NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Weinbaum, Stanley G. - "Drapieżna planeta"


 antologia - "Drugie lądowanie. Antologia króciaków"

 Szacha, Georgij - "Nie było smutniejszej historii"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Harkness, Deborah - "Cienie Nocy"

 Pilipiuk, Andrzej - "Karpie Bijem"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Abbott, Tony - "Klątwa węża"

Linki

Glukhovsky, Dmitry - "Metro 2034"
Wydawnictwo: Insignis
Cykl: Metro
Kolekcja: Uniwersum Metro 2033
Tytuł oryginału: Метро 2034
Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Data wydania: Listopad 2010
Oprawa: miękka
Liczba stron: 496
Cena: 39,90 zł
Tom cyklu: 2



Glukhovsky, Dmitry - "Metro 2034"

Wydawać by się mogło, że kontynuacja bestsellerowego „Metra 2033” to nic innego, jak dodatkowa dawka tego, co już dobrze znamy. W końcu obydwie książki są do złudzenia podobne – różni je raptem cyfra w tytule. Niestety, lektura sequelu ujawnia różnicę fundamentalną: „Metro 2033” warto było przeczytać, „Metra 2034” czytać nie warto.
Już debiutancka powieść Głuchowskiego nie była arcydziełem. Serca czytelników zdobyła raczej świeżym pomysłem, nowatorską metodą pisania na oczach internetowej społeczności i względnie sprawnym rzemiosłem, któremu można było sporo zarzucić, ale które zdołało jednak przekuć oryginalny koncept w solidne czytadło.
Podczas lektury „Metro 2033” można było narzekać na brak językowej finezji, a filozofujące refleksje autora zdawały się nieco płytkie, ale klimat i zwykła czytelnicza frajda skutecznie odwracały jednak uwagę od literackich niedoskonałości. Tymczasem w powieściowej kontynuacji, gdy mija efekt zaskoczenia a autor próbuje rozwinąć skrzydła, wszystkie wady pisarstwa Głuchowskiego stają się nagle nad wyraz dokuczliwe.

„Metro 2034” opowiada losy trójki mieszkańców moskiewskiej kolei podziemnej (gwoli jasności: z perspektywy powieści jest to jedyna znana ludzka społeczność, która ocalała nuklearną zagładę świata). Hunter, bezlitosny i tajemniczy twardziel z niepokojącym zamiłowaniem do zabijania oraz Homer, będący wysublimowanym i nieco przerośniętym alter ego autora powieści, wyruszają w misją rozwikłania zagadki zaginionych patroli i uratowania rodzimej stacji, odciętej od reszty podziemnego świata. Już w trakcie podróży ich losy splatają się z losami Saszy – zagubionej dziewczyny, której, po śmierci ojca, przyjdzie przeżyć bolesne zderzenie z okrutną rzeczywistością.
Fabularny schemat do złudzenia przypomina ten z pierwszej części opowieści, choć trzeba przyznać, że sam motyw odmieniającej bohaterów wędrówki, mającej na celu ratowanie zagrożonego świata, jest dość częsty w kulturze i – mimo wyeksploatowania – ciągle może prowadzić do ciekawych rezultatów. Niestety, wrogi, obcy świat postapokaliptycznych katakumb, który tworzył wyjątkową scenerię dla części pierwszej, nie zaskakuje już niczym, a autor nieszczególnie stara się odtworzyć nastrój mrocznych, niebezpiecznych korytarzy metra.
Eksplorację podziemi zastąpiło zgłębianie psychologii bohaterów tudzież filozofowanie nad kondycją świata i ludzkości. Na nieszczęście, jedno i drugie wychodzi Głuchowskiemu mizernie. Charaktery postaci są przerysowane, wręcz karykaturalne. Retrospekcje i wewnętrzne przemyślenia, które miały zapewne budować głębię postaci, obnażają raczej ich miałkość. Środki stylistyczne, które miały dodać powieści artyzmu, mnożą się ponad miarę i – miast zdobić – ujawniają literacką niegramotność autora. Filozoficzne dygresje oraz próby roztrząsania tajemnicy człowieka i jego historii popadają zaś w pustą, irytującą pompatyczność i odsłaniają smutną prawdę: oprócz paru truizmów, Głuchowski nie ma właściwie nic do powiedzenia. W końcu – skromniejsza niż w części pierwszej objętość nie oznacza wcale, że powieść napisano dynamiczniej; paradoksalnie, dopiero w tym wyraźnie krótszym sequelu dłużyzny stają się naprawdę dokuczliwe.
Przy odpowiedniej dozie dobrej woli „Metro 2034” ciągle da się pewnie czytać jako względnie miła i lekka rozrywkowa lektura. Tyle tylko, że powieść przegrywa w każdym niemal zestawieniu – i z filmowym „Mad Maxem”, i z komputerowym „Falloutem”, a z literacką „Drogą” – przegrywa wręcz z kretesem.
Nie przeszkodziło to wydawcy nakręcić marketingowej maszynerii, która uczyniła z uniwersum autorstwa Głuchowskiego scenę dla kolejnych, mnożących się w zawrotnym tempie, książek. Peleton otworzył Władimir Bieriozin (Putiewyje znaki), opowiadający losy bohaterów, którzy znajdują i naprawiają wrak samolotu, aby opuścić moskiewskie metro i sprawdzić los Sankt Petersburga. Po nim ukazały się kolejne tytuły, a wydawana za wschodnią granicą seria liczy już osiem powieści różnych autorów i powiększa się z każdym miesiącem.
Szczególnie z polskiej (warszawskiej) perspektywy tempo rozbudowy sieci „Metra” musi się wydawać imponujące. „Metro 2034” każe jednak postawić pytanie o literacki sens tego szaleństwa. Jeśli kolejne powieści utrzymują obrany przez Głuchowskiego kierunek pisarskiej ewolucji, cała ta konstrukcja musi niebawem zawalić się z łoskotem.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2010-11-09 18:34:21
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS