NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Wlazło, Alicja - "Iskra"


 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (miękka)

Linki

antologia - "Obłędni rycerze"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tytuł oryginału: Knights of Madness
Tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska, Monika Michowicz
Data wydania: Kwiecień 2009
Redaktor: Peter Haining
ISBN: 978-83-7648-105-0
Oprawa: miękka
Format: 142mm x 202mm
Cena: 29,90 zł
Rok wydania oryginału: 1998



antologia - "Obłędni rycerze"

Zaskoczenie i różnorodność


„Obłędni rycerze” są trzecią (po „Czarnoksiężnikach z Krainy Osobliwości” oraz „Czarujących obiektach latających”) wydaną w ciągu ostatnich dwóch lat przez Prószyńskiego antologią humoresek pod redakcją Petera Haininga. Poprzednie dwa zbiory dały już czytelnikom pojęcie o tym, czego należy się spodziewać po wyborach brytyjskiego redaktora. Niemniej jednak „Obłędni rycerze” potrafią zaskoczyć – i to nawet z kilku powodów.
Pierwsza niespodzianka dotyczy treści antologii, a raczej oczekiwań, które wzbudza jej tytuł. Już „Czarujące obiekty latające” pokazały, że Haining dosyć swobodnie podchodzi do nadawania tytułów swoim zbiorom. Jednakże „Obłędni rycerze” nie mają w zasadzie nic wspólnego z inspiracjami Don Kichotem, albo choćby z historiami i szlachetnych, choć nieco niezrównoważonych bohaterach. W rzeczywistości opowiadania zawarte w antologii dzielą się na trzy kategorie, orbitujące wokół absurdu, alternatywnych historii oraz grozy. W tekstach tych główną rolę przeważnie odgrywają nie postaci, ale pomysł lub świat przedstawiony. Można wręcz stwierdzić, że pierwszą humoreską w „Obłędnych rycerzach” jest sam ich tytuł, sprowadzający czytelnika na manowce, w konfrontacji z treścią zaskakujący i niespodziewany.
Kluczem do antologii Haininga jest przede wszystkim różnorodność w doborze tekstów. Pod tym względem „Obłędni rycerze” nie stanowią odmiany i w zbiorze w związku z tym znajdują się utwory z różnych konwencji literackich, nie ograniczające się tylko i wyłącznie do fantastyki, choć w zasadzie we wszystkich znajdzie się przynajmniej jakiś drobny element nadprzyrodzony czy nierzeczywisty. Warto zauważyć, że Haining czerpie z całości tradycji literackiej i w związku z tym oprócz Pratchetta, Dicka czy Bradbury’ego trafiają się teksty autorów takich jak Mark Twain, Woody Allen czy A.A. Milne. Te nazwiska to dodatkowa zachęta, bo któż by nie chciał zobaczyć jak radzi sobie twórca Kubusia Puchatka w humorystycznym tekście dla dorosłego czytelnika. Zapewniam, że znani z czego innego autorzy nie raz zaskoczą w humoreskach. Gdy dołożyć do tego szereg autorów w zasadzie w naszym kraju nieznanych, okazuje się, że „Obłędni rycerze” oferują czytelnikowi naprawdę interesujący przekrój literacki.
Różnorodność stylów i konwencji powoduje również zróżnicowanie humoru. Przy recenzjach wcześniejszych tomów pisałem, że idea humoresek Haininga nie ogranicza się wyłącznie do powodowania wybuchów śmiechu, ale także (a właściwie: przede wszystkim) do prezentowania absurdalnych pomysłów i nietypowego zestawienia elementów. Stąd też nie należy oczekiwać, że podczas lektury popłaczemy się ze śmiechu; raczej należy spodziewać się zachwytu nad pomysłem czy szczegółami. Należy również wziąć pod uwagę, iż poczucie humoru różni się w zależności od osoby, dlatego też zróżnicowanie zapewnia, że każdemu przypadnie kilka tekstów do śmiechu. Z mojego punktu widzenia w „Obłędnych rycerzach” trafiło się więcej zabawnych opowiadań niż to miało miejsce na przykład w „Czarujących obiektach latających”, ale nie oznacza to, że podobne odczucia będą mieli inni czytelnicy.
Opowiadania z antologii potrafią zarówno zaskoczyć, jak i rozśmieszyć, a dodatkowo lektura „Obłędnych rycerzy” ma walory poznawcze. Nie jest to najlepsza z antologii na naszym rynku, ale z pewnością jest warta uwagi; szczególnie czytelników, którzy mają już niejakie rozeznanie w literaturze (nie tylko fantastycznej) i będą potrafili docenić różnorodność, a także skonfrontować „normalną” twórczość autorów z zamieszczonymi w antologii tekstami.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2010-01-27 17:04:27
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

malakh - 20:40 27-01-2010
Dla mnie ten zbiór to "ciekawostka" - teksty same w sobie na średnim poziomie, ale nazwiska autorów i wstępy do opowiadań przykuwają uwagę.

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"


 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

 Flint, Eric - "1632"

Fragmenty

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS