NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Ukazały się

Czajka-Kominiarczuk, Katarzyna - "Zwierzenia popkulturalne"


 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Maas, Sarah J. - "Szklany tron" (oprawa twarda)

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Zmierzch Bogów"

 Ćwiek, Jakub - "Stróże 2: Brudnopis Boga"

 Urbanowicz, Artur - "Gałęziste"

 Sanderson, Brandon - "Droga królów" (twarda okładka)

Linki

Małecki, Jakub - "Przemytnik cudu"
Wydawnictwo: RedHorse
Data wydania: Grudzień 2008
ISBN: 978-83-60504-67-3
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195
Liczba stron: 264
Cena: 29,99 zł



Małecki, Jakub - "Przemytnik cudu"

Zapraszamy do Poznania – miasta cudów. Czeka tu na Was moc atrakcji. Spacerujcie zalanymi krwią ulicami, pośród ruchomych posągów, podziwiajcie porośnięte skórą (?!) kostki brukowe, wybierzcie się na zakupy z tajemniczym, ekscentrycznym milionerem, poznajcie legendę o średniowiecznej klątwie, przejedźcie się zapchanym do granic możliwości, pełnym spoconych ludzi tramwajem i nocnym autobusem. Może dopisze Wam szczęście i spotkacie grubego kanara z siekierą, który obetnie Wam stopę za grzechy (i brak biletu).
Jakub Małecki w „Przemytniku cudu” zabiera nas na bardzo nietypową wycieczkę. Naszymi przewodnikami będą: Hubert – sfrustrowany bankowiec i Joasia – biedna sprzątaczka. Oboje zostają wciągnięci w szereg dziwnych, pozornie nie powiązanych ze sobą zdarzeń rozgrywających się w mieście. Hubertowi przyjdzie rozwikłać zagadkę „Nocnego Drwala” – psychopaty okaleczającego pasażerów MZK i pomóc duchom zmarłych dzieci odnaleźć tajemniczych Misjonarzy. Joanna, zauroczona przypadkowo poznanym Bogdanem pozwala się wciągnąć do jego małej sekty, „Dobro”. Nic dobrego tak naprawdę z tego dla niej nie wyniknie. Historia ma kilka mocnych punktów. Większość tajemnic przynajmniej początkowo intryguje. Chociaż momentami fabuła może się wydawać dość przewidywalna, nie zabraknie też niebanalnych rozwiązań. Autor zręcznie lawiruje między wątkami i potrafi utrzymać zainteresowanie czytelnika.
Niepokoi za to sposób budowania nastroju grozy. Nie wystarczy nazwać realia wykreowane przez Małeckiego szarą rzeczywistością. Rzeczywistość jest ponura, ohydna i ogólnie nieestetyczna, a ludzie są grubi, brzydcy, spoceni i śmierdzą. Taki właśnie obraz świata wycieka z każdego zdania. Zupełnie jakby autor wybierał z krajobrazu najobrzydliwsze fragmenty i tylko te opisywał, opatrując przy okazji sarkastycznymi komentarzami. Po szczegółowym opisie nieprzyjemności wynikających z jazdy zatłoczonym tramwajem, jakaś tam krew na ulicy nie robi większego wrażenia. Nie zadziała często używany efekt kontrastu między naszą codziennością, a dziwnymi, makabrycznymi wydarzeniami, które mącą nam spokój, jeśli nasza codzienność jest niewiele lepsza od tych wydarzeń, a spokoju nie mieliśmy i tak. Czytając nie odczujemy więc lęku, czy chociażby niepokoju. Wręcz przeciwnie, absurdalność niektórych sytuacji (zamierzenie czy też nie) budzi śmieszność. Do tego dochodzą przesadnie realistyczne w swej dosłowności dialogi. Większość postaci (zwłaszcza Hubert i jego paczka) nie przebiera w słowach, przez co próżno w książce szukać inteligentnych konwersacji. Początkowo jest to dość zabawne, jednak szybko zaczyna irytować. Małecki tworzy specyficzną, groteskową atmosferę, do której ciężko przywyknąć. Mieszanka sprzecznych emocji wywoływanych przez „Przemytnika cudu” z pewnością nie jest strawna dla każdego.
Nie jest łatwo też polubić któregoś z bohaterów. Hubert jest bez przerwy niezadowolony. Nie znosi swojego szefa, współpracowników, pracy, którą wykonuje. Nie ma chyba na tym (ani na tamtym) świecie rzeczy lub osoby, która by go nie denerwowała. Tłumi w sobie agresję, a jeśli nie ma ochoty komuś przyłożyć, to zapewne ten ktoś nie odegra większej roli w fabule. Joasia mieszka z matką chorą na raka. Musi się nią zajmować i pracować na ich utrzymanie. Jak na osobę, na której barkach spoczywa taki ciężar, jest jednak wyjątkowo naiwna. Nie ma problemu z zaufaniem nowo poznanemu mężczyźnie, nawet jeśli ten zachowuje się cokolwiek dziwnie. Wątpliwości, którymi się zadręcza są właściwe dla nastolatki, a nie dojrzałej kobiety. Wreszcie Bogdan. Od początku czytelnik widzi, że coś jest z nim nie tak. Choćby dlatego, że w przeciwieństwie do pozostałych wydaje się być zadowolony. Nie dowiadujemy się o nim zbyt wiele. Jego motywy i poczynania są jedną z ciekawszych zagadek, jakie oferuje książka. Oprócz tej trójki, pojawia się niewiele istotnych postaci (niektórzy tylko po to, żeby puścić wiązankę i więcej się nie pokazać). Autor nie zadał sobie trudu, by napisać o nich coś więcej niż tylko, że są niespełnieni i nieszczęśliwi lub (jak w przypadku Bogdana) ekscentryczni.
Jeżeli ktoś postanowi mimo wszystko wybrać się na tę wycieczkę, radzę zapiąć pasy, bo na drodze czeka kilka wybojów. Małeckiemu udaje się zaciekawić, ale nie porwać. Sama historia jest niczego sobie, jednak jej oprawa jest średniej jakości. Wydaje się, że autor nie zna innego sposobu budowania napięcia, niż wywoływanie obrzydzenia. Raczej nic nas nie przestraszy, najwyżej zniesmaczy lub rozśmieszy i być może zaintryguje. Fani klasycznego horroru poczują się książką zawiedzeni, za to jeśli komuś podobał się film „Nieustraszeni pogromcy wampirów”, albo jeśli lubi eksperymentować z tym gatunkiem – wtedy może znaleźć tutaj coś dla siebie. Pozostałym radzę się zastanowić, zanim zaczną pakować plecak.



Autor: Paulina Szydłowska
Dodano: 2010-10-26 20:49:20
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj przygody Lennarta Malmkvista


Wygraj Kronikę World of WarCraft


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"


 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

 Shannon, Samantha - "Zakon Drzewa Pomarańczy"

 Dick, Philip K. - "Nasi przyjaciele z Frolixa 8"

 Bardugo, Leigh - "Trylogia Grisza"

 Harrison, Harry - "Przestrzeni! Przestrzeni!"

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS