NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

antologia - "Gladiatorzy"

Weeks, Brent - "Gorejąca biel", część 1

Ukazały się

Tolkien, J.R.R. - "Gospodarz Giles z Ham. Kowal z Przylesia Wielkiego. Przygody Toma Bombadila"


 Campbell, Jack - "Zaginiona flota. Zwycięski" (2020)

 Cherezińska, Elżbieta - "Odrodzone królestwo"

 Pełka, Leonard J. - "Polska demonologia ludowa"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Żmije" (ebook)

 zbiór opowiadań - "Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2020", tom 2

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Atherton, Gertrude - "Dzwon we mgle"

Linki

Chiang, Ted - "Siedemdziesiąt dwie litery"
Wydawnictwo: Solaris
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski i inni
Data wydania: Sierpień 2010
ISBN: 978-83-7590-063-7
Oprawa: twarda
Liczba stron: 384
Cena: 45,90 zł



Chiang, Ted - "Siedemdziesiąt dwie litery"

Zrozum, piekło to nieobecność historii twojego wydechu


Jeśli jeszcze nie znacie Teda Chianga, to blurb powie wam nieco o jego specyfice – jako autora piszącego wyłącznie opowiadania, w ilości małej, ale szlachetnej, co znajduje odbicie w prestiżowych literackich nagrodach (i znów blurb skrupulatnie je wylicza1)). Geneza „Siedemdziesięciu dwóch liter” związana jest z kwestią przedłużenia praw Solarisu do opowiadań Chianga – autor był dotąd w Polsce znany z tomu „Historia twojego życia”. Wszystkie te opowiadania znajdują się również w recenzowanym zbiorku – z tym, że dodatkowo dostajemy trzy nowe teksty i twardą oprawę. Zanim zacznę zachwalać ten niesamowity zbiorek, miejmy to już za sobą: okładka boli. I nie mam na myśli samej, nieco pstrokatej, ilustracji okładkowej, która nie zachwyca, ale też nie odrzuca, ale jej połączenie z fikuśną czcionką tytułu i z zupełnie innej bajki napisem „Ted Chiang” wystylizowanym na… epokę kamienia łupanego? Jak mają się te elementy do siebie, pozostaje mroczną tajemnicą wydawcy.

Pierwsze opowiadanie to wejście w antyczne czasy i wędrówka w górę tytułowej wieży Babilonu. Historia relatywnie prosta, oparta głównie na opisach architektury i krajobrazu, z klarownym rozwiązaniem na końcu. W podobnym klimacie orientu, utrzymane jest nowe opowiadanie „Kupiec i wrota alchemika”, z tym że zamiast opisów średniowiecznej Arabii, dużo większy nacisk położono na bohaterów, co uwypukla się w strukturze opowieści w opowieści. Motywem przewodnim jest kwestia wolnej woli, szczególnie drażliwa, gdy wychodzi na wierzch przy okazji podróży w czasie. Ten sam wątek autor porusza jeszcze w miniaturce „Co z nami będzie” (znaczący jest brak znaku zapytania).

Chociaż w zbiorku brakuje dat pierwszych wydań poszczególnych opowiadań (a rozrzut między pierwszym a ostatnim jest niemal 20-letni) pewnym ułatwieniem jest to, że – jak udało mi się sprawdzić – kompozycja zbiorku pokrywa się z chronologią publikacji. Na tej podstawie odniosłem wrażenie, że twórczość Chianga nie jest krzywą rosnącą ani malejącą; nie udało mi się też ustalić jakiegoś złotego okresu – mamy tu do czynienia od początku do końca z poziomem bardzo wysokim, a wartościowanie kolejnych opowiadań to kwestia preferencji indywidualnych.

„Zrozum” zaczyna się sennie. Dosłownie. Jednak oś fabuły, czyli ciągły przyrost inteligencji bohatera, stanowi swoiste literackie accelerando całej historii. Perspektywa w ten sposób odmienionego człowieka przedstawiona jest bardzo zręcznie – na tyle byśmy uwierzyli w jego ponadludzki intelekt, jednocześnie bez rozbijania tej wizji o szczegóły. Fenomenalna sekwencja pojedynku dwóch ubergeniuszów czyni „Zrozum” w moim odczuciu jednym z lepszych opowiadań w zbiorze. W miniaturce „Ewolucja ludzkiej nauki” powraca znowu wątek przepaści między zwykłymi homo sapiens a superinteligentnymi metaludźmi. A imię przepaści – technologiczna osobliwość.

„Dzielenie przez zero” jest bardzo ciekawym przykładem hard science fiction – fikcją tak twardą, że obywającą się nawet bez odległych scenografii i gadżetów technologicznych; tu fantastyczna spekulacja nie wychodzi poza poziom abstrakcji matematycznej. Już to jednak wystarczy, żeby wpłynąć na życie bohaterów. Intrygująca historia, którą autor czyni odwołanie do biografii wielu słynnych matematyków.

Dla każdej historii Chiang poszukuje najwłaściwszej formy, przez co mamy do czynienia z różnorodnością narracji i stylizacji. Uatrakcyjnia to zarówno odbiór każdego opowiadania z osobna, ukazując każdą historię z najbardziej odpowiedniej dla niej perspektywy, jak i urozmaica zbiorek jako całość, nie pozwalając popaść nam w rutynę czytelniczą. Po lekturze „Wydechu” czułem się jakbym odnalazł zaginione opowiadanie z „Bajek Robotów” czy „Cyberiady”. Nie wiem czy Chiang jest fanem Lema, czy wypracował taką stylistykę samorodnie, fakt faktem, że efekt końcowy jest wspaniały. Szczególnie styl został wykorzystany w „Historii twojego życia”, gdzie forma i kompozycja opowiadania jest sama przez się wskazówką, jaką należy wykorzystać do całościowego rozpracowania utworu - samo tylko prześlizgnięcie się wzrokiem po tekście pozostawi nas z niczym. To znaczy tylko z relatywnie prostą historią na temat pierwszego kontaktu i próbach przeskoczenia granicy językowej.

„Siedemdziesiąt dwie litery” to historyczna rzeczywistość XIX wieku z podmienioną fizyką, trochę na kukułczą modłę. Uzasadnione jest to o tyle, że zmiany fizyki zaczynają być wykorzystywane na szeroką skalę dopiero wraz z rewolucją przemysłową, wcześniej będąc domeną wyłącznie mistyki i kabalistów. „Leksykalny wymiar rzeczywistości” zostaje okiełznany przez nową dziedzinę nauki – nomenklaturę i wykorzystany do produkcji golemicznych automatów, jak również eksperymentów na żywych istotach. Ta oryginalna steampunkowa kreacja jest największym atutem opowiadania – niestety fabuła i postacie pełnią wobec niej tylko niezwykle skromną, serwilistyczną funkcję.

Bez wątpienia Chiang jest ostrożnym twórcą science fiction i nie lubi wybiegać daleko w przyszłość – w przypadku bardziej odważnych założeń odwołuje się do baśniowej stylistyki. W zasadzie tylko „Ewolucja ludzkiej nauki” posunięta jest umiarkowanie daleko do przodu na linii czasu – po przekroczeniu technologicznej osobliwości (chociaż – czy rzeczywiście to tak daleko?). W całkiem bliskiej przyszłości rozgrywa się natomiast „Co ma cieszyć oczy. Reportaż”, w formie bliski filmowi dokumentalnemu, gdzie widzimy szereg wypowiedzi różnych osób na temat modyfikowania układu nerwowego, tak by znieczulić się na estetyczny wymiar wyglądu innych ludzi. Chiang ukazuje złożoność motywacji i uwarunkowań takiego działania, jak również opór na nie. Polityka, ekonomia, moda, kompleksy. Świetny kawałek tekstu.

Poprzez cały zbiorek niektóre wątki powtarzają się, dając pojęcie o najbardziej nurtujących autora kwestiach. Autor prezentuje ateistyczną perspektywę – nawet w najbardziej teologicznym opowiadaniu, jakim jest „Piekło to nieobecność Boga”, byty nadnaturalne występują na poziomie obiektywnej oczywistości, co nie wymaga wiary w nie. Proza Chianga nie wydaje jednak wojny religii – jest ona raczej pogodzona z pluralizmem opcji światopoglądowej, tak w naszym świecie, jak i w uniwersum „Piekła…” – gdzie mimo pojawiają się odrzucający Boga humaniści (sugestia, że w naszym uniwersum na tej pozycji są osoby wierzące?). Jednocześnie z całego zbiorku przebija kontemplowanie piękna wszechświata, nawet wobec jego czy naszej skończoności, co widać doskonale w „Wieży…” i „Wydechu”. O rozważaniach nad wolną wolą wspomniałem już wyżej.

W podsumowaniu mógłbym za tytułem recenzji powtórzyć, że piekłem jest nieznajomość tekstów Teda Chianga i na tym skończyć. Pochylę się jednak nad kwestią przyznanych nagród i przy tej okazji podam moich faworytów z całego zbiorku. Bo jest to zbiór, w którym więcej opowiadań (nie licząc miniaturek) to pozycje z nagrodami, niż bez nich. Dziwi mnie nieco brak nagród dla „Co ma cieszyć oczy” i „Zrozum”, natomiast zaskakuje ilość nagród dla teologiczno-baśniowych pozycji Chianga czyli „Wieży..”, „Piekła…” i ”Kupca..”. Za w pełni uzasadniony uznaję zachwyt nad „Historią twojego życia” i „Wydechem”. Tytułowe dla tego zbioru opowiadanie „72 litery” wydaje mi się jedynie dobre – nie udało się połączyć w nim tak perfekcyjnie, jak w wyżej wymienionych, wymiaru ontologicznego i fabularnego utworu – jedna nóżka widocznie kuleje. Polecam wszystkim gorąco ten zbiorek, im szybciej go otworzycie, tym krócej będziecie musieli patrzeć na okładkę.



1) Wieża Babilonu (1990) - NEBULA; nominacja HUGO

Zrozum - nominacja HUGO (1991)

Dzielenie przez zero (1991)

Historia twojego życia (1998) - NEBULA; STURGEON Award; LOCUS; nominacja HUGO

72 litery (2000) - nominacja HUGO, SFINKS

Co z nami będzie. (2006)

Ewolucja ludzkiej nauki (2000)

Piekło to nieobecność Boga (2001) - NEBULA; HUGO; LOCUS

Co ma cieszyć oczy (2002)

Kupiec i wrota alchemika (2007) - NEBULA; HUGO

Wydech (2008) - HUGO; LOCUS



Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2010-08-29 21:33:05
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Bronsiu - 12:23 30-08-2010
Wiadomo, że świetna książka, ale dodatkowe wyróżnienie za tytuł recenzji. :)

Ł - 21:26 30-08-2010
Tak, tytuł to miejsce gdzie recezent może się wyszaleć para-artystycznie. ; )

faranek22 - 17:08 01-09-2010
a co ten tytuł ma wspólnego z treścią książki ?





------------------------
muzyka mp3 randki24

toto - 17:23 01-09-2010
Zmiksowane tytuły czterech tekstów z recenzowanego zbioru opowiadań.

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Binet, Laurent - "Cywilizacje"


 Weeks, Brent - "Gorejąca biel"

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki"

 Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Szostak, Wit - "Cudze słowa"

Fragmenty

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS