NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Ukazały się

Wlazło, Alicja - "Iskra"


 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (miękka)

Linki

Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Smocze kości"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Dragonships"
Tytuł oryginału: Bones of the Dragon
Tłumaczenie: Maria Smulewska
Data wydania: Maj 2010
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7510-438-7
Oprawa: miękka
Format: 132 x 202 mm
Liczba stron: 704
Rok wydania oryginału: 2008
Wydawca oryginału: Tor Books
Tom cyklu: 1



Weis, Margaret & Hickman, Tracy - "Smocze kości"

Pisarski tandem Margaret Weis i Tracy’ego Hickmana najczęściej kojarzony jest z książkami osadzonymi w świecie „Smoczej Lancy”, zapomina się przy tym o ich pozostałych dokonaniach. A wbrew pozorom jest tego całkiem sporo: trylogia „Miecz Mroków”, cykl „Brama Śmierci”. Teraz na nasz rynek trafiła kolejna powieść, która chociaż zatytułowana jest „Smocze kości”, z cyklem „DragonLance” nie ma nic wspólnego.
Sięgając po najnowsze dzieło spółki Weis&Hickman najbardziej obawiałem się schematu znanego z wcześniejszych książek. Ich punktem wyjścia było zazwyczaj spotkanie w przydrożnej gospodzie, gdzie mniej lub bardziej przypadkowi wędrowcy, tworzyli grupkę bohaterów rzucającą wyzwanie całemu światu. Tymczasem początek „Smoczych kości” nieco zaskakuje; zamiast drużyny herosów od początku na pierwszy plan wysuwa się Skylan Ivorson, syn wodza żeglarzy-rabusi, Vindrasów. Młody, przystojny, odważny, a jednocześnie zadufany w sobie osobnik wierzący, że cały świat kręci się wokół jego (nie)skromnej osoby. Do pełnego obrazu tej postaci należy jeszcze dodać porywczość i kłopoty z logicznym myśleniem. Wprawdzie w trakcie fabuły charakter Ivorsona ulega pewnej przemianie, jednakże do końca nie jest to typ klasycznego bohatera, którego czytelnicy z miejsca obdarzają sympatią.
Główne założenia fabuły, wojna bogów, w którą zostają wplątani śmiertelnicy, dużo bardziej przypomina „Kroniki”, chociaż i tutaj autorzy wprowadzili nowe elementy. I tak zamiast klasycznej walki dobrych i złych bóstw mamy do czynienia ze starciem całych panteonów – nadchodzi czas nowego pokolenia, a starzy władcy niebios nie zamierzają ustąpić pola. Warto zatrzymać się na chwilę przy samych bogach. Niby nieśmiertelni a można ich zranić a nawet zabić; potrafiący przykładnie ukarać, ale i wynagrodzić, rządzący ludzkim losem, a jednocześnie zależni od swych wyznawców.
Godne uwagi są również rozbudowane portrety psychologiczne postaci. O ile większość postaci ze świata „Smoczej Lancy” była stworzona na zasadzie: „Ty – dobry, a ty – zły”, tutaj postępowanie poszczególnych postaci nie jest łatwe w ocenie. Kapłanka łamie wszystkie boskie zakazy, aby pozbyć się znienawidzonego męża, wódz, w imię partykularnych interesów, wielokrotnie kłamie i ryzykuje życie swoich podwładnych, ktoś inny zdradza swój lud w imię miłości. Są grzesznikami, czasami zbrodniarzami, ale równocześnie ich czyny są bardzo ludzkie, a dylematy prawdziwe. Oczywiście w powieści bez trudu znajdziemy bardziej jednoznaczne postaci, ale na szczęście to nie one znajdują się w centrum fabuły.
Ktoś mógłby się zastanowić czy to oznacza, że Weis & Hickmam całkowicie porzucili swój charakterystyczny styl? Zdecydowanie nie. „Smocze kości” to przede wszystkim typowa fantasy korzystająca z dobrodziejstw gatunku. Na kartach książki spotkamy stylizowanych na wikingów Vindrasów, artefakty, sporą dawkę magii oraz wszelakiej maści potwory i mityczne istoty. No i jeszcze są smocze łodzie przywodzące nieco na myśli żywostatki z trylogii Robin Hobb.
W powieści nie zabrakło miejsca na spiski, pojedynki czy bitwy. Trzeba jednak zaznaczyć, że biorąc pod uwagę objętość książki, prawie siedemset stron, tych ostatnich nie jest za wiele. Zresztą kwestia wartkości fabuły pozostawia trochę do życzenia. Po mocnym początku, akcja zwalnia i później jedynie od czasu do czasu przyśpiesza. Z drugiej strony zostaje to w dużej części zrekompensowane opisami przeżyć wewnętrznych bohaterów.
Czy warto zapoznać się ze „Smoczymi kośćmi”? Na plus książki zapisałbym nienajgorzej wymyśloną fabułę oraz interesujących „ludzkich” bohaterów. Dla wielu czytelników atutem będzie sama objętość książki, która zapewni lekturę na wiele dni. Usatysfakcjonowani powinni być także miłośnicy twórczości autorskiego tandemu Weis&Hickman, którzy z pewnością znajdą tu coś dla siebie. Gorzej ma się sprawa z miłośnikami ambitniejszej literatury. Ci mogą się zżymać na miałkość fabuły czy powielanie schematów. Ostateczną decyzję pozostawiam samym czytelnikom.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-08-23 22:35:53
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 19:24 24-08-2010
Wygraliśmy to ostatnio w jakimś konkursie. Kusi, żeby przeczytać i wrócić do czasów DL :) Tym bardziej, skoro piszesz, że strawne.

Tigana - 17:13 25-08-2010
Dla mnie strawne, ale patrząc na to co Ty ostatnio czytasz to już dla ciebie już niekoniecznie ;)

Shadowmage - 17:16 25-08-2010
Ja nadal mam bardzo nisko próg kiczu, po który nie sięgnę; wybór lektur raczej świadczy o tym, co chcę czytać, ale nie o tym, czego nie dam rady. Do takiej książki podszedłbym z odpowiednim nastawieniem :)

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS