NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Zeh, Juli - "Ciemna materia"
Wydawnictwo: W.A.B.
Tytuł oryginału: Schilf
Tłumaczenie: Sława Lisiecka
Data wydania: Wrzesień 2009
ISBN: 978-83-7414-678-4
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 12,5 x 19,5 cm
Liczba stron: 394
Cena: 39,90 zł
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa



Zeh, Juli - "Ciemna materia"

Kryminał ontologiczny


To już kolejna książka wydana w naszym kraju przez WAB, o której można bez meandrowania i kompleksów pisać w kontekście fantastyki. Wziąłem ją do recenzji, spodziewając się czegoś na kształt „Cząstek elementarnych” Michela Houellebecqa i myślę, że w jakimś sensie miałem dobre przeczucie. Nie potrzeba nam kosmicznych statków, samoświadomych maszyn i inżynierii genetycznej, kiedy to wszystko wtórnym jest wobec naukowej obsesji, która pozostając tylko w zarodku teorii, potrafi determinować ludzkie losy.

Kryminał bohaterami stoi – morderstwo jako akt społeczny wymaga udziału co najmniej dwóch osób, i jeszcze większej ich ilości, jeśli ma być morderstwem zagadkowym. W tej książce bardzo szybko pada odpowiedź na to, kto zabił. Ale pozostaje pytanie – czemu? Juli Zeh należy się pokłon za świetne oddanie temperamentu i osobowości poszczególnych postaci, zwłaszcza w chwilach wewnętrznych kryzysów. Przedziwną jest konstelacja związków łączących wszystkich podejrzanych i świadków, w którą zostają wciągnięci sami śledczy. Niecodzienność sytuacji prowokuje pytanie – czy może następuje w tej książce zbyt duże nagromadzenie indywidualności na zbyt małej liczbie kartek? Kosztem realizmu Zeh wzniosła z pewnością niepowtarzalną konstrukcję o dość przewrotnej etyce i estetyce.

Jeśli chodzi o kwestie fizyczne, wybaczcie, nie czuję się na siłach, żeby zweryfikować od strony merytorycznej całość zawartych w książce twierdzeń. Z przymrużeniem oka przyjąłem zabawną pomyłkę autorki dotyczącą historii nauki, sugerującą, że to jednostkowa działalność Kopernika doprowadziła do przełomu w myśleniu o kształcie (a nie obrotach) Ziemi, ale darujmy to – Zeh jest bardziej entuzjastką niż encyklopedią wiedzy ścisłej – jej proza pokazuje estetyczną sensowność ekstrapolacji teorii fizycznych na światopogląd i decyzje bohaterów. Jeśli zaakceptujemy naukową metaforę jako środek, na którym można zbudować konkretne rozwiązania scenariusza, musimy zaakceptować też pewną swobodę i nieścisłości tego typu rozwiązania.

Juli Zeh cechuje swobodna narracja – przez co rozumiem, że czytelnik musi włożyć nieco więcej wysiłku w przyswojenie tak podanych opisów, impresji czy retrospektyw. To nie jest lektura, którą można „zaliczyć” przesuwając zmęczonym wzrokiem po literkach w drodze z pracy do domu. Z drugiej strony nie jest to również w żadnym razie ten poziom karkołomności językowej, jaką prezentowała recenzowana przeze mnie dwukrotnie inna niemieckojęzyczna WABowa autorka – Elfriede Jelinek. Język książki nie jest zbuntowany – ma po prostu lekko niepokorny urok. Do okiełznania.

Oddzielnie trzeba pochwalić ilustrację okładkową – klarowną, dynamiczną, niepokojącą i w bardzo mocnej relacji z treścią powieści. Doskonale uzupełnia ona tę historię o samotnych ludziach żyjących jakby w wielu światach, których łączy i sprowadza do wspólnej płaszczyzny dopiero morderstwo. Tylko względną skrótowość „Ciemnej materii” mógłbym poczytać za wadę, zwłaszcza że autorka wprowadza kilka ciekawych wątków, które nie kończą się wraz ze spektakularnym finałem, ale wydają się żyć swoim życiem. Z drugiej jednak strony samo poczucie żywotności tych wątków stanowi wartość. Gorąco polecam powieść Juli Zeh, zarówno entuzjastom zawiłych psychologicznie kryminałów, koneserom pięknych stylem opisów, jak i fanom SF, którzy teorie znane z powieści typowych dla gatunku tutaj poznają od nieco innej strony. Świetna książka.


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2010-11-21 20:25:45
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Raven86 - 22:21 21-11-2010
No to dodaję do listy na przyszły rok

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Morgan, Richard - "Siły rynku"


 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS