NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Drayden, Nicky - "Overwatch: Bohaterka Numbani"

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Ukazały się

antologia - "Kryształowe smoki 2019"


 Nieściur, Sławomir - "Blokada"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka angielskiego"

 Chokshi, Roshani - "Srebrzyste węże"

 Kamiński, Tomasz - "Polowanie"

 Komuda, Jacek - "Wizna"

 antologia - "Tarnowskie Góry Fantastycznie 2"

 Hill, Joe - "Gaz do dechy"

Linki

Riordan, Rick - "Klątwa tytana"
Wydawnictwo: Galeria Książki
Cykl: Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy
Tytuł oryginału: The Titan's Curse
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Data wydania: Marzec 2010
ISBN: 978-83-928837-7-7
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125x195 mm
Liczba stron: 312
Cena: 34,90
Rok wydania oryginału: 2007
Tom cyklu: 3



Riordan, Rick - "Klątwa tytana"

„Klątwa tytana” Ricka Riordana to już trzecia wizyta w świecie, gdzie obok naszej szarej rzeczywistości wciąż żyją bogowie olimpijscy, a na współczesnych herosów czekają coraz to nowe wyzwania.
Główną oś fabuły stanowi, jak zwykle, wyprawa. Tym razem celem jest odnalezienie nie magicznego przedmiotu, a zaginionej bogini łowów, Artemidy. Miłośników cyklu nie zdziwi zbytnio fakt, że jednym z poszukiwaczy zostaje Percy Jackson, a towarzyszyć będzie mu nieodłączny satyr Grover. Pewną zmianę mamy za to na stanowisku etatowej heroiny – miejsce Annabeth zajmuje córka Zeusa, Thalia, a na dokładkę pojawiają się przedstawicielki zbrojnego hufca Artemidy – Łowczynie. Reszta pozostaje w zasadzie bez zmian. Młodzi bohaterzy ponownie wędrują przez Amerykę, a po drodze raz po raz muszą stawiać czoła mrocznym sługom Kronossa. Nie mogło zabraknąć również gościnnych występów bogów olimpijskich; tym razem wybór padł na olśniewającą swą urodą Afrodytę, wojującą feministkę Artemidę oraz twórcę kiepskich haiku, Apollina.
Pomimo tego, że pod względem fabuły „Klątwa tytana” sprawia wrażenia kalki poprzednich części, Riordan postarał się o odrobinę oryginalności. Przy czym zmianie nie uległa sama opowiadana historia, a sposób jej przedstawienia. Pierwszą zauważalną różnicę stanowią bohaterzy. Zarówno Percy, jak i jego przyjaciele dorośleją, nie są już dziećmi, a stają się młodzieżą. Pojawiają się pierwsze uczucia, kłopoty z rodzicami (boskimi i śmiertelnymi), konieczność podejmowania trudnych decyzji, a nawet kwestia poświęcenia. Nieco inaczej przedstawieni zostają także bogowie, którzy stają się bardziej ludzcy. Apollo jest gotów dla siostry złamać panujące zasady, a Dionizos wychodzi z roli wiecznie niezadowolonego dyrektora obozu i okazuje się czułym mężem.
Do tego zmienia się nieco klimat książki. Autor zdejmuje znad bohaterów parasol ochronny i odniesione zwycięstwo przyjdzie im okupić własną krwią. Od razu uspakajam – cykl nie stał się nagle horrorem, po prostu mamy pewne przesunięcie akcentów. Przy czym te poważniejsze tony nie oznaczają, że Riordan zrezygnował z akcentów humorystycznych. Znów będziemy świadkami szaleństw Grovera, dzikich zabaw w Obozie Herosów czy „twórczego” wykorzystania mitów – ze słonecznym „rydwanem” Apollina na czele.
Warto wspomnieć rezygnację autora z „heroizowania” postaci historycznych, zwłaszcza tych związanych z historią Stanów Zjednoczonych. Wydaje mi się to dobrym rozwiązaniem, bo dzięki temu książka zyskuje nieco uniwersalizmu. Co prawda fakt, że współczesny Olimp znajduje się w Nowym Yorku, wciąż doskwiera, ale nie można mieć wszystkiego.
„Klątwa tytanów” nie jest ani lepszą, ani gorszą odsłoną cyklu. Dostajemy do ręki książkę zawierającą wszystkie elementy, za które zdążyliśmy polubić serię, a jednocześnie ciut więcej. Wydaje się, że podobnie jak to było w wypadku Harry’ego Pottera, tak i Percy Jackson będzie z każdą kolejną częścią cyklu doroślał. Czy to dobrze, czy źle? Zależy od samego autora – jeśli utrzyma równowagę między elementami humorystycznymi i poważnymi, wtedy będzie dobrze; gorzej, kiedy jego kolejne książki staną się krwawą historią o zmaganiach bogów olimpijskich w stylu filmu „Starcie tytanów”.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-04-18 01:16:04
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"


 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Taylor, Dennis E. - "Gdyż jest nas wielu"

 Butcher, Jim - "Opowieść o duchach"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Wolfe, Gene - "Miecz i Cytadela"

Fragmenty

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

 Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS