NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zelazny, Roger - "Pan Światła" (Zysk i S-ka)

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Ukazały się

Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"


 Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

Linki

Williams, Tad & Beale, Deborah - "Smoki ze Zwyczajnej Farmy"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Williams, Tad & Beale, Deborah - "Zwyczajna Farma"
Tytuł oryginału: The Dragons from Ordinary Farm, Vol. 1
Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Data wydania: Czerwiec 2010
ISBN: 978-83-7510-365-6
Oprawa: miękka
Format: 132 x 202 mm
Liczba stron: 400
Cena: 33,90 zł
Rok wydania oryginału: 2009
Tom cyklu: 1



Williams, Tad & Beale, Deborah - "Smoki ze Zwyczajnej Farmy"

Niezwykła farma w zwyczajnej otoczce


Tad Williams znany jest przede wszystkim z opasłych, wielotomowych sag fantastycznych (chociaż w jego dorobku są też pojedyncze powieści), w których może dać wyraz swojej wyobraźni, a także powoli i pieczołowicie kreować świat przedstawiony, bohaterów, fabułę. Tym razem jednak daje nam się poznać z innej strony; razem z żoną napisał powieść dla młodszego czytelnika pod tytułem „Smoki ze Zwyczajnej Farmy”. Po ich lekturze można zaryzykować tezę, iż autor jednak lepiej czuje się w konwencji, w której nie podlega ograniczeniom formy czy objętości1).
Nie trzeba być geniuszem, by dojść do wniosku, że jeżeli coś nosi w nazwie słowo „zwykłe” czy „zwyczajne”, to normalne być nie może: takich zabiegów wszak w fantastyce (i nie tylko) było sporo. Nic więc dziwnego, że czytelnikowi na samo brzmienie nazwy Zwyczajna Farma zapala się ostrzegawcze światło... Mamy oto parę głównych bohaterów powieści (co zresztą jest również zgodne z wymogami konwencji), Tylera i Lucindę. Dwójka dzieci spodziewa się najgorszego po wizycie na farmie dalekiego i nieznanego krewnego. Rzeczywistość po przyjeździe je zaskakuje: na farmie każda osoba to oddzielna historia, a zamiast świń i krów, ludzie zajmują się smokami i jednorożcami. U Tylera i Lucindy miesza się strach z fascynacją... a także frustracją, gdyż największe tajemnice farmy są przed nimi ukrywane i do wszystkiego muszą dojść sami.
Fabularnie powieść Williamsa i Beale nie przedstawia się oszałamiająco. Para autorów korzysta z popularnych rozwiązań, więc nie należy spodziewać się fabularnych niespodzianek. Być może dla początkującego czytelnika, a przecież dla takich przeznaczona jest książka, fabuła „Smoków ze Zwyczajnej Farmy” będzie stanowiła jakieś novum, ale dla trochę bardziej doświadczonych czytelników okaże się raczej rozczarowaniem. W książce mamy do czynienia z nagromadzeniem popularnych schematów, które raczej nie sprzyjają pobudzeniu zainteresowania.
W zakresie kreacji postaci również nie należy spodziewać się oryginalności. Główni bohaterowie są dokładnie tacy, jacy powinni być: ciekawscy, odważni i przedsiębiorczy. Drugoplanowe postaci też wpasowują się w kanon: dobry siłacz, dziwaczny staruszek, zła wiedźma, bogaty biznesmen chcący przejąć farmę, etc. Są również bohaterowie, co do których pierwsze wrażenie jest mylne; niestety tylko dla Tylera i Lucindy, bo czytelnik błyskawicznie jest w stanie przejrzeć ich grę.
Czy zatem jest coś urzekającego w tej powieści? Szczerze powiedziawszy: niespecjalnie. Poszczególne jej elementy są wykonane poprawnie, ale brakuje w nich polotu; iskry, która porwałaby czytelnika i przeniosła go do świata wykreowanego w książce. Opowieść, chociaż posiada punkty zwrotne, nie zajmuje. Historia toczy się raczej leniwie, zaliczając po kolei wszystkie łatwe do przewidzenia punkty. Do kwestii językowych nie można mieć zastrzeżeń, ale tutaj również obyło się bez wykroczenia poza rzemieślniczą robotę; zresztą akurat w tym aspekcie nie należało się spodziewać niczego innego, gdyż Williams raczej nie jest znany z wirtuozerskich umiejętności w posługiwaniu się piórem.
„Smoki ze Zwyczajnej Farmy” są w rezultacie powieścią przeciętną, nieposiadającą ani złożoności i rozmachu dorosłych powieści Williamsa, ani uroku i błyskotliwości, które zachwyciłyby młodszego czytelnika. Rozwiązania fabularne są schematyczne, a tłumaczenie ich stosowania wiekiem docelowego odbiorcy nie jest uzasadnione – wszakże młodzież nie tak łatwo zadowolić prostymi środkami; tym bardziej, że Williams i Beale stosują zagrania znane nie tylko z książek, ale i z filmów; a te z pewnością są znane młodym fanom fantastyki. Powieść amerykańskiego duetu może więc przynieść im rozczarowanie, gdyż żaden z elementów nie wyda się atrakcyjny... chociaż rzecz jasna mogę się mylić, nie potrafiąc wejść w psychikę dziecka.



1) „Smoki ze Zwyczajnej Farmy” są pierwszym tomem cyklu, ale – w odróżnieniu od innych serii Williamsa – każda z powieści ma stanowić oddzielną, zamkniętą całość. Stąd też uprawniona wydaje się teza, iż Williams nie mógł z pełnym rozmachem przystąpić do tworzenia świata i fabuły.




Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2010-08-08 20:44:32
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

 Bester, Alfred - "Gwiazdy moim przeznaczeniem"

 Corey, James S. A. - "Gniew Tiamat"

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"

 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS