NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Robertson, Imogen - "Narzędzia piekła"
Wydawnictwo: Amber
Tytuł oryginału: Instruments of Darkness
Tłumaczenie: Maciej Nowak-Kreyer
Data wydania: Kwiecień 2010
ISBN: 978-83-241-3653-7
Oprawa: miękka
Format: 145x210 mm
Liczba stron: 400
Cena: 39,80 zł



Robertson, Imogen - "Narzędzia piekła"

Dobra książka to taka, po którą sięgasz wielokrotnie. Do której wracasz pomimo upływu lat i za każdym razem bawisz się wyśmienicie. Świat prezentowany przez autora nadal cię urzeka, bohaterowie pociągają, akcja wciąga. Taką książką dla mnie są „Wichrowe wzgórza”, a równać się z nią może jedynie jej filmowa adaptacja i Ralph Fiennes w roli Heathcliffa. Kiedy usłyszałem, że „Narzędzia piekła” to rewelacyjny debiut z tajemnicą rodem z powieści Emily Jane Brontë musiałem je przeczytać.
Akcja powieści rozgrywa się w Anglii pod koniec XVIII wieku. Sprawiedliwie trzeba przyznać, że autorka bardzo profesjonalnie podeszła do zagadnienia i nie popadając w przesadę umiejętnie zaprezentowała klimat tamtych czasów. Czytelnik, patrząc na świat oczyma bohaterów, przede wszystkim nie będzie czuł się wyobcowany, zawieszony w próżni. Atmosfera charakterystyczna dla tamtejszych salonów, londyńskich kawiarni czy wytwornych wiejskich posiadłości nie tylko urzeka, ale i sprawia, że rzeczywistość staje się bliższa odbiorcy. Niemalże na wyciągnięcie ręki.
Bohaterami historii opowiedzianej przez Imogen Robertson są Harriet Westerman oraz Gabriel Crowther. Ona wpływowa i dość niesforna właścicielka ziemska, on – ekscentryczny uczony-patolog. Razem tworzą intrygujący duet. Są osiemnastowiecznymi detektywami, których odmienne podejście do życia okazuje się nad wyraz pomocne podczas rozwiązywania tajemnicy sprzed lat. Trzeba jednak zauważyć, że o ile autorce udało się w przekonujący sposób opisać Anglię XVIII wieku, o tyle kreacja postaci nastarczyła już pewnych kłopotów. Trudno nie wyczuć marionetkowości postaci, sztuczności dialogów, czy podobieństw głównych bohaterów do innych literackich detektywów. W gruncie rzeczy to te same postacie z kryminałów, które wałęsają się po współczesnych miastach. Z drugiej strony ktoś mógłby zapytać: czego się spodziewaliście? „Narzędzia piekła” to thriller historyczny z zagadką w tle. Kryminał osadzony w realiach osiemnastowiecznych, ale ciągle kryminał. Z wyrazistymi bohaterami, jednoznacznie postawionymi po jasnej bądź ciemnej stronie.
„Narzędzia piekła” choć tak dobrze ocenione przez brytyjskich krytyków nie wywołały u mnie głębszych doznań. Na szczęście poświęcając czas Imogen Robertson nie oczekiwałem niezapomnianych przeżyć, ale miłej i przyjemnej lektury na kilka godzin. I nie zawiodłem się. Historia wciąga, sprawia, że z sympatycznym bohaterom ciężko powiedzieć „do widzenia, do jutra”. Jak już jednak wspomniałem powieść zawdzięcza powodzenie nie kreacji postaci, ale tajemniczej historii osadzonej w intrygującej rzeczywistości. Wielowarstwowa intryga, nastrój rodem z „Wichrowych wzgórz”, sensacyjny thriller, to są główne przyczyny sukcesu powieści. I dla nich warto poświęcić wolne chwile. Kubek gorącego kakao, wygodny fotel, płomienie świecy tańczące na ścianach. „Narzędzia piekła” to odpowiednia książka na dzisiejszą pogodę za oknem.
Podsumowując, Imogen Robertson jako debiutantka zaprezentowała się godnie. Scharakteryzowała Anglię XVIII wieku niezwykle sugestywnie. Jej opisy nie mają posmaku encyklopedycznych notek, lecz tchną prawdziwym życiem. Umiejętne odzwierciedlenie atmosfery otaczającej bohaterów to niezwykle ważny element powieści, zwłaszcza jeżeli mamy do czynienia z fabułą osadzoną w tak nastrojowych realiach. Na utykających miejscami bohaterów nie zwracałabym większej uwagi. Wartka akcja zrekompensuje wszelkie, drobne potknięcia autorki.


Autor: Sylwester "Sharin" Kozdroj


Dodano: 2010-06-16 21:10:48
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"


 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS