NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Orbitowski, Łukasz - "Nadchodzi"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: Luty 2010
ISBN: 978-83-08-04430-8
Oprawa: miękka
Format: 145×205mm
Liczba stron: 406
Cena: 38,00



Orbitowski, Łukasz - "Nadchodzi"

Groza obyczajowa


W ciągu ostatnich kilku lat Łukasz Orbitowski wyrobił sobie markę; powszechnie uważany jest za czołowego twórcę horroru w Polsce, choć – przynajmniej w mojej opinii – powoli coraz bardziej odchodzi od typowej stylistyki dla grozy na rzecz zagłębiania się w psychologię postaci i skręcania w kierunku prozy obyczajowej. Sprawia to, iż trudniejsze jest intuicyjne zaszufladkowanie jego twórczości.
Orbitowski jest również jednym z nielicznych rodzimych autorów, którzy mimo sukcesów, nadal nie stronią od krótkiej formy i regularnie publikuje opowiadania w pismach i antologiach. Jego najnowsza książka – „Nadchodzi” – zbiera właśnie kilka wyróżniających się utworów Orbitowskiego z ostatnich lat1), a na dokładkę zawiera tytułową, premierową mikropowieść, stanowiącą blisko połowę objętości książki. Sprawia to, że zbiór powinien być atrakcyjny zarówno dla osób będących z prozą krakowskiego pisarza na bieżąco, jak i dla pozostałych czytelników.
Najciekawszym koncepcyjnie utworem zbioru jest „Popiel Armeńczyk”, ale pozostałe teksty za zbioru niewiele mu ustępują, a nawet go przewyższają pod niektórymi względami. Bardzo do gustu przypadło mi tytułowe „Nadchodzi”, które czyta się z zapartym tchem, na falach przelewających się refleksji. „Strzeż się gwiazd, w dymie się skryj” oraz (w trochę mniejszym stopniu) „Cichy dom” mają znacznie większą dozę surrealizmu, oderwania od rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Najsłabiej moim zdaniem prezentuje się „Zatoka Tęczy”; być może za sprawą zupełnie nietypowej dla Orbitowskiego scenerii, jak i tematyki dość powszechnie wykorzystywanej w rodzimej fantastyce.
Cechą charakterystyczną wszystkich zebranych w tomie opowiadań jest postawienie bohatera/narratora w położeniu dla niego anormalnym, zetknięcie go z okolicznościami wykraczającymi poza codzienność. Nie oznacza to jednak, że od razu mamy do czynienia ze zjawiskami nadprzyrodzonymi; choć prędzej czy później i one się pojawiają. Nie stanowią one sedna utworów, celu samego w sobie; za ich wprowadzeniem do tekstów kryje się ściśle określony zamiar. Prawdopodobnie po zastosowaniu brzytwy Lema opowiadania zamieszczone w zbiorze nadal (być może poza „Strzeż się gwiazd, w dymie się skryj” oraz „Zatoki Tęczy”) byłyby zrozumiałe i niepozbawione głębszego przekazu, ale jednak wyzbyte mocy i znacznego ładunku emocjonalnego. Orbitowski posługuje się fantastyką jak każdym innym narzędziem w swym warsztacie literackim, czasem czerpiąc z niej oszczędnie, a czasem korzystając z całej palety możliwości, jakie ona daje. W tym drugim przypadku zdarza mu się jednak przeszarżować; widać u niego skłonność do kończenia tekstów silnym, pełnym grozy, nadprzyrodzonym akcentem, niekoniecznie koniecznym w świetle wcześniej opisywanej historii.
Scenerią utworów Orbitowskiego jest przede wszystkim Polska, choć nie jest to regułą. Co ciekawe, w przeciwieństwie do „Tracę ciepło” i „Świętego Wrocławia”, w zbiorze stosunkowo niewiele jest nawiązań do współczesnych realiów; nawet jeśli akcja dzieje się obecnie. O wiele dokładniej nakreślone są realia historyczne (rzecz jasna w utworach, w których zdarzają się nawiązania do przeszłości). Niezależnie jednak od scenerii, w jakiej przychodzi obracać się bohaterom, nie stanowi ona dominującej wartości, a jedynie tło wzbogacające kompozycję.
Dzięki takiej konstrukcji utworów, autor ma możliwość skupienia się na postaciach, emocjach, reakcjach. Choć fabuły są zajmujące, to za największy atut Orbitowskiego uznaję umiejętność konstruowania wiarygodnych charakterologicznie postaci, a następnie konsekwentne ich prowadzenie. Szczególnie udanie zostało to zrealizowane w „Popielu Armeńczyku” oraz w „Nadchodzi”, gdzie czytelnik ma przyjemność poznać spory fragment życiorysu postaci (a nie tylko krótki epizod), a następnie prześledzić, jaki wpływ miały przeżyte doświadczenia na dalsze losy protagonistów.
Teksty zawarte w „Nadchodzi” prezentują wysoki poziom i posiadają wiele cech wspólnych, charakterystycznych dla prozy Orbitowskiego (przede wszystkim późniejszej, odmiennej niż jego debiutanckie utwory). Opowiadania nasycone są podobnym nastrojem (poza „Zatoką Tęczy”), lecz mimo pokrewieństwa są napisane w innym duchu, uderzają w inne emocje. Dzięki temu, przy zachowaniu klimatu typowego dla Orbitowskiego, każdy z tekstów jest unikalny, przez co nie ma się wrażenia powtarzalności, stosowania przez autora tych samych schematów czy rozwiązań fabularnych; nawet jeśli pojawiają się one w kilku innych utworach – niekoniecznie zawartych w „Nadchodzi”.




1) Wcześniej publikowane opowiadania z „Nadchodzi” ukazały się w:

„Popiel Armeńczyk” – Nowa Fantastyka 09/2007
„Strzeż się gwiazd, w dymie się skryj” – „Księga strachu”, część 1
„Cichy dom” – „A.D.XIII”, część 2
„Zatoka Tęczy” – Science Fiction, Fantasy i Horror 06/2007



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2010-02-03 20:50:01
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shadowmage - 07:26 04-02-2010
Wiem... chociaż jak to pisałem, to do finalizacji przeprowadzki jeszcze nie doszło. W każdym razie to tylko zmiana zamieszkania, na zmianę identfikacji przyjdzie jeszcze czas :)

Spike - 00:23 04-02-2010
Shadowmage pisze:krakowskiego pisarza

Już nie krakowskiego.

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Morgan, Richard - "Siły rynku"

 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS