NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Pullman, Philip - "Delikatny nóż"

Ukazały się

Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)


 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

 Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

Linki

Knox, Tom - "Sekret Genezis"
Wydawnictwo: Rebis
Tytuł oryginału: The Genesis Secret
Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Data wydania: Luty 2010
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7510-413-4
Oprawa: miękka
Format: 135 x 215 mm
Liczba stron: 368
Cena: 33,90 zł



Knox, Tom - "Sekret Genezis"

„Błyskotliwy thriller z rytualnymi morderstwami i tajemnicami historii w tle”. Tymi słowami kusi wydawca potencjalnego odbiorcę książki Toma Knoxa „Sekret Genezis” - i muszę powiedzieć, że w moim przypadku zdały one marketingowy egzamin. Obrzędowe zbrodnie, grzebanie w przeszłości, archeologiczna zagadka? To jest to, co pasjonaci historii cenią najbardziej, a zwłaszcza ci lubujący się w klimatach kryminalno-sensacyjnych.
Na pierwszym bądź drugim roku studiów pożyczyłem od przyszłej żony „Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna. Do dnia dzisiejszego powieść ta jest jedną z najszybciej przeczytanych przeze mnie książek. Wszystko za sprawą dynamicznej akcji, sympatycznych bohaterów, zagadki czekającej na odkrycie a także dość kontrowersyjnym spostrzeżeniom na temat początków chrześcijaństwa. Owa mieszanka była na tyle wybuchowa, że w świecie literackim bardzo długo wrzało od rewelacji opisanych przez autora. Do czego zmierzam? Prawdę powiedziawszy spodziewałem się czegoś podobnego po książce Toma Knoxa. Nie ataku hordy religijnych fanatyków, ale jakiegoś chociażby wrzenia wywołanego archeologicznymi spekulacjami. Może jeszcze się doczekam. W końcu autor sam pisze:
„Sekret Genezis” jest fikcją literacką. Jednak większość pojawiających się tu religijnych, historycznych i archeologicznych informacji opiera się na faktach i jest zgodna z prawdą.
Powieść trzyma w napięciu do samego końca. Przeczytawszy zaledwie kilkanaście stron zostajemy rzuceni na pożarcie brutalnemu mordercy, a także tajemnicy piasków południowo-wschodniej Turcji. Początkowo możemy odnieść wrażenie, że oto mamy do czynienia z przeciętną literaturą przygodową z pseudo historycznymi wstawkami. Francusko-niemieckie wykopaliska, cenne znalezisko, zachłanny przestępca i nowe wcielenie Indy’ego. Nic bardziej mylnego. Z rozdziału na rozdział powieść przybiera coraz wyraźniej barwy thrilleru, horroru z krwi i kości, którego autor nie boi się szokować opisami makabrycznych zbrodni. Morderstw dokonywanych przez psychopatę ogarniętego manią naśladowania okrucieństw Inków, Azteków, Wikingów i wszystkich pozostałych dawnych społeczeństw rozsmakowanych w zadawaniu wyrafinowanego cierpienia.
Miejsce akcji powieści nie jest oderwane od rzeczywistości. Z łatwością możemy odnaleźć się w angielskich, francuskich czy też tureckich realiach. Niemniej świat zewnętrzny nie żyje swoim życiem. Podporządkowany jest głównemu wątkowi „Sekretu Genezis”. Kwestie polityczne i gospodarcze zostały potraktowane marginalnie, a Tom Knox trochę więcej miejsca poświęca jedynie społeczeństwom czy też antagonizmom panującym pomiędzy wybranymi narodami.
Jeżeli miałbym wskazać słabe punkty powieści, to powiedziałbym, że są nimi bohaterowie, a w szczególności postać Roberta Luttrella. Nie przypadła mi ona do gustu nie dlatego, że momentami przypomina kiepskie połączenie Indiany Jonesa i H. Poirota. Osobiście uważam, że jest mdła. Jak na zagranicznego korespondenta, który wykazuje ponadprzeciętne zamiłowanie do bycia w centrum wydarzeń, zdecydowanie za dużo w nim taniej ckliwości i rozmyślań nad ciepłem domowych pieleszy. Jakby tego było mało, czytelnik przynajmniej ze dwadzieścia razy jest informowany o tym, jak Rob Luttrella kocha córkę, jak za nią tęskni, pragnie ją głaskać i rozpieszczać. Rozumiem, że postać może mieć wewnętrzne dylematy, ale co za dużo, to niezdrowo.
Podsumowując, powieść „Sekret Genezis” to bardzo dobry thriller. Jak każda powieść miewa wzloty i upadki, ale ogólne wrażenie pozostawia bardzo dobre. Jeżeli w przyszłości natknę się na kolejną książkę Toma Knoxa, na pewno nie przejdę obok niej obojętnie.


Autor: Sylwester "Sharin" Kozdroj


Dodano: 2010-03-18 18:39:18
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Mutanta"


Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"


 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS