NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

Ukazały się

Jones, Diana Wynne - "Ruchomy zamek Hauru"


 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Adeyemi, Tomi - "Dzieci prawdy i zemsty"

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Riggs, Ransom - "Konferencja ptaków"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi", tom 2

 Ćwiek, Jakub - "Topiel"

 Holmberg, Charlie N. - "Papierowy mag"

Linki

Ryan, William - "Świętokradcy"
Wydawnictwo: Otwarte
Cykl: Ryan, William - "Kapitan Korolew"
Tytuł oryginału: The Holy Thief
Tłumaczenie: Grażyna Smosna
Data wydania: Marzec 2010
ISBN: 978-83-7515-082-7
Oprawa: miękka
Cena: 32,90
Tom cyklu: 1



Ryan, William - "Świętokradcy"

W przeciwieństwie do dużej ilości książek z rosyjską scenografią, na których ostatnimi czasy brak narzekać nie można, tej nie napisał autochton. Jeśli w tym momencie weźmiecie poprawkę na to, jaki jest czas i miejsce powieściowej akcji (sama okładka nie pozostawia złudzeń), może zadacie sobie pytanie o motywacje autora. W końcu nie jest to ulubiona sceneria kryminałów, a kultura popularna również nie dostarcza olbrzymiej ilości znanych historii rozgrywanych w tamtych czasach. Z drugiej strony, być może właśnie stagnacja gatunku, jakim jest retrokryminał, zmusza twórców do szukania coraz bardziej oryginalnych scenerii dla kolejnych morderstw i zbrodni. Mamy więc Moskwę, 1936 – „okres błędów i wypaczeń”, świt „jeżowszczyzny”. Uchwycić ten klimat to niełatwe zadanie. Być może właśnie autor, jako ktoś spoza dawnego obozu wschodniego, ma do tego lepsze predyspozycje niż współcześni Rosjanie czy Polacy – w dużym stopniu emocjonalnie podchodzący do swoich narodowych doświadczeń z tamtym systemem.
Książka zaczyna się od sceny, w którym zbrodnię widzimy oczyma samego mordercy. Narracja anonimowego oprawcy później jeszcze kilkukrotnie powraca, już w czasie śledztwa. A specyficzna jest sytuacja radzieckiego śledczego. W państwie dążącym do totalitarnej perfekcji coraz więcej spraw nabiera charakteru politycznego, stąd nawet praca w wydziale kryminalnym milicji wymusza obcowanie z ryzykowną materią. Funkcjonariusz jednocześnie pilnuje by „norma” była wyrobiona (by nie paść ofiarą czystek), a z drugiej strony uważa, by nie węszyć za bardzo i nie odkryć czegoś, czego odkryć nie powinien (by ofiarą czystek nie paść). Niezmiennie towarzyszy mu uczucie zagrożenia inwigilacją lub perspektywa sprowadzenia do roli marionetki czy przykrywki realnego biegu spraw.
Głównego bohatera powieści, kapitana Aleksieja Dimitryjewicza Korolewa najłatwiej zawrzeć w jednym słowie: porządny. Nie jest ani rycerzem sprawiedliwości walczącym z systemem (w istocie kapitan jest sowieckim patriotą, którego jedną z pamiątek stanowi rewolwer zdobyty na polskim oficerze), ani cynicznym gliniarzem ze złamanym życiem (nawet jego rozwód i pomieszkiwanie u kuzyna opisywane są raczej neutralnie, w kategoriach życiowej konieczności a nie dramatu). Po prostu robi swoje i stara się to robić jak najlepiej. Jest to postać prosta, ale sympatyczna i tak też postrzegają go inni bohaterowie, może nieraz przypisując mu wrodzoną naiwność. Jego sylwetka miała chyba na celu pokazać, że w każdych czasach znajdą się dobrzy, źli i brzydcy – niezależnie od warunków zewnętrznych. Pozostali bohaterowie, niezależnie od tego czy to postacie fikcyjne czy historyczne, raczej nie zapadają w pamięć, ograniczając się do wypełniania ról, jakie stawia przed nimi powieść. Wyjątkiem jest tu postać pisarza Izaaka Babla, którego sposób prowadzenia się i wypowiadania jest barwny i stanowi żywy odnośnik do jego własnych dzieł.
Panorama przedwojennego Związku Radzieckiego jawi się jako dość ponury obraz. Autor całkiem zręcznie rzecz opisał i wydaje mi się, że największym minusem jest tu nie sam opis, ale sposób relacjonowania postaci. Nie uniknięto zbyt silnego w moim odczuciu akcentowania radzieckiej specyfiki. W rezultacie pewne komentarze bohaterów wydają się miejscami nieco nienaturalnie, tak jakby nie traktowali otaczającego ich świata jako oczywistości a swoje słowa kierowali raczej do zagranicznego czytelnika. W razie, czego tłumaczka spieszy z wytłumaczeniami w przypisach – czasem nawet zbyt gorliwie; chyba większość Polaków wie, jakiego rodzaju zakład mieścił się na Łubiance.
Duża część obserwacji poświęcona jest modernizacji tego państwa-eksperymentu i jej konsekwencjom. Przyspieszony przypływ ludzi ze wsi do miast, braki zaopatrzeniowe, anonimowość – to wszystko czynniki powodujące wzrost przestępczości. Z drugiej strony system więziennictwa nastawiony na eliminacje więźniów politycznych i na resocjalizację kryminalistów pozwala dobrze funkcjonować przestępczości zorganizowanej – paradoksalnie, jedynemu typowi organizacji, który opiera się totalitarnym wpływom państwa. W historii gra to ważną rolę.
„Świętokradcy” są przyzwoitą powieścią. Intrygujący wstęp, specyficzne systemowe uwarunkowania śledztwa i dynamiczny finisz stanowią o atrakcyjności lektury. Jednocześnie spełniając wszelkie normy, jakie stawia się tego rodzaju książkom, nie ujęła mnie w żadnym szczególe. Na pewno jednak pobudziła zainteresowanie epoką. Przykład solidnego retrokryminału – być może zarówno więcej ciekawych postaci, jak i głębsze wejrzenie w ich rys charakterologiczny autor zostawił na następne części. „Świętokradcy” są bowiem dopiero pierwszą książką z cyklu „Kapitan Korolew”, o czym donosi w blurbie wydawca.




Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2010-07-27 20:41:40
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Kulawego szermierza"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Baoshu - "Odzyskanie czasu"


 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

Fragmenty

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS