NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Stephenson, Neal - "Epoka diamentu"

Bradbury, Ray - "Kroniki marsjańskie. Człowiek ilustrowany. Złociste jabłka słońca"

Ukazały się

Przechrzta, Adam - "Chorągiew Michała Archanioła" (2019)


 Heng, Rachel - "Klub samobójców"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Gdzie śpiewają diabły"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (Mag)

 Komuda, Jacek - "Jaksa. Bies idzie za mną". Tom 1

 Older, Daniel Jose - "Ostatni strzał"

 Żulczyk, Jakub - "Zmorojewo" (Agora)

 Elphistone, Abi - "Podniebna pieśń"

Linki


Kozak, Magdalena - "Fiolet"
Wydawnictwo: Bellona & Runa
Data wydania: Kwiecień 2010
ISBN: 978-83-11-11791-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 528
Cena: 35,00 zł



Kozak, Magdalena - "Fiolet"

Pobieżne przekartkowanie „Fioletu” Magdaleny Kozak powoduje, że nawet najbardziej optymistycznie nastawiony recenzent może poczuć odrobinę zwątpienia. Bądźmy szczerzy, slogan reklamowy: „Dzielni spadochroniarze ratują świat przed inwazją z kosmosu” nie brzmi zbyt przekonująco. Jeśli dodamy do tego fakt, że owa inwazja sprowadza się do wyrastania na całym globie tytułowego Fioletu, czyli monstrualnych roślin rozsiewających cyjanowodór, to określenie „parodia science fiction” aż ciśnie się na usta. Tymczasem... Tymczasem mamy do czynienia z najlepszą jak dotąd powieścią Kozak.
Bodajże największym atutem „Fioletu” okazuje się fabuła. Początkowo pełna niedorzeczności (sposób likwidowania kosmicznych zarodników, tylko jeden oddział spadochroniarzy tzw. „Osy”), zyskuje sympatię w trakcie lektury; wystarczy wyłączyć obszar mózgu odpowiedzialny za logiczne myślenie i dać porwać się akcji. A dzieje się dużo: powietrzne „rozbrajanie”, potyczki w zakazanej strefie, poszukiwanie zaginionych danych. We wszystkich tych aspektach widać solidne przygotowanie autorki: opisy skoków są bardzo realistyczne, a działanie żołnierzy profesjonalne. Na plus trzeba również zapisać umiar w stosowaniu fachowego słownictwa. Owszem, raz czy dwa (historyjki opowiadane przez „Osy”) można się nieco pogubić, ale poza tym fabuła jest klarowna. Na osobne wyróżnienie zasługuje rozbudowany prolog, który nie dość, że dobrze wprowadza w świat „Fioletu”, to dodatkowo mocno zaskakuje.
Po stronie wad zapisałbym natomiast otoczkę science fiction. O ile autorka dobrze zna się na medycynie, procedurach służb specjalnych czy spadochroniarstwie, to w tłumaczeniu fenomenu Fioletu czegoś brakuje. I nie chodzi mi tutaj o błędy rzeczowe. Po prostu – naukowe teorie, zaprezentowane w postaci wywiadu z ekspertami, sprawiają wrażenie dopisanych na siłę: musiały być, zatem zostały wprowadzone. Słowa jednego z bohaterów „I po co to właściwie było? Pogadali, pokazali całemu światu, jacy są mądrzy...” wydają mi się idealnym komentarzem.
Przekonująco został za to naszkicowany obraz Polski stojącej na progu zagłady. Politycy nadal prowadzą „wojenki na górze”, a służby specjalne prześcigają się w przeszkadzaniu sobie nawzajem. Z powodu przedłużających się przetargów brakuje sprzętu dla spadochroniarzy, co jednak nie przeszkadza oficjelom w organizowaniu pokazów sprawnościowych. Nowe zagrożenie powoduje powstawanie nowych profesji: Drwali (próbujących zniszczyć Fiolet) i Stróży (ochraniających strefy wokół kosmicznych roślin).
Nie próżnują także wszelkiej maści przestępcy: świetnie zorganizowane Hieny plądrują opustoszałe części miasta, a co bardziej pomysłowi organizują specyficzne reality show. Szkoda tylko, że w całym natłoku pomysłów ginie gdzieś zwykły szary człowiek – zdecydowanie za mało miejsca zostało poświęcone temu, jak zmieniło się życie przeciętnego Kowalskiego czy Nowaka. Można odnieść wrażenie, że wszystkie aspekty codziennego życia zostały sprowadzone do okazywania uwielbienia heroicznym Osom.
Pewne zastrzeżenia budzą natomiast bohaterowie. Podobnie, jak to miało miejsce w trylogii o wampirach, akcja rozgrywa się w środowisku „mocnych” mężczyzn. Wszyscy są przystojni, wysportowani, odważni do szaleństwa; do tego klną jak szewcy, a wszelkie smutki topią w kieliszku. W efekcie, gdyby nie ksywki, trudno byłoby odróżnić poszczególne postaci. Z kolei „damski rodzynek”, Milka, zachowuje się jak nastolatka, która do końca nie wie, czego chce. Słowa pochwały należą się za to za kreacje Artysty i Kajmana, którzy do samego końca zapewniają uczucie niepewności.
Nie sądzę, żeby „Fiolet” wszedł do kanonu literatury science fiction. To nie ta waga, nie ten kaliber, ale i cel autorki wydaje się być inny. Kozak postawiła raczej na sprawnie napisaną książkę, która będzie trzymała w napięciu do ostatniej strony, a równocześnie będzie stanowić odbicie jej zainteresowań. I z tego zadania wywiązała się wzorowo. Czego można chcieć więcej?


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-04-27 18:01:24
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Rzekotka666 - 17:47 30-04-2010
Czego można chcieć więcej? A może chcieć mniej. Takich książek.

Tigana - 21:55 30-04-2010
Chyba nie jest aż tak źle. Na tle innych polskich książek "Fiolet" prezentuje się naprawdę nieźle. No i wampiry trzymają się z dala.

Rzekotka666 - 15:02 01-05-2010
Możliwe. Narzekam chyba trochę. Jednak żal mi czasów minionych. Polskiej fantastyki było mało ale poziom trzymała znakomity. Dziś myślę raczej o klęsce urodzaju.

toto - 15:11 01-05-2010
A czy to nie jest po prostu tęsknota za czasami młodości, kiedy wszystko wydawało się lepsze?

Rzekotka666 - 19:03 01-05-2010
Wychodzi na to żem dziadem podszyty po prostu (heh).Jednak jakoś trudno mi ostatnim czasem trafić na coś naszego i jednocześnie interesującego.Mam takie wrażenie że dzisiaj każdy pisać i wydawać może. Większość książek to tak naprawdę sensacyjne historyjki ledwie fantastyką zabarwione. Żeby już tak nie biadolić wyrażę nadzieję że być może wśród tej masy Avatarów błyśnie czasem jakiś Dystrykt 9 (że do kina się odniosę).Fiolet to jednak nie to. Pozdrawiam.

toto - 19:30 01-05-2010
Nie twierdzę, że Fiolet jest znakomity, ani tym bardziej, że jest beznadziejny (książki nie czytałem). Odniosłem się do zdania, że kiedyś polska fantastyka trzymała poziom znakomity, a dzisiaj już niestety nie. Zdaję sobie sprawę, że fantastyka dzisiaj jest na poziomie średnim, ale mam wrażenie, że przeceniasz tę z lat wcześniejszych (idealizacja przeszłości przez sentyment do młodości?). Owszem, jest trochę bardzo dobrych książek sprzed 10-20 lat (i starszych), ale i dzisiaj trafiają się książki dobre i bardzo dobre. Może tylko trudniej jest na nie trafić w zalewie nowości?

Tigana - 11:51 02-05-2010
Co do tych "starych, dobrych czasów" - polecam "Polecanki" Tomasza Bochińskiego z SFFiH, gdzie obok autorów godnych polecenia, przewijają się twórcy, o których nie można powiedzieć nic dobrego. Według mnie większość opinii o tym, że dawniej (a tak w ogóle o jakim przedziale czasu mówimy?) z polską fantastyką było lepiej wynika z faktu nieznajomości twórczości innych autorów oprócz: Lema, Zajdla i jeszcze dwóch, trzech nazwisk.
ps
Nie jest to atak na Ciebie Rzekotko666 tylko ogólna refleksja, bo z tezą, że dzisiaj pisać (i wydawać) każdy może ogólnie się zgadzam.

Shadowmage - 12:10 02-05-2010
Może być też tak, że sprzed lat pamiętamy tylko najlepsze książki - złe i przeciętne zostały zapomniane.

Spriggana - 15:28 02-05-2010
Shadowmage pisze:Może być też tak, że sprzed lat pamiętamy tylko najlepsze książki - złe i przeciętne zostały zapomniane.

E, nieprzeciętnie złe też pamiętamy. Takie na przykład „Neurony zbrodni”… :>

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Gdzie śpiewają diabły"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Corey, James S.A. - "Gorączka Ciboli"


 Liu, Cixin - "Piorun kulisty"

 Gromyko, Olga - "Wiedźmie opowieści"

 Seltzer, David - "Omen"

 Fletcher, Charlie - "Paradoks"

 VanderMeer, Jeff - "Zrodzony"

 Poe, Edgar Allan - "Miasto w morzu i inne utwory poetyckie"

 Valente, Catherynne M. - "Domostwo błogosławionych"

Fragmenty

 Liu, Cixin - "Piorun kulisty"

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS