NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Liu, Cixin - "Era supernowej"

Ukazały się

Komuda, Jacek - "Wilcze gniazdo" (wyd. 4)


 Piekara, Jacek - "Mój przyjaciel Kaligula" (2019)

 Ziemiański, Andrzej - "Pułapka Tesli" (wyd. 2)

 Manguel, Alberto; Guadalupi, Gianni - "Słownik miejsc wyobrażonych"

 King, Stephen - "Instytut"

 Parowski, Maciej - „Wasz cyrk, moje małpy. Chronologiczny alfabet moich autorów”, tom 2

 Lewicka, Anna - "Moc"

 Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Linki

Parus, Magda - "Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele"
Wydawnictwo: Runa
Cykl: Parus, Magda - "Wilcze dziedzictwo"
Data wydania: Luty 2010
ISBN: 978-83-89595-59-1
Oprawa: miękka
Format: 125×195 mm
Liczba stron: 464
Cena: 29,50 zł
Tom cyklu: 3
Ilustracja: Jakub Jabłoński



Parus, Magda - "Wilcze dziedzictwo. Ukryte cele"

„Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele” stanowi trzeci, finałowy tom trylogii Magdy Parus. Czy Colinowi uda się odnaleźć zaginioną siostrę? Jakie cele tak naprawdę przyświecają kapłanom? Kto okaże się prawdziwym sojusznikiem, a kto zdrajcą? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziemy w trakcie lektury – szkoda tylko, że nie wszystkie odpowiedzi satysfakcjonują czytelników do końca. Co gorsza, w książce bez trudu znajdziemy inne minusy.
Już recenzując poprzednie tomy zwróciłem uwagę, że autorce zdarza się popaść w „słowotok”. Wystarczyła krótka wzmianka o jednym z aspektów bycia wilkołakiem, a już otrzymywaliśmy mini wykład. Tym razem ów mankament został mocno zredukowany, nie oznacza to jednak, że maniera nie daje się czytelnikowi we znaki. W „Ukrytych celach” bardzo dużo miejsca Parus poświęca na odtworzenie sposobu dedukcji głównego bohatera. Colin raz po raz zastanawia się nad każdym nawet najdrobniejszym tropem czy poszlaką, rozkładając je na czynniki pierwsze. Niestety, autorce nie udaje się przedstawić tego w zajmujący sposób i po entym razie śledzenia systemu rozumowania Colina czytelnik zaczyna ziewać z nudów, a kwestia interpretacji zachowań poszczególnych postaci przestaje go obchodzić.
Z postacią Colina wiąże się jeszcze jeden kłopot. Główny bohater wypada w tej książce bardzo antypatycznie: wścieka się bez wyraźnego powodu na wszystkich i wszystko, nie szanuje uczuć innych, jedynego sojusznika ciągle określa mianem „gnojek” – zachowuje się jak podręcznikowy samiec alfa. Jeśli było to zamiarem autorki, udało jej się w stu procentach. Problem polega na tym, że takie zachowanie Colina nie powoduje przypływu sympatii do bohatera, a wręcz odrzuca czytelnika od książki.
Inne występujące w powieści postacie zostały z kolei potraktowane po macoszemu. Jedynie w wypadku kapłanki Oriany autorka bardziej przyłożyła się do pracy i dzięki temu powstała złożona postać, w której walczą „ludzkie” uczucia z poczuciem obowiązku. Znika prawie zupełnie odgrywająca dotychczas dużą rolę Tin; niby często pojawia się Caramel, ale ilekroć tak się dzieje, autorka zbytnio się nie rozpisuje. Choć ten ostatni przypadek staje się zrozumiały po zakończeniu lektury, zaniedbanie innych postaci czy zredukowanie ich do roli obserwatorów nieco obniża jakość utworu.
Napomknąłem już co nieco o fabule. Tym razem rozgrywa się ona dwutorowo. Wydarzenia, często te same, widzimy z perspektywy Colina lub wspomnianej już Oriany. Takie rozłożenie akcentów powoduje, że czytelnik otrzymuje pełniejszy obraz sytuacji, a i interesująco wypada ocena tych samych faktów z różnych punktów widzenia. Podobnie jak w poprzednich odsłonach trylogii nie doczekamy się spektakularnych opisów walk czy szybkiej i wartkiej akcji. Owszem, od czasu do czasu Parus umieszcza w fabule sceny rodem z filmów szpiegowskich, ale jest tego stosunkowo niewiele. Dużo ciekawiej „Ukryte cele” sprawdzają się pod kątem ilości i jakości zwrotów akcji. Autorce udaje się kilkakrotnie zaskoczyć czytelników, a część wolt jest nie do przewidzenia.
Na pochwałę zasługuje również umiejętne zakończenie wszystkich głównych wątków. I chociaż ostatnie strony pozostawiają otwartą furtkę dla kontynuacji, sprawa poszukiwań Colina i jego konfliktu z kapłanami zostaje ostatecznie zamknięta. Co ważne, Parus nie zdecydowała się na zastosowanie rozwiązań spod znaku „deus ex machina”. Ostatni tom trylogii dostarcza, lepszych lub gorszych, odpowiedzi na większość nurtujących czytelnika pytań, a wyjaśnienie głównej intrygi jest logiczne i wynika z wcześniejszych wydarzeń.
Natomiast osoby oczekujące pogłębienia wiedzy o społeczeństwie wilkołaków mogą się poczuć nieco zawiedzione. Choć przez sporą część książki obserwujemy z bliska kapłanów oraz ich działalność, nie należy spodziewać się żadnych rewelacji. Dopiero końcówka powieści uchyla rąbka tajemnicy dotyczącej wierzeń zmiennokształtnych i zostaje rozwikłana jedna z największych zagadek ich religii. Aż tyle i tylko tyle.
Zakończenie trylogii skłania do podsumowań. Przede wszystkim wielkie brawa należą się Magdzie Parus za samo podjęcie – pomijanego w polskiej literaturze popularnej – tematu wilkołaków. Nie dość, że w końcu doczekaliśmy się naszych swojskich, chociaż pochodzących z USA, likantropów, to autorka pokusiła się o przedstawienie całkiem przekonującego obrazu ich społeczności, sposobu życia, religii. Oczywiście część zastosowanych rozwiązań można odszukać w książkach zagranicznych twórców, na naszym poletku stanowi to jednak nowość.
Nieźle wypada również rozbudowana fabuła. Z kolei gorzej, poza Colinem, naszkicowano poszczególnych bohaterów. U niżej podpisanego najwięcej zastrzeżeń budzi jednak sam styl pisania Parus. Mini wykłady na temat różnych aspektów życia wilkołaków czy rozbudowane partie opisujące rozterki wewnętrzne głównego bohatera należą do najsłabszych fragmentów trylogii. Są to jednak mankamenty na tyle drobne, że nie można uznać ich za dyskwalifikujące; „Wilcze dziedzictwo” jako całość to udany debiut literacki, który dobrze rokuje na przyszłość autorce i jej kolejnym książkom.




Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2010-02-23 17:48:42
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść o Spider-Manie


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

Fragmenty

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS