staje się odpowiedzialnością i przejawem szacunku wobec prawa.
Niestety, cykl Brenta Weeksa jest nierówny. Dbałości o dopracowanie strony obyczajowej powieści nie dorównuje szwankujący opis świata, irytują dziury w jego historii, do końca czytelnik nie zna dziejów magicznych artefaktów, nie rozumie decyzji podejmowanych przez ich twórców. Mało tego, można odnieść wrażenie, że oni sami nie do końca te decyzje rozumieją. Informacje o konstrukcji powieściowego świata są dawkowane, zupełnie jakby były dobrem zakazanym, a czytelnik gubi się w domysłach. Przez to wydaje się, że niektóre wyjaśnienia były wymyślane ad hoc, jakby podczas pisania kolejnego tomu autorowi przypomniało się, że nie wyjaśnił jakiegoś drobiazgu z poprzedniej części cyklu i teraz śpieszy naprawić przeoczenie. Dopiero po mozolnym zebraniu w całość wszystkich szczegółów i przemyśleniu konstrukcji świata okazuje się, że jest ona spójna, a zaoferowane wyjaśnienia można uznać za uzasadnione. Skąd zatem biorą się moje grymasy? Nie odpowiada mi mianowicie autorski sposób snucia opowieści, polegający na zastosowaniu rwanej, epizodycznej narracji oraz skoncentrowanie fabuły wokół bieżących wypadków, co skutkuje marginalizacją opisów objaśniających naturę różnych rodzajów magii i historię powieściowego świata. Uważam, że taka narracja, choć sprzyja zaskakiwaniu czytelnika, jednocześnie pozostawia niedosyt i może stwarzać wrażenie bałaganu – niby wszystkie kawałki układanki są na miejscu, ale podane w sposób utrudniający ich uporządkowanie.
I to jest najpoważniejszy zarzut pod adresem Trylogii Nocnego Anioła. Bo poza tym jest to całkiem dobra pozycja fantasy, wielowątkowa, z szybką akcją i epickim zakończeniem, a dodatkowo ze znakomicie rozwiniętymi pod względem psychologicznym postaciami, nie tylko pierwszoplanowymi. Jeżeli czytelnikowi nie przeszkadza, że autor trochę mu poutrudnia odnalezienie się w realiach świata opowieści, to lektura książek Brenta Weeksa może zapewnić niezłą rozrywkę.


Autor: Beata Kajtanowska


Dodano: 2010-12-02 20:11:54
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS